2 obserwujących
40 notek
31k odsłon
287 odsłon

Wykładowca katolickiego uniwersytetu pobił ukraińskiego aktora.

Wykop Skomentuj22

W kraju, gdzie senator i prominentny polityk partii rządzącej mówi na wiecu o oczyszczeniu narodu a prezes partii dzieli kraj na lepszy i gorszy sort nie powinno dziwić, że wykładowca Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego uderza Ukraińca w autobusie, gdyż ten rozmawia ze swoją żoną przez telefon po ukraińsku.

Nie powinno to dziwić, ale jednak mnie to troszkę dziwi. Jakiś taki dziwny widocznie jestem.


Jak podał na swoim Facebooku dyrektor Teatru Powszechnego Paweł Sztabrowski, w dniu wczorajszym pracownik teatru Artem Manuilov został uderzony w twarz w autobusie, przez jak się później okazało wykładowcę Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego ze specjalnością, o ironio, "negocjacje i teoria negocjacji" za to, że rozmawiał przez telefon po ukraińsku.

Sprawcę udało się ustalić dzięki pomocy pracowników Uniwersytetu Warszawskiego, gdzie ów wykładowca UKSW jest również wolnym słuchaczem na zajęciach z filozofii.

To co się dzieje w Polsce jest nienormalne i dzieje się to za przyzwoleniem obecnego rządu, kościoła i mediów związanych z PiSem. Tego w Polsce wcześniej nie było ale też nie było takiej propagandy jaka dzisiaj jest.

Kilka lat temu pobito pracownika UW za to, że rozmawiał z kolegą po niemiecku w tramwaju. Do tej pory nawet nie postawiono zarzutów uczestnikom MW, którzy wieszali zdjęcia posłów opozycji a przeorzy jasnej Góry (czyt Brunatnej Góry) odprawiają nabożeństwa dla nacjonalistów, gdzie podczas kazania ksiądz mówi, że "nie wolno nam naszej kultury i tożsamości zamienić na jakiś pogański chlew."


To się dzieje w Polsce a nie na filmie o III Rzeszy (3:32). Tak jakbym był na wiecu PiS.



Wykop Skomentuj22
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale