Głos rozsądku w Twoim domu
O łaskę detoxu dla wciąż błądzących, prosimy Cię, Panie... bo w życiu, jak i w polityce, nie ma przypadków - są tylko znaki ... ale niestety - w dużej mierze - "oczy ich nadal nie widzą, a uszy nie słyszą..."
50 obserwujących
324 notki
409k odsłon
  1068   0

Czy generał Sulejmani padł ofiarą samego siebie?

Można teraz dać swobodnie upust swoim antyamerykańskim uprzedzeniom i dopatrywać się w amerykańskim zamachu na generała dowodów na „ten straszny amerykański imperializm” oraz dowód na „szaleństwo Trumpa wywołującego III wojnę światową w interesie Izraela” – ale można też na zimno trzymać się faktów i samodzielnie przeanalizować bieg wydarzeń… 

1. Bezprecedensowy, bezpośredni atak na amerykańskie interesy na Bliskim Wschodzie – ostrzelanie amerykańskiej bazy w Iraku i śmierć obywatela USA 

2. Amerykański odwet i atak rakietowy na bazy proirańskich milicji w Iraku i Syrii 

3. Atak na amerykańską ambasadą w Bagdadzie 

4. Eliminacja generała Sulejmaniego jako sprawcy 

 Sulejmani to irańska bezpieka i jej metody - czyli ktoś formatu Ławrientija Berii i Heinricha Himmlera - tak jak oni po łokcie unurzany w krwi swych ofiar, choć być może nikogo osobiście nie zabił.  

 A jego ostatnim strategicznym błędem (w wieloletniej już wojnie Iranu i USA "by proxy" - z wykorzystaniem swych klientów i aliantów - w Syrii, Iraku i Jemenie) było złamanie dotychczasowych zasad (nieformalnych – ale być może potajemnie sformalizowanych - "rules of engagement" – swoistego „kopiemy się po kostkach, ale nie wyżej”) - czyli zaatakowanie po raz pierwszy w tej amerykańsko-irańskiej rozgrywce amerykańskich interesów na terenie Iraku… 

Czyli mamy teraz do czynienia ze zwykłym "wet za wet"... 

Pytanie podstawowe - czy ten zwrot Sulejmaniego (i wynikająca z niego straszna i potencjalnie nieobliczalna eskalacja bliskowschodniego konfliktu) był uzgodniony z najwyższym irańskim kierownictwem?  

Jeżeli nie - to moim zdaniem sami Irańczycy wystawili go Amerykanom, przestraszeni konsekwencjami jego samowoli.  

Bo ta szaleńcza eskalacja mogła być przede wszystkim wewnątrzirańską rozgrywką, mająca dać pełnię władzy "jastrzębiowi" Sulejmaniemu. I "biedny"  generał najwyraźniej tu przelicytował... 

Czas pokaże (realny odwet, czy wyłącznie retoryczna i symboliczna reakcja Iranu - z pięknym pogrzebem, płomienną retoryką, oficjalnym kultem "męczennika"  i „bohatera narodowego” , itp. - coś w stylu reakcji Hitlera i III Rzeszy na udział marszałka Rommla w spisku prowadzącym do zamachu na Hitlera w 1944 r.), czy mam rację...  

 P.S. A prezydent Trump właśnie zapewnił sobie reelekcję – bo tego właśnie od swego prezydenta oczekuje przeciętny amerykański wyborca (a czego – „za boga” – wydają się nie rozumieć elity tamtejszej partii demokratycznej) – że każda ręka podniesiona na USA zostanie przez USA natychmiast odrąbana… 

P.S. 2 Pamiętajmy też, że na Bliskim Wschodzie mało co jest tym, na co pozornie wygląda.


Lubię to! Skomentuj30 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka