Nauka płynie z doświadczenia
"Choćbyś naturę wypędzał widłami, ona zawsze powróci." Horacy
8 obserwujących
26 notek
59k odsłon
42 odsłony

Bezpieczne szczepienia? Jeszcze nie teraz, ale już wkrótce!

Wykop Skomentuj

Jeśli jesteś zwolennikiem szczepień i szczepisz własne dziecko, zapewne denerwuje Cię głos antyszczepionkowych "oszołomów" i chętnie zamknąłbyś im usta. Czy święty spokój na pewno leży w Twoim interesie?  Społeczna kontrola nad bezpieczeństwem systemu szczepień w Polsce istnieje tylko dzięki tzw. "antyszczepionkowcom". Im  też- tak jak Tobie - zależy na bezpieczeństwie i zdrowiu szczepionych dzieci. Nie hejtuj ich działań z automatu. Posłuchaj uważnie, dlaczego twierdzą, że szczepienia nie są teraz bezpieczne. To wystarczy, by przyspieszyć zmiany na lepsze.

Choć wszyscy chcemy zdrowych dzieci i zdrowego społeczeństwa, mamy różne wizje, jak tego dokonać. Polscy urzędnicy stoją na stanowisku, że im więcej będziemy się szczepić, tym bardziej będziemy zdrowi i, że szczepienie dzieci jest bardzo bezpieczne. Dołożyli w tym roku kolejne 2 szczepienia obowiązkowe do kalendarza szczepień. Kto lub co najlepiej zweryfikuje słuszność urzędniczych wizji i ich decyzji?

Głos rodziców, których dzieci zostały poszkodowane przez szczepienia

Rodzice, których dzieci zmarły lub ciężko zachorowały po szczepieniach nie mają w większości medycznego wykształcenia. Gdy doświadczyli poważnego problemu po szczepieniu, zostali z nim sami. Nie uzyskali pomocy ani ze strony służby zdrowia ani ze strony żadnych organów państwa, które nałożyło obowiązek szczepień. Dlatego, by pomóc swoim dzieciom, musieli wiedzę o tym, co stało się z ich dzieckiem i jak mu pomóc, zdobyć sami.

W 2011 zrzeszyli się w ramach Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Wiedzy o Szczepieniach "STOP NOP" co oznacza STOP Niepożądanym Odczynom Poszczepiennym. Wspierają się wzajemnie w trudach radzenia sobie z doznanymi szkodami i uświadamiają innych rodziców upowszechniając wiedzę na temat faktycznego, doświadczanego przez siebie bezpieczeństwa szczepionek. Narażają się przy tym na pogardę ze strony urzędniczego systemu służby zdrowia.

W sobotę 3 czerwca zorganizowali w Warszawie protest przeciwko przymusowi szczepień. Międzynarodowy. Pod hasłem: "Jest ryzyko, musi być wybór!" 

Bezpośrednim celem protestu był postulat o dobrowolność systemu szczepień, by rodzice, których dzieci doświadczyły powikłań i dziś już nie szczepią, nie byli karani za swoją troskliwą decyzję  wynikającą z obaw o bezpieczeństwo dziecka. Pośrednim celem protestu - takim pożądanym skutkiem ubocznym - jest jednak zwiększenie bezpieczeństwa systemu szczepień DLA WSZYSTKICH SZCZEPIĄCYCH przez szerzenie przemilczanej wiedzy.

Protest, by szczepić bezpieczniej

Jednym z haseł niesionych przez protestujących było: "Rodzicu, obserwuj swoje dziecko po szczepieniu". Ponieważ szczepienia uważane są stereotypowo za bardzo bezpieczny zabieg, rzadko kiedy rodzice szczepiący swoje dzieci są świadomi, że po szczepieniu należy dziecko bacznie obserwować i wszelkie nietypowe reakcje zgłaszać lekarzom i pielęgniarkom. Po co?

Po pierwsze po to, by zapobiec potencjalnej tragedii.  Dziecko, które dozna NOP-u po pierwszej dawce szczepionki, może być podatne na dużo cięższe uszkodzenia przy kolejnej dawce. Ulotka każdego leku przestrzega przed jego stosowaniem, jeśli wcześniej wystąpiły u pacjenta jakiekolwiek niepożądane reakcje na któryś ze składników. Tymczasem w przypadku szczepionek służba zdrowia kieruje się zupełnie innymi procedurami i  najczęściej przymusza do zaszczepienia kolejną dawką! Nagłaśniane przez STOP NOP prawdziwe historie dzieciaków trwale uszkodzonych przez szczepionki pokazują, że szczepienie dzieci z NOP-ami kolejną dawką to niebezpieczny proceder zagrażający ich życiu.

Po drugie, obserwowanie dziecka po szczepieniu pozwala rzetelnie odnotować w statystykach każdy, nawet najlżejszy przypadek wystąpienia powikłania poszczepiennego. Dzięki temu można prawidłowo zweryfikować bezpieczeństwo konkretnych partii szczepionek. Zgłaszanie NOP-ów to także gwarancja bezpieczeństwa całego systemu szczepień. Właściwe gromadzenie i rejestrowanie danych o NOP-ach nie jest możliwe bez zwiększenia świadomości rodziców. Niezafałszowane, zgodne z rzeczywistym stanem statystyki to podstawa dla oceny bezpieczeństwa konkretnej szczepionki, jej serii, a także możliwych interakcji miedzy szczepionkami w ramach kalendarza szczepień. W statystykach nie powinno zatem zabraknąć żadnego przypadku NOP, bo to właśnie statystyki są argumentem koronnym przemawiającym za bezpieczeństwem szczepionek, a także za ich społeczną korzyścią. Bez uczciwych statystyk, nie da się poprawnie zweryfikować tych założeń.

Niepożądany odczyn poszczepienny (NOP) to fakt, nie mit

W ulotce każdej szczepionki są wyszczególnione możliwe NOP-y, które może ona wywołać - od najlżejszych do najcięższych. Te NOP-y są tam wpisane dlatego, że zostały zaobserwowane i zgłoszone w trakcie badań klinicznych. Przez lekarzy lub przez rodziców. Niezgłaszanie NOP-ów powoduje, że choć wystąpiły i dotknęły konkretną zaszczepioną osobę nie istnieją w dokumentacji szczepionki i lekarze nie są ich świadomi, dlatego tak jak dr Grzesiowski mogą nas zapewniać, że: "Szczepienia - wystarczy spojrzeć na statystyki - są najbezpieczniejszą procedurą medyczną jaka wogóle istnieje w medycynie." (źródło: wywiad telewizyjny)

Wykop Skomentuj
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale