rafalsroczynski
Woda, której dotykasz w rzece, jest ostatkiem tej, która przeszła, i początkiem tej, która przyjdzie; tak samo teraźniejszość. Leonardo Da Vinci
18 obserwujących
23 notki
79k odsłon
1885 odsłon

Szachy Pana Kaczyńskiego, czyli rozgrywka kampanijna.

Wykop Skomentuj30


Sun Tzu, największy i z pewnością najbardziej wybitny z teoretyków (a ponoć także i znakomity praktyk) taktyki i strategii wojennej, napisał niegdyś - "Gdy teren obfituje w nieprzebyte parowy, kotliny, miejsca zamknięte, pułapki i rozpadliny, należy szybko opuścić tę okolicę nie zbliżając się do przeszkód. Sam zawsze trzymam się z dala od nich, tak by mój wróg musiał się do nich zbliżyć. Staję twarzą do przeszkód, by wróg musiał odwrócić się do nich plecami.",

dodając także:

"Dobra armia powinna przypominać zwinnego węża, który uderza ogonem, gdy zaatakowano jego głowę, głową – gdy zaatakowano ogon, oraz zarówno głową, jak i ogonem, gdy uderzono go w środek. Czy armia może być zwinna jak wąż? Może. Nawet ludzie, którzy się nie lubią, pomagają sobie w kłopotach, gdy płyną na tej samej łodzi.".


Z doświadczeń i twierdzeń owego, na poły legendarnego, filozofa wojskowości korzystali najwięksi przywódcy i generałowie w historii świata. To kierując się właśnie radami Sun Tzu Guderian planował doktrynę Blitzkriegu, a ogólnoeuropejską wojnę przyszykował dzięki niemu także Napoleon. Nie jest ważne czy chiński filozof jest tylko postacią mityczną, czy jednak prawdziwą. Istotne jest to, iż jego myśli są clou, które poprowadzić do zwycięstwa mogą każdego kto umiał będzie z nich właściwie skorzystać.

Generał Tzu, o ile przyjmiemy, że mamy tu do czynienia z postacią historyczną, miał nigdy nie przegrać bitwy, stoczywszy ich w burzliwym okresie historii Chin, znanym jako Okres Walczących Królestw, ponad sto. Służąc dynastii panującej w królestwie Wu wyniósł ją do niezwykłej potęgi, za pomocą swego wojennego geniuszu gromiąc jej przeciwników. Jego przemyślenia i porady zostały spisane przez Sun Pin'a, znamy tę księgę dziś pod tytułem "Sztuki Wojny Sun Zi". Opasły podręcznik ten zawiera przemyślenia, które stosować mogą nie tylko wodzowie i dowódcy podczas wojen, ale także my sami w swoim własnym życiu. Czyż nie jest ono bowiem pewnym rodzajem walki? Wojny o godność i dostatni byt? 

Filozofia "Sztuki Wojny" zakłada, że są cztery podstawowe klucze do zwycięstwa, czy to na realnym polu bitwy, czy podczas zmagań z przeciwnościami losu i innymi ludźmi.

Pierwszym z nich jest umiejętność przewidywania przyszłości. Oczywiście w żadnym przypadku nie chodzi tutaj o astrologię, horoskopy czy wróżby - Znajomość przyszłości nie może być uzyskana od duchów, z astrologii ani obliczeń. Trzeba ją uzyskać od ludzi, którzy znają stan sił wroga. Zdolność ta, wymagająca od generała wejścia w skórę przeciwnika, pozwala na skuteczne odgadywanie jego ruchów zanim one w ogóle nastąpią i przeciwdziałanie nim gdy jest to niezbędne. Kiedy Cezar toczył decydującą bitwę z Wercyngetoryksem pod Alezją, zaczął opowiadać jaką taktykę przyjmie wódz Arwenów aby odnieść zwycięstwo. Jeden z zaskoczonych oficerów zapytał skąd o tym wszystkim wie, więc Cezar spojrzał wówczas na niego i odparł bez zastanowienia - "bo ja bym tak zrobił". Jak się okazało - miał całkowitą słuszność co do przyjętej przez wodza Galów strategii. Dzięki temu mógł odnieść świetne zwycięstwo i w glorii chwały powrócić do Rzymu jako ten, który ujarzmił Galię, co pozwoliło mu kilka lat później przejąć pełnię władzy w całym Imperium. 

Drugim z kluczy jest znajomość wroga, jego wad i zalet, siły i słabości, oraz świadomość własnych mankamentów i problemów. Nasze słynne, ludowe "mierz siły na zamiary", doskonale oddaje myśli Sun Tzu w tym względzie - doradza on aby nie rzucać się do walki z silniejszym, lepiej zorganizowanym i wypoczętym przeciwnikiem, ale aby - jeżeli musimy już koniecznie się z nim zmierzyć - najpierw wprowadzić w jego szeregi chaos, osłabić morale żołnierzy, jednocześnie dążąc do tego aby zmusić go do walki w niedogodnym dla niego terenie i o niesprzyjającym czasie. Należy przy tym mieć właściwe rozeznanie we własnych kłopotach i łącząc wszystkie nici - spleść odpowiednią taktykę, która przyniesie nam zwycięstwo. Jak bowiem wiadomo wygrana najczęściej nie jest wynikiem szczęśliwego splotu okoliczności, ale przemyślanego i dobrze zaplanowanego działania. Mistrz konkluduje:

Jeśli znasz siebie i swego wroga, przetrwasz pomyślnie sto bitew. Jeśli nie poznasz swego wroga, lecz poznasz siebie, jedną bitwę wygrasz, a drugą przegrasz. Jeśli nie znasz ni siebie, ni wroga, każda potyczka będzie dla Ciebie zagrożeniem.

Trzeci, kolejny z kluczy mówi, bądź dla swych żołnierzy jak ojciec, który potrafi zarówno nagrodzić jak i skarcić krnąbrne dziecko. Wojownik ufny swemu dowódcy, kochający go, idzie za nim niczym w ogień, tak jak syn podąża za ojcem. 

Droga oznacza sprawienie, by ludzie mieli ten sam cel, co ich przywódca, aby dzielili z nim własne życie i własną śmierć, nie bojąc się niebezpieczeństw.

Wykop Skomentuj30
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Polityka