0 obserwujących
2 notki
2200 odsłon
172 odsłony

Krymski scenariusz dla „Czarnego kontynentu”

Wykop Skomentuj

Federacja Rosyjska postanowiła wdrożyć projekt, który wcześniej rozpoczął ZSRR – rozszerzenie wpływów w Afryce i nie tylko…

Coraz więcej faktów wskazuje na to, że przez ostatnie lata Moskwa aktywizowała kierunek afrykańskiej polityki zagranicznej. Wiadomo (przecież Rosja nie kryje się za bardzo) że rosyjskie wojsko, urzędnicy i politycy już pracują w półtora dziesiątkach krajów afrykańskich. Dotyczy to przede wszystkim Republiki Środkowoafrykańskiej, Libii, Sudanu Północnego i Południowego, Madagaskaru, Angoli, Czadu, Kamerunu, Gwinei, Zimbabwe, Demokratycznej Republiki Konga i innych.

Działania Rosji w Afryce nagłaśniano w mediach w lipcu ubiegłego roku, kiedy trzech rosyjskich dziennikarzy zginęło w Republice Środkowoafrykańskiej. Reporterzy pracowali nad dokumentem o rosyjskich najemnikach w Afryce Środkowej, a mianowicie nad materiałem o znanej prywatnej firmie wojskowej „Wagner”.

Z kolei Kreml twierdził, że reporterzy zostali rzekomo okradzeni i zabici przez miejscowych powstańców. Jednak niezależne dziennikarskie dochodzenie wykazało, że oficjalna rosyjska wersja była nieprawdziwa. Centrum raportów śledczych “Dossier” Michaila Chodorkowskiego wnioskował, że w zabójstwo reporterów byli zaangażowani rosyjscy najemnicy.

Przez dziesięciolecia Związek Radziecki aktywnie i energicznie interweniował w sprawach afrykańskich, organizując tam protesty, powstania oraz rewolucje, jednocześnie podając to jako antykolonialną walkę narodów afrykańskich.

Tak, na początku lat 70. Moskwa wysłała swoich żołnierzy jako wsparcie dla Frontu Wyzwolenia Mozambiku (FRELIMO) w wojnie o niepodległość od Portugalii. Wtedy Kreml był po stronie rebeliantów i przeciwko oficjalnemu Maputo.

Teraz sytuacja się zmieniła diametralnie - oficjalny rząd kraju w Maputo mocno stracił popularność wśród miejscowej ludności. Więc od lat w kraju trwa ciągła wojna domowa. A prezydent Mozambiku Filipe Nyusi jest częstym gościem w Rosji. Moskwa i Maputo podpisały szereg różnych umów dwustronnych, w tym o eksploracji i rozwoju złóż gazu ziemnego w Cieśninie Mozambickiej z udziałem Rosniefti. Ponadto zostało podpisane porozumienie o współpracy wojskowej pomiędzy rosyjskim Ministerstwem Obrony a siłami zbrojnymi Mozambiku. Filipe Nyusi zapewnił Putina że teraz rosyjskie firmy mogą bezpiecznie pracować w jego kraju.

W międzyczasie pod koniec października b.r. w Soczi Kreml przygotowuje ważny szczyt Rosja-Afryka z udziałem przywódców z około 50 krajów afrykańskich.

Jest oczywistym, że Putin postawił sobie za cel przekształcenie Afryki w lojalny kontynent. Niektóre kraje mogą dać się w to wciągnąć poprzez przekupstwo i utrzymanie lojalnych liderów na stanowiskach kierowniczych. Dla niektórych Rosjanie dokonują „bezkrwawego zamachu stanu”, podobnego do tego dokonanego na Krymie. Czasami prowokują działalność powstańczą jak na Donbasie.

Zdobyciem Afryki Putin chce upiec dwie pieczenie na jednym ogniu. Przede wszystkim da mu to dziesiątki głosów lojalnych państw w ONZ. Po drugie, będzie miał duży rynek sprzedaży rosyjskiej broni i innych towarów. Po trzecie, uzyska dostęp do bogatych zasobów afrykańskich.


Wykop Skomentuj
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Polityka