rafalsroczynski
Woda, której dotykasz w rzece, jest ostatkiem tej, która przeszła, i początkiem tej, która przyjdzie; tak samo teraźniejszość. Leonardo Da Vinci
20 obserwujących
25 notek
84k odsłony
2952 odsłony

Homoseksualizm zwierzęcy - prawda czy mit?

Wykop Skomentuj126

Na wstępie chciałbym zaznaczyć, iż artykuł jest szalenie długi, ale mam nadzieję — będzie dla was interesujący. Co istotne — zezwalam, a nawet zachęcam do kopiowania jego fragmentów, bądź całości.

Ze względu na obszerność — zostanie on podzielony na kilka części, które nie będą publikowane jednocześnie — uwierzcie, że nie jest łatwo całą wiedzę zgromadzoną na podstawie lektury badań, książek i artykułów naukowych przez wiele lat — przedstawić w jednym tekście.


CZĘŚĆ I


DOGMAT NATURY


Pingwiny


"Mówiąc poprawnie, homoseksualizm nie występuje wśród zwierząt... Ze względów przetrwania gatunku instynkt rozrodczy jest zawsze ukierunkowany ku osobnikowi odmiennej płci. Dlatego zwierzę nie może być nigdy homoseksualne samo w sobie. Jednakże interakcja z innymi instynktami (w szczególności z instynktem dominacji) może mieć skutek w postaci zachowań pozornie homoseksualnych. Zachowanie to nie musi odpowiadać homoseksualizmowi zwierzęcemu. Oznacza to tyle, że zachowania seksualne zwierząt zawierają aspekty wykraczające poza reprodukcję"


Dr Antonio Pardo


Kiedy w 1998 świat obiegła wieść o dwójce pingwinów — Roy'u i Silo — zamieszkujących Nowojorskie ZOO w Central Parku, świat oszalał. Oto bowiem po latach bezowocnych poszukiwań i bezskutecznych badań, odnaleziono przykład homoseksualizmu wśród zwierząt, jako iż para samców wyraźnie miała się ku sobie, choć nigdy pracownikom parku nie udało się między nimi zaobserwować nic oprócz pingwinich rytuałów godowych - słowem nie odnotowując ich współżycia. Dostrzeżono jednakże, iż próbowali oni wysiedzieć nieco niekształtny kamień oraz wspólnie i w porozumieniu porwać jajo innej pary zwierząt. Zdecydowano wówczas, aby w ramach eksperymentu, podrzucić specyficznym przyjaciołom kamienno-gipsową figurkę w odpowiednim kształcie, a ponieważ była ona dobrze inkubowana - przydzielono im wkrótce prawdziwe jajo innej pary, która nie była w stanie wysiedzieć dwóch równocześnie. Wzruszająca historia ta miała być dowodem na naturalność homoseksualizmu oraz jego wrodzenie. Niektórzy naukowcy postulowali nawet zabicie pingwinów i otwarcie ich czaszek celem przeprowadzenia badań naukowych na mózgach Roya i Silo, by wreszcie móc poznać prawdziwą przyczynę powstawania orientacji homoseksualnej. Szczęściem, przeciw tej barbarzyńskiej próbie uśmiercenia żywych istot, zaprotestowały organizacje praw zwierząt, które nazwały propozycje badaczy bestialstwem. W ten oto sposób całkiem nieświadomi grozy sytuacji, kochankowie cieszyli się nadal swoją miłością i szczęściem, nieswój zaś płód oba pingwiny dzielnie i na zmianę chroniły, ocieplając własnymi ciałami. W ten oto sposób wykluła się Tango, samiczka wychowywana przez dwóch ojców, co jakoby miało dowodzić, iż dwóm samcom nie potrzeba samicy, by odpowiednio przygotować do życia potomstwo.


Niestety, tuż po wydaniu ilustrowanej książeczki dla dzieci(!) "Z Tango jest nas troje" autorstwa Peter'a Parnell'a oraz Justin'a Richardson'a-, doszło do rzeczy nikczemnej w oczach środowisk LGBT, bo oto ZOO postanowiło samcom dokooptować towarzystwo. I to - damskie! Tak oto Silo zakochał się w Scrappy, przywiezionej z SeaWorldOrlando w 2002 roku, łamiąc serce Roy'owi i tysiącom homoseksualnych działaczy a następnie - jak na prawdziwego homoseksualistę przystało - płodząc z nią potomstwo.


Tango, przybrana córka owej pary, także przez dwa lata pozostawała w lesbijskim związku z samicą Tanuzi, po czym porzuciła ją, wieści o niej zaś zaginęły. Nieco przypadkowo udało się ją odnaleźć po długim czasie - okazało się, iż żyje do dziś, będąc w związku z samcem i posiadając potomstwo. Co bardzo ciekawe - na niektórych stronach promujących ideologię LGBT można znaleźć informację, iż samiczka ta nadal pozostaje w "wieloletnim związku" ze swoją lesbijską partnerką, choć wiadomo, że przeżyły one razem jedynie dwa sezony lęgowe, na największej zaś stronie z recenzjami książek, troskliwe mamy rozczulają się i "podsuwają do przeczytania" swoim pociechom ową - wspomnianą wyżej - historyjkę dla najmłodszych, zachwycając się jej przesłaniem i nie mając zupełnie pojęcia, iż nowojorskie pingwiny już od lat nie są razem, co unaoczniają ich komentarze na temat "naturalnego homoseksualizmu", gdzie są one wprost wniebowzięte i piszą jak piękną rzeczą jest, że zwierzęta te nadal tworzą parę pomimo upływu lat, co dowodzi prawdziwości hasła "miłość to miłość" ("z tego co wiem" - oto taki tekst napisała jedna z mam). Dowodzi to, iż ludźmi skrajnie łatwo manipulować, gdyż nie sprawdzają oni faktów, przyjmując na wiarę to co stwierdzą osoby z którymi się zgadzają. Można to zaobserwować także na wielu przykładach badań naukowych - m.in na podstawie słynnego eksperymentu Miligrama, gdzie udowodniono, iż ogromna większość ludzi będzie wykazywać ślepe posłuszeństwo wobec autorytetu, nawet gdyby miało się to odbyć kosztem cudzego życia i wbrew logice. Dlatego historia homoseksualnych nielotów do dziś wzrusza mamy, które nie mają zielonego pojęcia o jej prawdziwym finale.

Wykop Skomentuj126
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Rozmaitości