61 obserwujących
47 notek
282k odsłony
  223   6

► od Ewy, z Życzeniami, dla Ewy, na Urodziny

Ewa Filipczuk - Czerwień, kolory ziemi
Ewa Filipczuk - Czerwień, kolory ziemi

Książka w wydaniu papierowym smakuje inaczej, poezja w wydaniu książkowym smakuje inaczej, co mogę właśnie stwierdzić doświadczalnie, trzymając w dłoniach najnowszy zbiór poezji Ewy Filipczuk: Czerwień, kolory ziemi, właśnie wydany przez łódzki oddział Stowarzyszenia Pisarzy Polskich.

Zamieszczone w nim wiersze smakuję powoli. Poezją nie można bowiem opychać się, ale należy smakować ją powoli, jak wino. Poezję Ewy właśnie tak smakuję, jak wykwintne wino. Obecny tomik - ósmy w pisarskiej karierze Ewy - zawiera dwadzieścia cztery wiersze, bardzo przejrzyste w swojej strukturze, z których każdy jest do smakowania linijka po linijce.

Większość z nich znam z wcześniejszej publikacji na poetyckim blogu Ewy Filipczuk w salon24.pl - mogę więc teraz porównać jak bardzo inaczej odbieram je w wydaniu książkowym, mając do czynienia ze słowem w najczystszej postaci, na białych kartach tomiku, bez krzykliwości internetowego portalu. Jesteśmy tylko my: słowo i ja.

Trzymając w dłoniach tomik, smakuję go również od strony edytorskiej, i odczuwam przyjemność tego doświadczenia. Grafika, liternictwo, zamieszczona na okładce notka autorstwa Wojciecha Kądzieli o bieżącym tomiku: „Ewa Filipczuk proponuje czytającemu kontakt między świadomościami, zakładający, że jeśli liczymy na zrozumienie, winniśmy dążyć do odkrycia się, samouchwycenia w relacji z aktualnie pojmowanym światem. Wiersz, jako forma niepodległa językowym konwencjom, daje na takie oddanie siebie szansę unikalną. Poetka jej nie marnuje, nie piętrzy wieloznaczności, które i tak nieuchronnie obecne w języku, tu stałyby się wyrazem bezradności poetyzowania”.

Urzekł mnie również sympatyczny tekst poety Adama Wiedemanna o lubieniu czytania tych, których się lubi: „Trapez mowy o Ewie”. Towarzyszy on krótkiej notce biograficznej Ewy Filipczuk: poetka, autorka siedmiu zbiorów wierszy: Gra. PIW, Warszawa 1977; Cafe Chaos. PIW, Warszawa 1980; Czekam na ciebie w ciemnościach. PIW, Warszawa 1986; Hotele, pokoiki małe. PIW, Warszawa 1989; Paryska sukienka. SLKKB, Łódź 1991; Klucz. Centauro, Łódź 1999; Sieć. SPP Oddział w Łodzi, Łódź 2003. Mieszka w Łodzi.

Od siebie dodam, że Ewa Filipczuk w tym miesiącu obchodzi – Urodziny. Tak więc, Droga Solenizantko, dziękując za obecny tomik Twojej poezji, z odręczną dedykacją Poetki, za dzieloną z Tobą radość, że nasze drogi życiowe miały okazję przeciąć się, oraz dziękując Ci za przyjemność smakowania Twoich wierszy, życzę Ci wszystkiego najlepszego we wszystkich wymiarach Twojego życia - które dzieje się.

Wiersz otwierający tomik:

otwarte zamknięte

zaniosło się napadało
już lepiej nie otwierać drzwi
i nie zamykać przecież
wyjść to nie wiadomo dokąd
a zostać to samotnie
albo inaczej
wyjść dobrze pachnie wolność
zostać dobrze jest śnić
na ścieżce czy na podłodze
przekraczasz czy się cofasz
mój wybór myślisz
słychać śmiech


Przy okazji: równo rok temu miałam przyjemność przeprowadzić z Ewą ciekawy wywiad: [Prozą o poezji, z Ewą Filipczuk, rozmowa]. 

Lubię to! Skomentuj13 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Kultura