Prognozy i uwagi "Docenta"
O łaskę detoxu dla nadal błądzących, prosimy Cię, Panie... bo w życiu, jak i w polityce, nie ma przypadków - są tylko znaki ...
45 obserwujących
317 notek
397k odsłon
463 odsłony

Maj 2020 - PREZYDENT i pięcioro krasnoludków

Wykop Skomentuj18

 … z których to ludków raczej nikt nie uciuła chociażby 20%.

Bo też nie wydaje mi się, by ktokolwiek z nich tak naprawdę startował w wyścigu o pałac prezydencki.

Ich głównym celem wydaje się bowiem być tylko walka o pozycję w ramach ANTYPISU – bloku w pełni dziś okrzepłego i – po doszlusowaniu doń Konfederacji - mającego już ofertę "dla każdego"  i stabilnego jak przysłowiowy, solidny, przedwojenny stół "po dziadkach" , czyli:

  • Nowa Lewica;
  • Platforma (centro-lewica);
  • Koalicja Polskiej (centro-prawica);
  • Konfederacja (prawica - ale nie polska, a jedynie antypisowska).

A stoły, jak wiadomo, to mogą być prostokątne, kwadratowe, w kształcie nerki, owalne czy okrągłe, a nawet i jeszcze bardziej fantazyjne.

= - > Czteroglowa hydra ANTYPISU

  • Lewica – „Prezydencik-dyszkancik”?

Sorry, "Robik" ...nie ta waga i nie ten format… A jeszcze kilka progejowskich wyskoków i stara postpeerelowska gwardia w dniu wyborów po prostu zostanie w domu – obiecując sobie "dopadnięcie Pisu w drugiej turze” (której nota bene mogą się w tym roku nie doczekać)… a głosy kawiorowej lewicy, ideowej młodzieży oraz etatowych aktywistów z rodzinami to mogą dać max. 6-8%...

Ale, fakt - z Zandbergiem to mogliby teraz ugrać dużo więcej (ale start "Robika" był ceną za wejście "Wiosny"  do lewicowej koalicji).

  • Platforma – już postawiona w stan upadku?

To jedyne środowisko wystawiające dwóch kandydatów, co świadczy albo o konflikcie wśród „wajchowych”, albo o ich definitywnym postawieniu kreski na tym ugrupowaniu. Bo w tej sytuacji głosy zwolenników po prostu muszą się rozłożyć… 50-50? 60-40? 40-60?

A ponieważ Platforma i tak od dawna jest w stadium schyłkowym, tracąc członków i wyborców,  to Borysowi Wiesławowiczowi, jako syndykowi masy upadłościowej, prędzej czy później przyjdzie "sztandar wyprowadzić".

Bo chyba nieprzypadkowo „wiodącej kandydatce” zapomniano” powiedzieć, że nie startuje na prezydentkę wszystkich sz-KOD-ników, czy wszystkich „ubywateli”  - ale na urząd Prezydenta RP?

Jeszcze więcej prokodziarskich wyskoków, jeszcze więcej chwytów poniżej pasa, pani Małgosiu, a w maju będzie pani oglądać plecy pana Szymona.

Który też jest jednym wielkim nieporozumieniem, bo chociaż historia zna przypadki wygrywania wyścigów prezydenckich przez aktorów i celebrytów, to odnosili oni sukcesy tylko wtedy, gdy ich wieloletni publiczny image został w końcu wykorzystany w polityce.

Konserwatywna Ameryka miała swego Johna Wayne’a (który, mimo ponawianych próśb, konsekwentnie odmawiał kandydowania) oraz Ronalda Reagana – już wcześniej znanego rzecznika tradycyjnych amerykańskich wartości (który oprócz tego, że był eks-aktorem, był też sprawdzonym gubernatorem Kalifornii).

A z czym kojarzy się dziś pan Szymon, oprócz tego, że „jest znany, bo jest znany”? Bo na siłę i słuszność sloganów o ”fajnopolsce” to już chyba nawet red. Lis nie da się dziś nabrać…

Tak to już jest, gdy „macherzy z zaplecza”  w swej desperacji tracą rozsądek i w końcu sami zaczynają wierzyć w swój „message wysyłany targetowi” poprzez „zaprzyjaźnione redakcje”. Nie oni pierwsi i nie oni jedyni…

A tak w ogóle to obecne wybory dla Platformy są jedynie nową odsłoną starej walki Tuska (p. Szymon) ze Schetyną (p. Małgorzata).

Schetyna jako urodzony niszczyciel i burzyciel, sprawdzał się do czasu jako wykidajło Tuska, niszcząc tam na jego zlecenie wszystkie wybitniejsze umysły, aż w końcu po wyjeździe mentora i rywala do Brukseli, został sam jak palec i jedyne na co go było stać to koncepcja "opozycji totalnej"  - czyli bezpłodnego, bezsilnego i coraz bardziej rozpaczliwego reagowania na politykę PIS-u - jak oni me, ty my be; jak oni A - to my anty A... itp., co w efekcie prowadzi nawet do sprzeciwu wobec własnych pomysłów, jeśli tylko zgłasza je obóz rządowy (jak np. w przypadku 13. emerytury)... Myślicie, że wyborcy tego nie widzą?

A Borys Wiesławowicz, mimo ambicji i zadufania, jest tak naprawdą jedynie"schetyną mniejszym"...

I dlatego, czy ktoś jeszcze może - tak na zdrowy rozsądek - brać na poważnie partię, który głównie zajmuje się sama sobą, a koronnym dowodem na jej infantylność i nieodpowiedzialność było wystawienie osoby, która, zgodnie z doktryną Schetyny - "dostała takiego kopa w górę, by wszyscy zobaczyli jej nicość"?

Bo tam wewnątrzpartyjne rozgrywki zawsze ważniejsze są od spraw polskich. Skoro najważniejszy jest "dostęp do fruktów"...?

  • Koalicja Polska – „rolnik prezydentem”?

W to przecież nawet sami rolnicy nie wierzą… i dlatego kandydat tego środowiska zawsze w wyborach prezydenckich dostawał niższe poparcie, niż samo PSL w wyborach sejmowych. „Trzymaj się, szewcze, kopyta…”?

  • Konfederacja – czarnym koniem ANTYPISU?

Bo cała dzisiejsza gra idzie o podebranie wyborców konkurentom w ramach ANTYPISU, czyli o antypisowki kanibalizm - bo tam urosnąć można jedynie kosztem "braci w nieszczęściu"...

Wykop Skomentuj18
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Polityka