Głos rozsądku w Twoim domu
O łaskę detoxu dla wciąż błądzących, prosimy Cię, Panie... bo w życiu, jak i w polityce, nie ma przypadków - są tylko znaki ... lecz "oczy ich nadal są ślepe".
47 obserwujących
324 notki
401k odsłon
204 odsłony

Pomnik za życia??? Zlatan właśnie się przejechał…

Wykop Skomentuj3

Dzisiejsza epoka to głównie rozgorączkowane zrywanie z mądrością wieków minionych, "wymyślanie koła na nowo” oraz dążenie do natychmiastowej gratyfikacji – bo najważniejsze wydaje się być „tu i teraz”. 

Bo umiejętność odsuwania w czasie - w sprawych i dużych, i małych - oczekiwanej gratyfikacji, cechowała nasz stary, niemal już nieodwołalnie skazywany na zagładę, świat – najpierw nauka, potem praca, a później rodzina oparta na dozgonnej wierności małżeńskiej.

A kiedyś pomniki to stawiano wyłącznie nieżyjącym już postaciom, a literackiego nobla przyznawano pisarzom - też za minione zasługi - od dawna będącym „na emeryturze”.

Bo chodziło o to, by tak uhonorowana postać już niczego nie zrobiła, nie napisała ani nie powiedziała, co mogłoby ją (a także gremia ją honorujące) skompromitować przed światem.

Ale w ramach walki ze wstecznictwem i wobec własnego przekonania, że już „zjadło się wszystkie rozumy” najwyraźniej obecnie coraz powszechniej odchodzi się od tych starych prawideł.

Co do osoby pani Olgi, to najwyraźniej uhonorowanie jej w wieku 57 lat (gdy jeszcze wiele książek przed nią) nie nasuwało jurorom żadnych wątpliwości co do kwestii kontynuowania przez nią obranej drogi literackiej – promocji agendy „Nowego Wspaniałego Świata – NWO” oraz piętnowania wartości „starego świata do kasacji”. A już na pewno nie ulegnie „polskiemu szowinizmowi i nacjonalizmowi”…

- = > Jak pani Olga w Sztokholmie przymilała się do banksterów

- = > Nawet z Zenka Martyniuka - w razie potrzeby - zrobi się noblistę

A gigantyczne ego Zlatana Ibrahimovicia - dorównujące jego kunsztowi piłkarskiem, a może nawet i go przewyższające - najwyraźniej nie mogło już dłużej znieść braku własnego pomnika (gdy jedyni dwaj lepsi od niego piłkarze doby obecnej - jeśli chodzi o ilość strzelonych bramek – Leo Messi i Christiano Ronaldo – już się takowych doczekali).

image

I nie powstrzymały go przed tym dosyć przykre doświadczenia piłkarzy tak uhonorowanych za życia i jeszcze podczas aktywnej kariery…   

Bo szwedzkie piłkarki nożne, którym już postawiono takie pomniki – Nilla Fischer i Caroline Seger - doczekały się ich wandalizacji, a i pomnik Leo Messiego – po rozczarowujących, słabszych reprezentacyjnych występach – został brutalnie obalony… Bo Messi bryluje i oczarowuje w Barcelonie, ale z reprezentacją to jeszcze nie zdobył żadnego tytułu.

image

Zniszczony pomnik Leo Messiego w Buenos Aires

No i pomnik Zlatana na początku października ub. roku stanął w jego rodzinnym mieście Malmö tuż przy stadionie lokalnej drużyny piłkarskiej – MFF, gdzie on się wychował, rozpoczął karierę i wobec której zawsze deklarował, że „kocha ją ponad życie”.

A rozpromieniony Zlatan wtedy uważał się (i nadal pewnie uważa) za „króla Szwecji”… A gdyby ktoś chciał podnieść na ten pomnik rękę – to „cały Rosengård (jego dzielnica o dosyć ponurej sławie, dziś niemal już całkowicie zislamizowana) przyjdzie go bronić i pilnować”.

Ale pomnik przetrwał jedynie 107 dni.

Najpierw zaatakowano go jedynie symbolicznie – wieszając na nim akcesoria toaletowe i worek na śmieci, a także pisząc u jego stóp – „Zdychaj, Cyganie!”, „Zdrajca!” , „Judasz!”, a następnie został wymalowany srebrną farbą (imię „Zlatan”  to po prostu „złoty chłopak”), zaś w międzyczasie rozpoczęto internetową petycję do władz miejskich Malmö o jego usunięcie. 

image

Później odpiłowano mu nos – a gdy miał nastąpić jego debiut w Milanie – odpiłowano mu nogi i zwalono na ziemię – a władze miejskie zabrały go wtedy na lawecie „do renowacji” (ale też usunęły sam postument – tak, że po tym pomniku nie ma już najmniejszego śladu.)

A czymże to Zlatan tak się naraził kibicom z rodzinnego miasta? Bo to chyba była robota rozgoryczonych i zawiedzionych kiboli…?

Otóż pod koniec listopada zakupił on spory pakiet akcji klubu piłkarskiego „Hammarby” ze Sztokholmu (to z jego koszulką pozuje), ogłaszając, że uczyni go najlepszym klubem całej Skandynawii.

A klub ten jest od lat wielkim, historycznym i tradycyjnym rywalem drużyny z Malmö – MFF.

I to miało wystarczyć do tak gwałtownej (i zaskakującej także Zlatana) reakcji?

Bo moim zdaniem chodzi tu głównie o pieniądze – i to b. duże pieniądze, wiążące się z udziałem w europejskich rozgrywkach. A w rywalizacji o dotarcie do tych rozgrywek, Hammarby jest jednym z głównych rywali MFF. I kółko się zamyka.

Ale czy taka kalkulacja wystarczyłaby zwykłym „zdradzonym przez Zlatana”  kibolom?

Klub MFF  jest dziś najbogatszym klubem piłkarskim w Szwecji, którego fortuna oparta jest na regularnych występach w (b. dobrze opłacanych) europejskich pucharach. A tu przychodzi „taki Zlatan” i bezczelnie wspiera odwiecznego rywala. Hmmm...

Kwestią rozstrzygającą jest tu – moim zdaniem - „klubowe DNA”. Otóż klub ten został założony w 1910 roku przez lokalnych bankierów (co latami nie było podkreślane, choć bankowcy zawsze odgrywali w nim nieproporcjonalnie dużą rolę).

Ale przy jubileuszu w roku 2010 odrzucono przyłbicę i od tej pory godło klubu (oraz oddany wtedy do użytku nowy stadion) dumnie i niemalże ostentacyjnie zdobi Gwiazda Dawida.

image

Dawne logo po lewej – obecne po prawej.

I – moim zdaniem - tylko obawa przed potencjalnie b. groźnym i b. bolesnym „uderzeniem klubu po kieszeni"  mogła wzbudzić tak wielki gniew oraz lęk klubowego "naczalstwa" - a wtedy znalezienie "człowieka do zemsty na zdrajcy"  było już kwestią naprawdę drugorzędną….

Bo coś cała ta wyrafinowana zemsta jest w moich oczach b. mało szwedzka...

A morał tej opowiastki?

Może przy honorowaniu wielkich i zasłużonych, nie warto jeszcze zbyt pochopnie odrzucać starych i sprawdzonych wzorów postępowania?

Bo piłkarzem to Zlatan był i nadal jest wielkim...

Wykop Skomentuj3
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Sport