Prognozy i uwagi "Docenta"
O łaskę detoxu dla nadal błądzących, prosimy Cię, Panie... bo w życiu, jak i w polityce, nie ma przypadków - są tylko znaki ...
38 obserwujących
286 notek
372k odsłony
320 odsłon

Dylemat Europy 3 - niby dwa sorty marksizmu, ale trucizna wciąż ta sama

Wykop Skomentuj3

image

Dylemat Europy 1 - czerwona czy niebieska tabletka na wojnie?

Dylemat Europy 2 - czy detox "Zachodu" jest jeszcze możliwy?

Jednym słowem –Zachodowi” podstępnie (bo bez jego wiedzy i zgody) zafundowano Wielką Socjalistyczną Rewolucję Kulturową i tenże„Zachód”  -  stając się karykaturą samego siebie - został w gruncie rzeczy zredukowany do pojęcia czysto geograficznego... 

Ale, że natura nie znosi próżni, to gdzie indziej pojawiło się siłą rzeczy alternatywne nowe/ stare europejskie centrum cywilizacyjne, opierające się na tradycyjnych wartościach oraz sprawdzonych prawdach i rozwiązaniach, które neomarksiści skutecznie już zdołali obrzydzić „Zachodowi”. 

Tym rejonem okazuje się być dotąd traktowany protekcjonalnie i lekceważąco uboższy materialnie „Wschód”, alergicznie reagujący na wszelkie peany "o poświęceniach i wyrzeczeniach dla dobra ludzkości"... 

image

Albowiem po dekadach sowieckiego zniewolenia jego mieszkańcy wykazują dużo więcej zdroworozsądkowej odporności na marksistowskie gruchania o „sprawiedliwości społecznej, internacjonalistycznej solidarności oraz odgórnie zadekretowanej szczęśliwości, tolerancji i równości” oraz wydają się być szczególnie mało podatni na wielkie utopijne projekty.

I to właśnie oddolne parcie "wschodniego" suwerena - pogardliwie  nazywane "populizmem" - zmusza wschodnie kompradorskie elity - dotąd infantylnie małpujące "zachodnie" wzorce i grzecznie obsługujące globalistyczną eksploatację regionu - do odwrotu...

A celem tego procesu

jest przywrócenia słowom i pojęciom ich właściwego znaczenia

oraz oddzielenie ziarna od plew

- czyli wielki powrót normalności ...

image

Gdyż ludzie na wschodzie Europy już raz doświadczyli marksistowskiej rzeczywistości, i wiedzą, że wszędzie tam, gdzie:

• dąży się do zabicia i wypędzenia Boga - tylko szatani czują się jak u siebie w domu;

• odgórnie nakazuje się kochać obcych - efektem jest brutalne i przedmiotowe traktowanie swoich;

• lukruje się rzeczywistość - zwykle króluje przemoc, kłamstwo, fałsz i obłuda;

• chcą na siłę „zbudować ludziom raj na ziemi” – to zwykle efektem jest niewyobrażalne piekło;

• obiecują „świetlaną przyszłość” – ludzi czeka cierpienie, udręka i skrajne ubóstwo.

I dlatego coraz wyraźniej i coraz bardziej świadomie „Wschód” zaczyna stawać się alternatywą dla coraz bardziej pogubionego „Zachodu”. A nawet tam, gdzie po prostu bez wielkich dzwonów po prostu robi swoje, jest jaskrawą ilustracją tezy, że „inny świat jest możliwy”... 

image

Bo po roku 1968 doszło do podstępnego "wrogiego przejęcia Zachodu" i zawładnięcia jego potencjałem, tak by jego instytucje zostały zaprzęgnięte do realizacji antyludzkiej banksterskiej utopii zwanej Nowym Wspaniałym Światem („New World Order” – "NWO"): 

  • gdzie wszelkie różnice między narodami, kulturami i cywilizacjami mają zostać odgórnie i przymusowo zatarte (czyli, aby jedni na poziomie materialnym mogli zostać podciągnięci w górę, jak np. Chińczycy oraz inni produktywni Azjaci, to „społeczeństwa Zachodu” muszą automatycznie zostać zepchnięte w dół),  
  • bo wszyscy ludzie równie przymusowo mają zostać przerobieni na idealnych - bezrozumnych i bezrefleksyjnych - stadnych konsumentów, bez jednostkowych, kulturowych ani narodowych cech szczególnych – bo wszyscy wszędzie mają być identycznie zmanipulowani identyczną reklamą i propagandą oraz sterowani identycznymi bodźcami.

Czyli po prostu szykują nam przymusową standaryzację, optymalizację i unifikację 

rasową, kulturową i seksualną w ramach jednej globalnej korporacji.

image

I dlatego banksterzy znów spuścili ze smyczy swych marksistów-rewolucjonistów - 

aby po zniszczeniu przez nich "starego świata", z powstałego chaosu mógł wyłonić się nowy ład, czyli ...

image

         ... świat setek milionów dożywotnio "po komin" zadłużonych ludzi,

        z trylionami niespłacalnych i bez końca rolowanych kredytów "na wszystko"

(na dom lub mieszkanie, samochód, pralkę, wakacje, nową garderobę, pierścionek, studia czy kursy zawodowe, itd., itp.)

        – bo kolejny banksterski ideał to "człowiek globalny",

    - (po tym jak nie bardzo im wyszło z "człowiekiem sowieckim" ani z "człowiekiem europejskim"...)

image

  Bo jeden świat = jeden rynek,

        a jedynym jego panem i bogiem ma być kreowany "z powietrza" ,

jednym pstryknięciem palców w banksterskich komputerach

pieniądz dłużny...

I dlatego wszyscy ludzie na całym świecie mają mieć ten sam rząd, tę samą walutę i te same ceny, być częścią tej samej gospodarki i wyznawać tę samą światową religię (najprawdopodobniej ekologizm w duchu - => kamiennego monumentu Georgia guidestones,) ale - oczywiście - stosownie opakowany w pełną pychy i zadufania (i jakże miło łechcącą nasze ego) filozofię "New Age", czyniącej z nas wszystkich Boga - bo to, panie, nikt inny, tylko "J-A-A-A" i "M-Y-Y-Y" jesteśmy odpowiedzialni za globalne ocieplenie (nawet na Marsie i Jowiszu, gdzie ta cholera temperatura też się, panie, podnosi...!!!) 

Wykop Skomentuj3
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale