Głos rozsądku w Twoim domu
O łaskę detoxu dla wciąż błądzących, prosimy Cię, Panie... bo w życiu, jak i w polityce, nie ma przypadków - są tylko znaki ... ale niestety - w dużej mierze - "oczy ich nadal nie widzą, a uszy nie słyszą..."
50 obserwujących
324 notki
413k odsłon
  1116   0

Wirus w Skandynawii – różne metody – TAKI SAM REZULTAT!!!

I w mieście zapanowała wtedy psychoza strachu. Skoro nagle tak wiele złych i b. niebezpiecznych rzeczy dotarło do świadomości mieszkańców?

Ale te złe rzeczy to przecież cały czas sobie istniały i cały czas były zgłaszane na policję – ale dobrzy mieszkańcy miasta Malmö dotąd o tym praktycznie nic nie wiedzieli!!!

A najbardziej to się zaczęli bać ludzie, którym ten apokaliptyczny "zalew masowej przestępczości”  najmniej groził – czyli emeryci.

Bo „za ich czasów, panie", to „do takich bezeceństw nie dochodziło”. Ech, ta błogosławiona skleroza seniorów… Bo kto by dziś podejrzewał schorowanego staruszka, że kiedyś to był z niego "kozak, którego całe osiedle się bało”?

Bo podczas tej kampanii nadal najbardziej prawdopodobną ofiarą przestępstwa – jak zawsze, w każdej epoce i w każdym miejscu na świecie – był ten, kto się najmniej ową przestępczością przejmował.

Czyli tutaj był to młody, podchmielony mężczyzna, buszujący w piątek wieczorem w dzielnicy barowo-klubowo-rozrywkowej i przemieszczający się sam lub w grupie kolegów z jednego lokalu do drugiego. Bo i łatwo mógł wtedy dostać po ryju i równie łatwo mógł paść ofiarą kradzieży lub rozboju. 

A policja wzywana wtedy do nocnych pyskówek i przepychanek na ulicach centrum miasta, to zwykle tylko rozganiała nabuzowane hormonami i procentami towarzystwo, jak ognia unikając „zbędnej papierkowej roboty”, z czym wiązałoby się aresztowanie awanturników. Bo policaje b. słusznie uważali, że bardziej będą wtedy potrzebni „na mieście”, gdzie sama ich obecność niejednokrotnie b. skutecznie studziła rozpalone głowy.

Ale „całe miasto”  umierało wtedy ze strachu, bo się właśnie dowiedziało, że także u nich istnieje "straszna przestępczość", której 98-99% mieszkańców nigdy dotąd nie doświadczyło osobiście.

Ot, potęga mediów… co to z każdego g…a potrafią bat ukręcić!

Tamci ludzie reagowali podobnie jak stateczni mieszczanie na naszym kontynencie, teraz nagle i wręcz histerycznie odkrywający, że „pojawiło się coś”, co może ich niespodziewanie zabić… Choć prawdopodobieństwo tego jest równie mikroskopijne, jak udział emeryta w weekendowej bójce ulicznej pod dyskoteką. Ale media tak samo napędzają teraz ludziom stracha, jak i wtedy…

A było to jeszcze przed obecną gangsterską epoką, gdzie w Malmö zamiast pięści częściej używany jest teraz nóż lub pistolet (albo kopniak z półobrotu, a przewróconego to zwykle zbiorowo kopie się teraz"aż do skutku"), a "spory biznesowe" o prawo sprzedawania na danym terenie narkotyków szwedzkiej młodzieży, rozmaite imigranckie gangi najczęściej rozstrzygają między sobą przy pomocy bomb domowej roboty, jugolskich granatów z demobilu i kałachów z importu...

P.S. A tak w ogóle, to…

  • Dania – ma obecnie 494 potwierdzonych przypadków "koronawirusowych" zachorowań na milion ludności:
  • Szwecja – zaś 445.

Tylko czekać, aż Szwecja zostanie w końcu "surowo i przykładnie"  ukarana za psucie tak wspaniałej globalnej okazji do powołania rządu światowego; okazji wykreowanej przez równie starannie wykreowany globalny kryzys epidemiologiczny, przekraczający "w mediach"  możliwości i kompetencje poszczególnych rządów …

Ale, jeśli „te cholerne svenssony”  jednak mają rację, …TO „cały obecny pogrzeb CYWILIZACJI ZACHODNIEJ na nic” …???

image

P.S. 2 Czyżby szykowano nam prawdziwą Apokalipsę? Bo we Włoszech już karani są rolnicy, próbujący obsiać swe pola.

Bo włoski rząd - zamrażający całe życie społeczne i gospodarcze oraz pozwalający działać jedynie kilku ściśle określonym branżom - nie uznał uprawy roli za "priorytetową"  i dlatego nie wolno się nią tam teraz zajmować.

Przeoczenie biurokratów (demonstrujące po raz kolejny hucpę i głupotę socjalizmu - zazdrośnie rezerwującego prawo do myślenia jedynie dla garstki wybranych - oraz idiotyzm koncepcji "centralnego planowania"), czy świadome zagranie?

Bo tak, czy inaczej - ale zanosi się, że całą żywność dla 60 milionów ludzi w Italii - na ponad rok do przodu, aż do przyszłorocznych zbiorów - to trzeba będzie tam później zakupić na kredyt...

Kiedy ten pełzający totalitarym dotrze w końcu i do nas, totalnie nas obezwładniając...? Myślicie, że -"najpóźniej po Swiętach" -  to    niespodziewanie nam odpuszczą i "cały ten kryzys" przejdzie w sumie bokiem? A niby to dlaczego...???

A kiedy ten totalitaryzm w całej swej krasie trafi do pozostałych krajów Cywilizacji Zachodniej... bo "reszta świata"  to raczej nie będzie poddana takim rygorom...?

Bo co to w zasadzie za sztuka - "w razie potrzeby" - "znaleźćkoronawirusa na materiale siewnym, czy nawet na wielkich połaciach gleby uprawnej - w Europie, Ameryce, czy Australiii?

Może jednak warto kiedyś w końcu otworzyć oczy..?


image

"P...ć system" - pomyślała sobie w końcu stopniowo i bezboleśnie (do czasu) podgotowywana żaba.

P.S. 3 Ale można też uderzyć w Szwecję łagodnie – podważając jej wiarygodność i kwestionując słuszność jej metod.

No, bo jeśli pojawi się tam teraz „nagły, przerażający i lawino rosnący” przyrost liczby zainfekowanych i zmarłych – to czy Szwecja nadal będzie alternatywą dla świata?

A wpuszczenie do obiegu medialnego (czyli do masowej świadomości) takich „faktów”  to przecież pestka, bo „chłopaki” mają przecież jeszcze niejednego „asa w rękawie”.

Bo ich największym atutem jest obsadzenie „swoimi (czyli pozytywnie zweryfikowanymi przez stosowne loże)ludźmi” kluczowych kilkudziesięciu-kilkuset stanowisk i funkcji w każdym państwie (a osoby takie to nigdy nie pojawiają się w mediach) – co pozwala im na niemalże nieskończoną ilość „kombinacji operacyjnych”.

I nie zapominajmy, że podczas cichej wojny, toczącej się przeciwko naszej cywilizacji już od 1773 roku (gdy grupa bankierów pod wodzą „starego”  Rotszylda postanowiła, celem stopniowego podważania - i obalania - istniejącego ładu społecznego, powołać do życia tajną organizację, od 1 maja 1776 roku znaną jako „Illuminati”) - nasz przeciwnik nigdy „nie grał fair” – bo jego święte księgi nie tylko przyzwalają na oszukiwanie nas, ale wręcz to nakazują…



Lubię to! Skomentuj27 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale