wsi spokojna wsi wesoła
O ojców grób bagnetu poostrz stal
132 obserwujących
232 notki
603k odsłony
  2111   7

Słowiański sojusz cz. II. Stanisław Staszic i następcy

Nie wiemy jaki był realny zasięg poglądów Staszica, wiemy jednak z pewnością, że jego pilnym uczniem był Ignacy Prądzyński. Inwentarz biblioteki sporządzony w chwili aresztowania i szczęśliwie do dziś zachowany, daje tu jednoznaczne świadectwo. Gdy w 1828r. ten genialny człowiek napisał trzeci ze swoich geopolitycznych memoriałów, na zamówienie i za gażę od Konstantego Pawłowicza, już we wstępie sformułował myśl samodzielną, przełomową, ale zakorzenioną w poglądach Stanisława Staszica. Wojna Rosji z koalicją Prus i Austrii, wspieranych przez Turcję jest nieunikniona, choć nie wiadomo w jakiej perspektywie czasowej, bo jej warunkiem koniecznym jest osiągnięcie przez Prusy hegemonii w Niemczech. Prądzyńskiemu trzeba by poświęcić osobny tekst, bo proroczość jego wizji do dziś budzi i podziw, i zdumienie. Kolejny Wielkopolanin, którego bezpośrednia styczność z prusactwem, przy wytyczaniu granicy Królestwa Polskiego, nauczyła, że Azja niekoniecznie leży tylko na wschód od Polski. Przy czym ta zachodnia jest o wiele groźniejsza.

Kolejnym człowiekiem wychowanym na Staszicu był Henryk Michał Kamieński, syn Henryka Ignacego Kamieńskiego , generała poległego pod Ostrołęką, przez matkę Franciszkę z Kochanowskich w prostej linii potomek skrzydlatego mistrza z Czarnolasu. Sam rodowód, a i własne przeżycia wykluczały u niego jakąś programową sympatię do Rosji. A jednak człowiek ten napisał chyba najlepszy panslawistyczny manifest, a przy tym dzieło o niezwykłej przenikliwości, w rozumieniu Rosji aktualne do dziś, a w roku publikacji - 1857 - bijące na głowę wszystko, co o wschodnim bezkresie napisano. ROSSYA i EUROPA . POLSKA. Wstęp do badań nad Rossyą i Moskalami. Zacytujmy tylko mały fragment, aby mieć pojęcie o skali dzieła: " Jużci że w Rossyi chłop syty nie będzie wołał: chleba! Ale biada jeżeli go nie uprzedzą a dopuszczą do tego żeby on sam po wolność sięgał, bo ztąd wyniknie bezprzykładna w dziejach rewolucja, i swoim ogromem i swemi okrucieństwy. Zaprawdę nie możebnymi są w Rossyi Socialiści, Fourrier'owie , Louis Blanc'owie, i inni, ale dla tego że tam właśnie jest pole dla Spartacus'ów i Pugaczow'ów".

Książka to trudna i wyjątkowo trzeźwa. Jeden z najlepszych wykładów istoty polityki europejskiej, jaki kiedykolwiek powstał. U nas w szufladzie "zapomniane". Szkoda.  

Przez takie przeoczenia, dziury w zasobach, cynicznie wydłubane przez naszych najbezwzględniejszych wrogów - nie umiemy siebie i nie umiemy o sobie. Nie umiemy też tego co na wschodzie. A o tym co na zachodzie wiemy tyle co nam wbito pałą do głów. Warto wspomnieć Polaków, którzy wbrew zaklęciom i stereotypom umieli widzieć. Działali w warunkach osobistej opresji ze strony "Moskali" tak jak Prądzyński i Kamieński, ale nie przesłoniło im to trzeźwości oceny,  a przy tym świadomości, że czas historyczny  i zachodzące w nim procesy, to nie perspektywa "jednodniowego" jak o człowieku mówił Zeus u Ajschylosa.

Pewnie jestem jedynym , który przypomina o jutrzejszej  rocznicy śmierci Wielkiego Polaka Stanisława Staszica, prosząc przy tym o wspomnienie.


Lubię to! Skomentuj121 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Kultura