0 obserwujących
3 notki
981 odsłon
  387   0

Kryzys gospodarczy a frankowicze – czy można pozwać bank, nie mając środków na adwokata?

unsplash.com
unsplash.com

Dodajmy do tego, że nie każdy adwokat czy radca prawny jest ekspertem od spraw frankowiczów. Pomimo że istnieją profesjonalni pełnomocnicy, każdy z nich ma swoją odrębną wizję procesu i argumentację, która nie zawsze znajdzie aprobatę u sędziów. Stąd oddalenie powództwa w niektórych sprawach wynika m.in. z niewystarczającej wiedzy ekonomicznej i prawnej pełnomocnika.

Skoro więc adwokaci popełniają błędy, tym bardziej dla laika, jakim jest konsument, zrozumienie istoty sporu może okazać się wysoce problematyczne. Widać to podczas przesłuchań konsumentów przed sądem podczas procesu, gdy pytania zadawane przez pełnomocnika ze strony banku okazują się niezrozumiałe. Frankowicze nie wiedzą np., czym są terminy podstawowe jak abuzywność, indeksacja, w jaki sposób frank jest powiązany ze złotówką w ich umowie, jak dokonuje się rozliczeń tego kredytu, czyli wpłacają złotówki, a salda są we frankach itd.

Wstrzymanie płacenia rat

Wrócę jednak do kwestii kosztów. W wypadku, gdy już proces się rozpocznie, a także i przed nim, można wystąpić do sądu o zabezpieczenie powództwa, aby frankowicz nie musiał płacić rat kredytowych, dopóki nie zakończy się całe postępowanie. Oznacza to 3-4 lata wstrzymania płatności (bo na tyle szacuje się obecnie czas trwania procesu).

Podsumowując, wcale nie jest tak, że kredytobiorcy znajdujący się w gorszej sytuacji finansowej są pozbawieni szansy, aby walczyć o odzyskanie swoich pieniędzy. Bowiem to właśnie oni mogą bez generowania dodatkowych kosztów pozwać bank, nie ponosząc następnie kilku tysięcy złotych na opłatę wstępną dla pełnomocnika, a także opłat sądowych.

Każdy frankowicz ma duże szanse, by odzyskać kilkadziesiąt, a nawet kilkaset tysięcy złotych. Zdarzyły się nawet przypadki, gdy nadpłacone raty szły w miliony złotych…

Na początku tego roku TVN 24 podawał, że 80% wygranych w 2019 r. należało do frankowiczów. Dane z lipca mówią już o 90% zwycięstw (PAP Biznes). Odsetek ten zaczął rosnąć po przychylnym wyroku TSUE wydanym w październiku w sprawie państwa Dziubaków. Dziś nie ma już takiej siły, która zatrzymałaby kredytobiorców. Orzecznictwo jest im przychylne, a opcja procesowania się bez posiadania znacznych zasobów finansowych okazuje się jak najbardziej możliwa!

Więcej o frankowiczach na blogu kancelarii frankowej TUTAJ.

Lubię to! Skomentuj27 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka