Taki sobie
Zawsze warto być człowiekiem
11 obserwujących
247 notek
230k odsłon
708 odsłon

Brexit klęska eurosceptyków i populistów.

Wykop Skomentuj27

    Działając w grupie można więcej osiągnąć i jest łatwiej niż działając w pojedynkę. Dlatego jednostki łączą się w większe grupy, następnie grupy społeczne łączą się w większą społeczność Naród, a Narody łącza się w różnych Uniach. Jednak by Unia działała muszą być jakieś reguły które nią rządzą, dobrze jest gdy wszyscy według tych reguł są równi. Unia to też kompromis, każdy musi umieć zrezygnować ze swoich indywidualnych ambicji dla dobra całej grupy. Uprzywilejowanie jakiejś grupy prowadzi do nierówności i napięć które rozwalają jedność Unii.

    Dobrze powinni o tym wiedzieć Brytyjczycy, mało kto w Polsce wie ale Wielka Brytania sama w sobie jest Unią, a oficjalna ich nazwa to Zjednoczone Królestwo które tworzą Anglia, Walia, Szkocja, Irlandia Północna i szereg mniejszych jednostek rozrzuconych po całym świecie. Nikt w Wielkiej Brytanii nie zgodził by się by na przykład Szkoci dyktowali warunki całemu Królestwu.

    Brytyjczycy zawsze byli Eurosceptyczni a wynika to z ich historii, na kontynencie mimo licznych zwycięstw to jednak ostatecznie ponosili porażki, za to na całym świecie odnosili duże sukcesy. Panuje tam powszechna opinia że Europa jest im do niczego nie potrzebna, panuje też opinia że jest ona dla nich odciążeniem i uniemożliwia szybki rozwój.  Po za tym nie lobią muzułmanów i chcieli by się ich pozbyć. Jest to zwykły populizm czyli popularne opinie które nie mają wiele wspólnego z prawdą. Obecnie Brytyjczycy są bardzo powiązani z kontynentem i nie da się tak po prostu odciąć tych więzów, a muzułmanie przybywają z dawnych koloni Brytyjskich a nie z UE, ale kto by się takimi szczegółami przejmował.

    Politycy Brytyjscy od dość dawno karmili się tymi mitami i karmili nimi społeczność. Polityk który głosił populistyczne hasła zyskiwał wyborców i następnie je głosząc utrwalał je w społeczeństwie. Tak długo powtarzano że UE jest do niczego nie potrzebna, że w końcu stało się i doprowadziło to do rozpoczęcia procedur Brexitu.

    Sam Brexit jest dużym wyzwaniem i wcale nie musi być zjawiskiem wyłącznie negatywnym, może on mieć swoje pozytywy. Jednak aby przynosił on pozytywne skutki niezbędny jest lider z realistyczną wizją, który pokierował by Kraj na nowe tory. Jednak Brexit jest wizją populistów i populiści wzięli się za jego realizacje. To jak może wyglądać rozwód na kontynencie wiedzieli od dawna ale Brytyjczycy twierdzili że będą w stanie uzyskać lepszą umowę rozwodową od obecnej. Oczywiście Unia nie mogła się na to zgodzić, bo jeżeli po za Unią było by lepiej niż w środku to po co w Unii zostawać. Brytyjczycy chcieli negocjować z pozycji siły, tylko w rzeczywistości są o wiele słabsi od przeciwnika. Mimo to politycy brytyjscy karmili ludzi że uda im się wynegocjować super umowę rozwodową, a społeczeństwo chciało w to wierzyć. Już we wrześniu rok temu było mniej więcej wiadomo jak ta umowa będzie wyglądać, wtedy tez część ministrów podała się do dymisji, bo zrozumiała że korzystnej umowy nie da się wynegocjować a umowa która będzie jest hołdem kolonialnym dla UE. Nie zrażało to Premier WK i dalej twierdziła jak i jej ludzie że będzie super umowa.

    W grudniu okazało się że umowa nie ma poparcia parlamentu, więc przełożono głosowanie na styczeń. W Styczniu super umowa poniosła super klęskę ale Premier WK dalej twierdziła że da radę. Brytyjczycy nieustannie jeżdżą do UE i proszą o zmianę tej umowy ale UE jest nieugięta. Na dwa tygodnie przed terminem umowa znów ponosi porażkę i nie pozostaje nic innego jak błagać UE o przedłużenie terminu wyjścia. UE łaskawie się zgadza pod warunkiem akceptacji umowy. Brytyjczycy trzeci raz odrzucają umowę.

    Po trzech latach negocjacji i obiecywania super umowy Brytyjczycy są nadzy i pozostali z niczym. Brytyjscy politycy twierdzili że nie chcą Brexitu a do niego doprowadzili, Brytyjscy politycy twierdza że nie chcą twardego Brexitu a wszystko wskazuje na to że do takiego doprowadzą. Nakręcili oni oczekiwania, naobiecywali złote góry teraz są przyciskani do ściany z niczym.

    To co się stanie z Wielką Brytanią zależy teraz wyłącznie od woli UE, może ona skończyć już ten Brytyjski żart i mamy twardy Brexit za dwa tygodnie i dalszy rozpad i chaos tego państwa, a być może UE zmusi Brytyjczyków do nieustannego błagania na kolanach o przedłużenie terminu, który będzie przedłużany po troszeczkę rozwalając Brytanie od środka.


    Premier Holandii porównał Brytyjską premier do czarnego rycerza i niestety tak kończy Naród który uwierzył głupcom i teraz nie wie jak się z tego wycofać.


Wykop Skomentuj27
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Polityka