Głos rozsądku w Twoim domu
O łaskę detoxu dla wciąż błądzących, prosimy Cię, Panie... bo w życiu, jak i w polityce, nie ma przypadków - są tylko znaki ... lecz "oczy ich nadal są ślepe".
48 obserwujących
324 notki
401k odsłon
55 odsłon

Optimum polskie – PIS u władzy, a „Bruksela” w oślej ławce

Wykop Skomentuj6

Bo taka właśnie sytuacja wydaje się najlepiej dziś służyć Polakom oraz polskiej racji stanu.

Ludzie w miarę uczciwi i w miarę kompetentni u steru rządów, a cała łopozycja – i ta totalna, i ta nieco bardziej normalna – w roli ich krytyków i recenzentów.

A jak wiadomo – im bardziej zajadły „krytyk”, to tym bardziej niespełniony aspirant, który sam nie potrafi”  i któremu „ciągle nie wychodzi”… ale za to wie, "jak powinno się robić..."  Ale, jak wiadomo... "lepiej z mądrym zgubić..."

Bo ta cała niewydarzona opozycja zdolna jest tylko do antypisowskiej hucpy i hecy, ale już nie do stworzenia konstruktywnej alternatywy, czy rządzenia krajem.

- = > Czterogłowa hydra ANTYPISU

Nie mówiąc już o jej ciągłym wywoływaniu wilka z lasu i straszeniu ludzi urojonymi zagrożeniami.

A w swym zacietrzewieniu to stała się już tak miałka i powtarzalna, że nie trzeba otwierać gazety, wchodzić do internetu, czy  włączać radia lub telewizora, by wiedzieć co poszczególne frakcje ANTYPIS-u  będą miały do powiedzenia w jakiejś konkretnej sprawie ... "bo PIS to, tamto..."

I wydawać by się mogło, że ten jazgot łopozycji, mimo że coraz bardziej oderwany od realiów i coraz mniej merytoryczny (bo rządzących z „Jarkaczem” na czele to chyba nie oskarżono jeszcze tylko o kanibalizm i picie dziewiczej krwi do obiadu), i dlatego coraz łatwiejszy do ignorowania – do czegoś się jednak przydaje, niby to „trzymając pisiorów w ryzach”.

Bo przy tak wściekłej sforze - dosłownie i w przenośni "toczącej pianę z pyska" - to każde, nawet najmniejsze niedociągnięcie czy potknięcie rządzących nie ujdzie im płazem. Wszystko zostanie rozdmuchane oraz złośliwie i małostkowo zinterpretowane, ale właśnie ta przesada jest gwarancją dalszych rządów Zjednoczonej Prawicy, bo ludzie przecież swój rozum i swe oczy mają, widząc, co się dzieje...

A znając surowość i pryncypialność „Kaczora-Dyktatora” - o jakichkolwiek większych przekrętach czy nadużyciach w sferach rządowych czy podległych im spółkach i tak mowy być nie mogło.

Bo gdy do tej normalnej opozycyjnej funkcji kontrolnej dodać niemalże bolszewicki zapał „zaprzyjaźnionych redakcji”, gotowych wszystkich „pisiorów”  utopić w łyżce wody – to najmniejsza myśl o bezprawnym „przytuleniu” jakiejkolwiek nienależnej publicznej kasy staje się w obozie rządowym swoistym pragnieniem własnej śmierci, politycznej i zawodowej…

Oczywiście – totalni, pod wpływem swych sponsorów i animatorów oraz szturchańców od tych "zaprzyjaźnionych" – i tak zawsze będą histerycznie i hucpiarsko oskarżać „pisiorów” o wszelkie wyimaginowane bezeceństwa oraz o wszystkie własne - dobrze teraz i przed sobą, i przed opinią publiczną skrywane - wady, pragnienia i marzenia – zdradzając, co im tak naprawdę w duszy gra – ... bo tylko złodziej może ciągle oskarżać innych o złodziejstwo… (bo nie mieści się mu w głowie, że można inaczej)… i tylko obcy agent może ciągle zarzucać innym agenturalność i wysługiwanie się obcym. Bo tylko zły człowiek ciągle widzi w innych ludziach wyłącznie zło...

Wygląda bowiem,"proszę wycieczki",  na to, że oni naprawdę po prostu nie umieją inaczej...

I dlatego totalni muszą być przez wyborców trzymani jak najdalej od jakichkowiek decyzji politycznych i jak najdalej od kasy publicznej, nie tylko na szczeblu centralnym, ale także i w samorządach.

Niech sobie teraz krzyczą i lamentują, ale skoro sami uznali się za " opozycję totalną", z góry pryncypialnie negującą i odrzucającą wszystko, co rządowe - bo "pisowskie"!!! - to jak mogą teraz liczyć, że ktokolwiek pochyli się nad ich propozycjami i poprawkami - skoro sami już dawno uroczyście wyrzekli się "dobrej woli" w sprawach kraju, stawiając na rozróby, chwyty poniżej pasa i sabotaż...?

I jak długo będą totalnie podważać demokratyczną legitymizację obecnych władz (czyli wyborczy mandat Zjednoczonej Prawicy do rządzenia krajem), tak długo będą przez "Nowogrodzką" totalnie olewani, co nie sprzyja odbudowie zaufania społecznego oraz kultury politycznej nad Wisłą.

A przebieg epidemii będzie też z każdym tygodniem coraz silniej weryfikować rzetelność i czysto administracyjną sprawność wszystkich samorządowców. Zobaczymy, kto zda ten egzamin oraz ilu ludziom także tam otworzą się oczy…

image

Oczywiście, jest pewien procent obywateli, nie tych dobrze wiedzących kim są i dlaczego postępują tak, a nie inaczej - ale tych nadal niezakorzenionych, tych "w rozkroku", tych zagubionych i "nadal będących w drodze" , ale także tych ambitnie aspirujących do sfer wcześniej niedostępnych ich rodzicom i dziadkom - czy to społecznych, gospodarczych, czy też kulturalnych - którzy już zbyt wiele zainwestowali intelektualnie i emocjonalnie w narrację o swej rzekomej „nowoczesności”, "postępowości"  oraz „europejskości” - by się teraz przyznać, że po prostu dali się nabrać i wystrychnąć na dudków, wierząc „na słowo” zwykłym oszustom.

Wykop Skomentuj6
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale