Blog
Detoksykację reszty daj nam Pa
Docent zza morza
Docent zza morza Bo studiuję znaki czasu...
37 obserwujących 262 notki 349409 odsłon
Docent zza morza, 1 marca 2018 r.

Tygodnik ”Do Rzeczy” – to ”żydowski projekt dla prawaków"?

image

Dzięki ostatniemu wybuchowi agresji i nieskrywanej już polonofobii „starszych braci w  wierze” przechodzimy obecnie przyśpieszony kurs prawdy o relacjach żydowsko-polskich.

Bo sprawy dotąd klajstrowane, zakłamywane i spychane do lochów podświadomości obecnie z hukiem pojawiają się na powierzcnhi.

Od pewnego czasu miałem niejasne poczucie delikatnego dyskomfortu przy lekturze tygodników „Wsieci” i „Do Rzeczy”.

Aż przy lekturze recenzji Piotra Goćka filmu „Czarna Pantera” („Czarna utopia”, „Do Rzeczy” nr 9/2018, s. 42) elementy układanki zaczęły mi nagle pasować do siebie.

Autor niby to rzetelnie opisuje fabułę i kulisy powstania filmu, ale dziwnie unika jego faktycznego podprogowego przesłania, zadowalając się miałkim sformułowaniem  o „prowokacyjnym odwróceniu pojęć (czarni dobrzy, wyrozumiali, zaawansowani cywilizacyjnie; biali – skłóceni, podli, krwiożerczy, zacofani)”.

A to przecież jest samo sedno ideologicznej krucjaty, do której kultura popularna, a zwłaszcza Hollywood, zostały zaprzęgnięte już lata temu. A wygląda na to, że film ten twardo wpisuje się w perfidny nurt „robienia wody z mózgu” ludziom Zachodu.

W głowie się nie mieści, że można w roku 2018 tak gładko prześlizgnąć się nad naszym największym problemem cywilizacyjnym, jakim jest pasożytowanie marksizmu kulturowego na ciele Zachodu i rozkładanie nas od środka drogą odwrócenia pojęć oraz podstępnego ataku na wszelką normalność - instytucję rodziny i małżeństwa, relacje między mężczyznami i kobietami, wiarę chrześcijańską, tradycje i kulturę, państwo narodowe oraz wszelkie hierarchie społeczne (szczególnie zatruwane są relacje uczniów z naczycielami oraz stosunki dzieci z ich ojcami) - poprzez postawienie dosłownie wszystkiego „na głowie”.

 image

A przecież wytyczne do „takiego zepsucia Zachodu, by zaczął śmierdzieć” to zostały sformułowane jeszcze w latach 20. XX w. i znane są jako „Szkoła Frankfurcka”.

- = >   Cele i metody "frankfurtczyków"

  • Czy red. Gociek naprawdę nie potrafi umieścić przesłania tego filmuw szerszym kontekście kulturowym i cywilizacyjnym?
  • A może misją tygodnika jest dalsze utrzymywanie nas w nieświadomości?

Odpowiedź twierdząca na którekolwiek pytanie powinna oznaczać dożywotnią dyskwalifikację w oczach czytelników.

image

Ciekawym smaczkiem jest też nawiązanie recenzenta do „cywilizacji ukrytych przed wzrokiem białego człowieka” (...) opowieści o Eldorado w Ameryce Południowej albo o zaginionym królestwie ks. Jana”.

Zostawmy chwilowo Eldorado na boku – ale „ks. Jan”?

To chyba... „książę Jan”? Ale który...?

No cóż, tu może chodzić tylko o „księdza Jana” – mitycznego potężnego średniowiecznego władcę w chrześcijańskim państwie, położonym gdzieś na Dalekim Wschodzie. Miał to być raj na ziemi, kraina mlekiem i miodem płynąca – i, co najważniejsze – sprzymierzeniec Europy w walce ze światem islamu.

Jedni dopatrywali się więzi tego mitycznego królestwa z Trzema Królami składającymi pokłon Dzieciątku Jezus, inni nawiązywali do potomków Aleksandra Wielkiego, a jeszcze inni do faktycznie istniejącego chrześcijańskiego cesarstwa Etiopii.

Ale robienie z „Księdza Jana” jakiegoś „ks.”?

Innym smaczkiem, w innym artykule („Współczesny Dawid czy Goliat?”, ten sam nr pisma, s.68, autor T. Teluk) jest wzmianka, że rodzina Benjamina Netanjachu „powróciła do Palestyny w latach 20.”

Toż to czystej wody perspektywa jerozolimska – bo z polskiej perspektywy to rodzina przyszłego premiera by „wyjechała do Palestyny”?

Obiecuję jeszcze dokładniej śledzić poczynania p. redaktorów, mając dla nich dobrą radę – weźcie się, panowie, do uczciwej roboty, bo świadomość waszych czytelników rośnie w wielkim tempie i możecie za nimi po prostu nie nadążyć...

Co prawda red. Gociek podkreśla nową jakość w spojrzeniu filmu na kwestię uchodźców i zagadnień multi-kulti, gdy główny bohater stwierdza, że nieszczęśników się nie importuje, ale trzeba im pomagać na miejscu.

P.S. A dzisiaj to praktycznie już wszyscy zdają sobie sprawę, że „>Wyborcza< to żydowska gazeta dla Polaków”, mimo że długo udawało się im tę prawdę przed nami ukrywać...

image

Opublikowano: 01.03.2018 12:29. Ostatnia aktualizacja: 07.03.2018 20:22.
Skomentuj Obserwuj notkę Napisz notkę Zgłoś nadużycie
NEWSY - TOP 5

O mnie

"Docentem" to nazywano mnie przed laty w 23 WDH "Pomarańczarnia" przy Liceum Batorego w Warszawie - bo skoro już wtedy "gadałem, jak jest" - to i dzisiaj - "...piszę, jak jest...", ;-) Nie jestem naukowcem - ale faktycznie piszę "zza morza" - Bałtyckiego ::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::: Mateusza 10:(26) Przeto nie bójcie się ich; albowiem nie ma nic ukrytego, co by nie miało być ujawnione, ani nic tajnego, o czym by się dowiedzieć nie miano. ::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::: „Przepychanka w kolejce do bufetu na Łubiance. Major FSB do pułkownika FSB: Nie pchajcie się tak, gaspadin pałkownik, bo choć to Wy "robicie" polskie wybory, ale przecież to maiji rebiata wcześniej urabiają ich sondażami!” ::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::: "W ciągu całego mego życia widziałem w naszym kraju tylko dwie partie. Partię polską i antypolską, ludzi godnych i ludzi bez sumienia, tych, którzy pragnęli ojczyzny wolnej i niepodległej, i tych, którzy woleli upadlające obce panowanie." - Adam Jerzy książę Czartoryski, w. XIX. ::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::: "Podczas kryzysów - powtarzam - strzeżcie się agentur. Idźcie swoją drogą, miłując tylko Polskę, służąc jedynie Polsce i nienawidząc tych, którzy służą obcym." - Józef Piłsudski, w. XX ::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::: "Jedni są w obozie amerykańskim, drudzy w rosyjskim, trzeci w brytyjskim, niemieckim, francuskim - tylko, k..., nikogo nie ma w obozie polskim!!!" - Aleksander Gudzowaty, w. XXI

Ostatnie notki

Obserwowane blogi

Najpopularniejsze notki

Ostatnie komentarze

  • Takich funduszy podpiętych pod ludzi faktycznie pracujących zapewne jest w Polsce dużo...
  • @Strag Aleś, chłopie, tu namącił - byleby umniejszyć winę PO-PSL oraz umniejszyć...
  • Można w tym ataku na Polskę widzieć rękę Niemiec i Francji, ale tamci politycy nie są...

Tematy w dziale