8 obserwujących
248 notek
113k odsłon
  196   0

Czy Korwin-Mikke jest głupi? Tak wynika ze słów Ziemkiewicza

Według Ziemkiewicza ludzie głupi wierzą w to, że Rosja nie miała nic wspólnego z wywołaniem kryzysu imigracyjnego na granicy z Białorusią. Okazuje się, że do tej grupy należy Korwin-Mikke.


Rafał Ziemkiewicz jest byłym podopiecznym Janusza Korwin-Mikkego: w czasach UPR-u był jego rzecznikiem prasowym; również pisał dla "Najwyższego Czasu" tygodnika konserwatywno- liberalnego, organu medialnego partii Korwin-Mikkego. I choć Ziemkiewicz zachował swoje poglądy liberalne to z czasem przeniósł się do mediów uważanych za sprzyjających PiS. Ziemkiewicz kilkakrotnie odcinał się od swojego byłego szefa; nie zmienia to faktu, że dzisiaj jest uważany za sympatyka Konfederacji. 

W sprawie kryzysu imigracyjnego, który ma miejsce przy granicy z Białorusią oraz roli Rosji w tej sprawie Ziemkiewicz zajął zupełnie inne stanowisko od Korwin-Mikkego. Przypomnijmy lider Konfederacji stwierdził, że nie ma dowodów na twierdzenie, że Rosja maczała w tym palce a takie twierdzenia nazwał urojeniami. Według Ziemkiewicza sprawa jest oczywista: "W tej grze jestem pewny , że Putin wypuścił Łukaszenkę do tego ataku, bo w swojej obecnej sytuacji Łukaszenka nie odważyłby się tego zrobić samodzielnie" - mówił Ziemkiewicz w TV Republika.  "Ja się zastanawiam czy Putin uważa, ze jesteśmy bardzo głupim narodem, że my w to uwierzymy"- mówiła prowadząca program." Po pierwsze ma wielu Polaków, którzy pozwalają mu wierzyć, że jest bardzo głupia i to widać"- odpowiedział Ziemkiewicz,. Publicysta "Do Rzeczy" chyba nie był świadomy, że do tej grupy według niego należy również jego były pryncypał. Również inny polityk Konfederacji, Robert Winnicki stwierdził, że Korwin-Mikke się w tej sprawie myli:  "Panie Januszu, Pan się zdecyduje czy prawdą jest to, co Pan od dłuższego czasu mówi, że Łukaszenka jest już całkowicie podporządkowany Moskwie (co jest oczywistością) czy to, co Pan dziś napisał. Jeśli to co Pan dziś napisał, oczywiście nie ma Pan racji — Rosja gra tu swoją grę."- napisał na Twitterze. Nie tylko on widzi w tej sprawie rękę Rosji; Stanisław Michalkiewicz to przyjaciel Korwin-Mikkego i jego wieloletni współpracownik; w tej sprawie jednak stanął po stronie Winnickiego i Ziemkiewicza: "Motywy rosyjskie są z pewnością bardziej rozległe i bardziej ambitne, bo ta wojna hybrydowa to rodzaj rozpoznania walką zarówno polskiej determinacji w obronie swoich granic, jak i gotowości zarówno Unii Europejskiej, jak i NATO do pomagania swoim sojusznikom. Czy to, że eskalacja wojny hybrydowej przeciwko Polsce nastąpiła niemal zaraz po dintojrze, jaką w amerykańskim Kongresie urządziła przeciwko Polsce prezeska German Marschall Fund, będącej dalszym ciągiem dontojry urządzonej wcześniej przeciwko Polsce w Parlamencie Europejskim, jest rzeczą przypadku, czy też ruscy szachiści wszystko to sobie starannie wykalkulowali? Moskwa mogła uznać tę dintojrę za rodzaj zachęty ze strony sojuszników do podniesienia agresji przeciwko Polsce na wyższy poziom, no i podniosła." - napisał.

Dlaczego zatem Korwin-Mikke tak znacząco się różni w tej sprawie od swoich przyjaciół z prawicy? Rzecz w tym, że Korwin-Mikke jest wielbicielem Putina i jego wiernym obrońcą- tak wielkim, że był skłonny twierdzić, że na Majdanie strzelali polscy snajperzy a Juszczenkę i Nawalnego otruły USA. Pytanie jakie są prawdziwe przyczyny opowiadania takich idiotyzmów?

Lubię to! Skomentuj4 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale