0 obserwujących
8 notek
3966 odsłon
296 odsłon

Węgry – Rosja: wyprzedaż lojalności

https://bbj.hu/images2/201311/russia-and-h_20131106071401950.jpg
https://bbj.hu/images2/201311/russia-and-h_20131106071401950.jpg
Wykop Skomentuj3

„Parlament Węgier zwrócił się do Dumy Państwowej Rosji z prośbą o połączenie wysiłków na rzecz wspólnej obrony praw mniejszości narodowych na Ukrainie” – tak w trakcie sesji plenarnej niższej izby rosyjskiego parlamentu 3 grudnia oświadczył szef Dumy Wiaczesław Wołodin. Z jego słów wynika, że przyjęcie ukraińskiej ustawy o języku skutkowało dla niektórych narodów, w tym Polaków oraz Węgrów, pozbawieniem prawa do samoidentyfikacji narodowej i kulturowej.

Jednak tego samego dnia strona węgierska poinformowała, że parlament Węgier nie uchwalał takich oświadczeń oraz nie przekazywał stronie rosyjskiej takich informacji ani w formie ustnej, ani w pisemnej podczas węgiersko-rosyjskich rozmów na szczeblu parlamentarnym.

Po nieudanej próbie skompromitowania Kijowa pod czas XII sesji Rady ONZ w sprawie praw mniejszości narodowych „Edukacja, język i prawa mniejszości narodowych”, która miała miejsce 28-29 listopada w Genewie, rosyjska strona udała się do rozpowszechniania fake newsów. Akurat Wiaczesław Wołodin w ramach tamtego zebrania ONZ zarzucił Ukrainie łamanie praw mniejszości narodowych, wezwawszy także Parlament Europejski oraz inne organizacje międzynarodowe, w tym Organizację Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie (OBWE), by przyjrzały się tej sprawie na Ukrainie.

Niż więc dziwnego, że temat łamania praw mniejszości narodowych na Ukrainie ponownie znalazł się na pierwszych stronach rosyjskich gazet w przededniu ważnych międzynarodowych wydarzeń geopolitycznych, między innymi szczytu NATO w Londynie (4-6 grudnia) oraz spotkania w formacie normandzkim (9 grudnia).

I jeżeli w obecnym czasie Węgry nie są gotowe otwarcie wesprzeć Rosję w kwestii językowej na Ukrainie, to sytuacja w sektorze energetycznym wygląda zupełnie inaczej. „W trosce o długoterminowe, bezpieczne dostawy gazu ziemnego na Węgry naszym głównym celem jest utrzymanie trwałej, stabilnej współpracy z Gazpromem” - powiedział minister spraw zagranicznych Węgier Peter Szijjarto po spotkaniu z Prezesem Zarządu Gazpromu Wiktorem Zubkowym.

Ponadto Szijjarto zasugerował wszystkim oponentom, że jeśli Europa będzie się sprzeciwiać współpracy energetycznej Węgier i Rosji, Budapeszt może ponownie rozważyć swoją pozycję w sprawie sankcji wobec Moskwy. Dokładnie tego oczekuje Kreml, który od 2014 r. po wprowadzeniu antyrosyjskich sankcji przez społeczność międzynarodową, oczekuje, że premier Węgier Wiktor Orban w pewnym momencie ich nie poprze.

Obecnie dla Budapesztu partnerstwo z Moskwą jest o wiele ważniejsze, niż kwestia bezpieczeństwa energetycznego z UE. Poza tym Węgry wniosły propozycję do Komisji Europejskiej odnośnie projektu zmian przepisów bezpieczeństwa jądrowego. Jest to konieczne, aby spełnić wymagania projektu na budowę dwóch nowych elektrowni jądrowych w Paksz przez rosyjski „Rosatom” o wartości 12 miliardów dolarów. Już w dniu dzisiejszym cztery bloki tej elektrowni jądrowej wytwarzają ponad 40% węgierskiej energii elektrycznej, co faktycznie uzależnia te państwo od Rosji.

Jednak, jak pokazuje historia różnych krajów, korzyści gospodarcze nie są zawsze w stanie zapewnić stabilne bezpieczeństwo państwa oraz jego integralność terytorialną. Budapeszt, wspominając wydarzenia z roku 1956, chyba powinien o tym pamiętać.


Wykop Skomentuj3
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Polityka