Głos rozsądku w Twoim domu
O łaskę detoxu dla wciąż błądzących, prosimy Cię, Panie... bo w życiu, jak i w polityce, nie ma przypadków - są tylko znaki ... lecz "oczy ich nadal są ślepe".
46 obserwujących
324 notki
402k odsłony
808 odsłon

Dyktat ”Rotszyldów” (5): ”Im więcej "Europy", tym lepiej..."

Wykop Skomentuj

Zyjemy w ciekawych czasach – bo testowi realizmu poddawana jest obecnie jedna z utopii lat 60. - ta o świecie bez granic - chyba najlepiej wyrażona tutaj:


Przy okazji – temu, kto pragnąłby lepiej poznać kulisy tamtej operacji na umysłach i świadomości ówczesnej młodzieży, polecam -  http://humansarefree.com/2014/03/the-beatles-were-illuminati-creation.html


Wedle Nowego Porządku Swiata (NWO) wspólnota europejska ma dążyć do coraz większej centralizacji, harmonizacji i uniformizacji, a istniejące granice najpierw mają zostać rozmyte, a później zlikwidowane.


Jednym słowem - im więcej ”Brukseli” - tym mniej państwa narodowego.


A kryzys migracyjny został wywołany w celu przyśpieszenia tego procesu (najpierw stworzenie "problemu" - wojny na Bliskim Wschodzie i w Afryce; później"reakcja na problem" - zaproszenie uchodźców do Niemiec z pogwłaceniem wszelkich traktatów i konwencji oraz zaproponowanie "rozwiązania" - odgórnego, z pogwałceniem suwerenności państw unijnych, rozparcelowania milionów ludzi wg. brukselskiego "widzimisię").


Bo państwa członkowskie mają się teraz bezwzględnie poddać dyktatowi Brukseli (jako plenipotentowi ”Rotszyldów”, czyli banksterskiej międzynarodówki), narzucającej odgórnie rozmaite kwoty, limity i rozwiązania.


W myśl tego dyktatu Polska miałyby przyjąć 150 tysięcy uchodźców – którzy w dodatku wcale się do nas nie wybierają – bo kraj ubogi i przez to mało atrakcyjny?


1 - http://www.ibtimes.co.uk/migrant-crisis-which-european-country-offers-most-help-refugees-1523852


2 - http://www.fakt.pl/polska/ile-dostaje-uchodzca-w-polsce-a-ile-w-niemczech,artykuly,581163.html


Ale eurokraci ”poradzili sobie” w końcu i z tym problemem – proponując jednolitą stawkę zasiłku dla uchodźców na terenie całej Unii – co jedynie oznacza zastąpienie jednego problemu drugim, bo pomysł ten ujawnia wiele dotąd wstydliwie skrywanych problemów.


Po pierwsze – Unia wcale nie jest monolitem, a różnice w poziomie życia są olbrzymie – bo wytworzyło się tu uprzywilejowane centrum, któremu "wolno więcej" – oraz gospodarczo i politycznie eksploatowane peryferie” - czyli w praktyce, krok po kroczku, zafundowano nam starą niemiecką koncepcję geopolityczną, znaną jako ”Mitteleuropa”.


Dyktat ”Rotszyldów” (5): ”Im więcej Brukseli, tym lepiej...”


Niestety, ale ”Bruksela” nadal wydaje się żyć złudzeniem, że Unia rozszerzając się stawała się coraz to większym ”Beneluxem” - obszarem zbliżonej kultury, niemalże identycznego stylu życia oraz o podobnym poziomie życia, tak że uchodźcom w zasadzie nie powinno sprawiać różnicy, do którego z krajów unijnych by trafili.


Po drugie – kwota tego zasiłku (czyli poziom mimimum egzystencji w krajach najbogatszych) ma przekraczać średni dochód w krajach najuboższych.


A celem lansowanej od lat przez ”Rotszyldów” polityki multikulti jest przecież rozbicie spójności tradycyjnych chrześcijańskich państw narodowych (ułatwiając im rozpłynięcie się na danym obszarze oraz kierując uwagę na nowoprzybyłych) – oraz zniszczenie kultury krajów osiedlenia – bo jak to udowodnił prof. Koneczny – nie można być cywilizowanym na dwa sposoby”.


A przedsmak totalitarnej brukselskiej politpoprawności łatwo dostrzec...


Bo to my mamy się dostosować do islamu, a nie oni do nas...


Dyktat ”Rotszyldów” (5): ”Im więcej Brukseli, tym lepiej...”


Nietrudno wyobrazić sobie konsekwencje takiej polityki...


Zaklajstrowane dotąd strukturalne napięcia wychodzą z hukiem na powierzchnię, bo żadna społeczność nie zaakceptuje w swoim gronie ludzi otrzymujących większe pieniądze ”za nic-nierobienie”, niż się przeciętnie zarabia w danym kraju.


I tam, gdzie dotąd nie było rasizmu ani nawet ksenofobii, powstaną jak grzyby po deszczu organizacje bardzo niechętne przywilejom ”obcych”, zaś Bruksela dostanie pretekstdo ich zwalczania, jako ”niezgodnych z unijnymi traktatami oraz europejskimi wartościami”.


A każdy brukselski program działania oznacza nowe etaty ”w centrali”, nowe podatki oraz dalsze uszczuplenie prerogatyw państw unijnych.


Bo nie po to się stwarza "problem", by nie zaproponować”rozwiązania”, prawda? Ale...


Dyktat ”Rotszyldów” (5): ”Im więcej Brukseli, tym lepiej...”


Obecny kryzys migracyjny powinien postawić na ostrzu noża kwestię dalszego kierunku rozwoju ”projektu europejskiego” - pozbawiając nas resztek złudzeń co do intencji jego animatorów i beneficjentów – międzynarodowych banksterów, wykorzystujących każdy wywołany przez siebie kryzys do dalszego przykręcania nam śruby.

Dyktat ”Rotszyldów” (5): ”Im więcej Brukseli, tym lepiej...”

Nic dziwnego, że ostatnie propozycje eurokratów są dla Polski - oraz kilku nadal zdroworozsądkowo myślących krajów - po prostu nie do przyjęcia. 


Dyktat ”Rotszyldów” (5): ”Im więcej Brukseli, tym lepiej...”

Dlatego ratunkiem dla Europy jest dziś nie więcej, ale mniej ”Europy

oraz powrót do  ”Europy ojczyzn”,

czyli wzbogacającej wszystkich współpracy równych sobie krajów.


A - należy gruntownie zrewidować Traktat Lizboński, gdyż jego słabości wyszły już na jaw.


B - należy przywrócić zasadę jeden kraj = jeden głos oraz wrócić do zasady konsensusu,

żeby już nikt nie mógł zostać przegłosowany

ani zmuszany do rozwiązań, przeciwko którym występował.


P.S. Zapraszam na poprzednie części cyklu o planach ”Rotszyldów” wobec naszego kontynentu:  http://prognozydocenta.salon24.pl/688675,dyktat-rotszyldow-4-czas-na-resztki-waszej-suwerennosci


A "Bruksela" wcale dziś nie zwariowała,

tylko jak zawsze - działa z rozmysłerm i podstępnie...

wg. planu rozpisanego na dekady i pokolenia.


Wykop Skomentuj
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale