rafalsroczynski
Woda, której dotykasz w rzece, jest ostatkiem tej, która przeszła, i początkiem tej, która przyjdzie; tak samo teraźniejszość. Leonardo Da Vinci
39 obserwujących
49 notek
174k odsłony
14996 odsłon

Czarne chmury nad Olimpem. Szykuje się największy pedofilski skandal w historii.

Wykop Skomentuj46

Co bardzo interesujące - znakomita większość w słynnej "małej czarnej książeczce" do jakiej udało się dotrzeć śledczym - ma więcej aniżeli jeden numer telefonu, a niektórzy jak na przykład wspomniany książę Andrzej - 16, przy czym jego była żona Sarah Ferguson ma ich aż osiemnaście. Można więc sądzić, iż Jeffrey Epstein posiadał 34 numery telefonów należące de facto do brytyjskiego księcia. Interesujący jest również fakt, że o ile były premier Tony Blair posiada w "małej czarnej" jedynie jeden wpis, to już jego minister Peter Mandelson ma ich aż 10 przy czym są to numery oznaczone jako "dom", "dom wiejski" i "linia bezpośrednia". Mandelson, podobnie jak Clinton, utrzymuje, iż niezbyt specjalnie lubił się z Jeffreyem Epsteinem i miał z nim niewielki kontakt.

"Mała czarna" zawiera także inną listę, już bez nazwisk, za to z samymi imionami i notatkami na marginesie, które prawdopodobnie dodawał sam jego właściciel. I tak mamy tam imiona dziewczęce takie jak Nicky, którą autor notatki "poleca Billy'emu", Stephan, która "Jest lepszy niż cygan", Tanye "nie mówi po angielsku", Jennifer "gimnastyczkę", oraz kilkaset innych imion z kolejnymi dopiskami na marginesie i Nadię, do której jeszcze wrócimy, gdyż jest to jedna z kluczowych postaci pedofilskiej układanki.

Kim były te dziewczynki? Być może niejedna z nich pochodziła np. ze "stajni" modelek słynnego Jean-Luca Brunela, który obecnie "rozpłynął się w powietrzu", gdy tylko Marlène Schiappa, sekretarz stanu ds. równości kobiet i mężczyzn, oraz Adrien Taquet, sekretarz stanu ds. ochrony dzieci - zawiadomili francuską prokuraturę, kiedy okazało się, iż Epstein miał przechwalać się, że Francuz miał dostarczać mu "prezenty" w postaci 12-letnich dziewczynek, pochodzących z rodzin o trudnej sytuacji finansowej, które to miliarder gwałcił razem z przyjaciółmi.

Jeffrey w zwyczaju miał bowiem dzielić się "prezentami", choć nie za darmo - dorobił się bowiem na tej "działalności" kolejnych, wcale niemałych, pieniędzy.  Ghislaine Maxwell twierdzi także, iż Little St. James, odwiedzana tak chętnie przez możnych tego świata - najeżona była kamerami i każdy kto na owej wyspie się pojawił - został zarejestrowany. Miało to stanowić "polisę ubezpieczeniową" Epsteina na wypadek "wpadki", co zadziałało w 2005 roku, gdy pomimo niezbitych dowodów i poważnych oskarżeń - skazano go jedynie na 13 miesięcy więzienia za namawianie do prostytucji nieletnich, podczas gdy realnie groziło mu dożywocie za handel ludźmi.  Aby było lepiej - Jeffrey w celi spędzał jedynie noce, za dnia normalnie pracując w swoim biurze.

Wyrok więzienia dla miliardera podziałał odstraszająco na jego dotychczasowych przyjaciół, którzy odsunęli się od niego obawiając oskarżeń. Wielu jednakże pozostało lojalnych wobec swego "przyjaciela" a dziś mogą zapłacić za to wysoką cenę. Wśród tychże postaci, nad którymi wzbierają ciemne chmury, czołowym przedstawicielem "elit" jest drugi syn królowej Elżbiety - książę Andrzej. Niewiele osób zdaje sobie sprawę, ale kłopotliwy członek rodziny nigdy nie był ulubieńcem własnej matki ani ojca. Liczne skandale i romanse w jakie był uwikłany, sprawiły iż królowa odsunęła go na tor boczny, a książę Karol z własnym bratem niemalże nie rozmawia - o ironio! - z powodu Jeffreya Epsteina, o którego pokłócił się, próbując przemówić mu do rozsądku i nakłaniając do zakończenia znajomości z kontrowersyjnym miliarderem. Niestety - dla brytyjskiej monarchii - książę nie usłuchał przyszłego króla i kontynuował "przyjaźń", co zaowocowało kilka lat później głośną okładką ze zdjęciem Andrzeja i Epsteina na spacerze, podpisanym "Książę i Zboczeniec", a teraz może wydać straszliwy plon w postaci potężnego ciosu w cześć władców Wielkiej Brytanii, jak się bowiem okazuje szereg zeznań obciąża młodszego syna królowej, a w Stanach Zjednoczonych trwają przygotowania do sprowadzenia arystokraty na przesłuchanie, oraz są kompletowane dokumenty aby postawić mu zarzuty - a tych jest niemało.

Dlaczegóż więc o sprawie Epsteina milczą media? O tym opowiemy w części drugiej.




 


Wykop Skomentuj46
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Społeczeństwo