Blog
Refleksje sceptyczne
Władysław Nowidzki
Władysław Nowidzki emerytowany nauczyciel, lat 84
0 obserwujących 46 notek 14099 odsłon
Władysław Nowidzki, 11 lipca 2018 r.

OGÓREK! Czy to coś może znaczyć?

270 15 1 A A A
Mój Ogórek!
Mój Ogórek!



   Specjalnie napisałem to słowo wielką literą, ponieważ od razu chciałem zaakcentować jego znaczenie. Tak, to ważne dla mnie, bo mając 84 lata, odkryłem, może zbyt późno, jak piękną sprawą jest obserwowanie życia. Wszystko zaczęło się od pewnego zdarzenie. Otóż kupiłem sobie ogórki w supermarkecie i one po dwóch dniach zaczęły gnić. Trochę się zdenerwowałem.
   Pomyślałem sobie, że dobrze by było, gdybym miał własne ogórki. Postanowiłem założyć ogródek. Na początek mały i z jednym ogórkiem. W tym celu wykorzystałem betonowy krąg, który wypełniłem ziemią ogrodniczą. Kupiłem sobie sadzonkę ogórka i zasadziłem w moim ogródku.
   Obserwowałem, jak ogórek rośnie, dbałem o niego, podlewałem i chroniłem przed ślimakami. Później obok niego posadziłem też cztery pomidory trzy selery i pietruszkę oraz koperek. Dziś jestem dumny z mojego pomysłu, ale żałuję, że przez wiele lat nie miałem czasu na hodowanie własnych warzyw. Pomyślałem sobie, że moje życie pędziło w niepotrzebnym nikomu, a przede wszystkim mnie, kierunku.
   Doszedłem do wniosku, że jesteśmy zmanipulowani przez konsumpcyjny styl życia kształtowany przez globalizacyjny system. Supermarkety to teraz spełniają podobną funkcję jak kiedyś jak średniowieczne katedry. Tam było wszystko, a teraz w supermarketach dzieje się coś podobnego, czyli wszystko na nic, korzyści mają tylko ci wybrani!
   Proszę zwrócić uwagę, że w średniowieczu ludzie spędzali w katedrach całe dni, a dziś w centrach handlowych w niedzielę jest podobnie. A gdzie czas na przyjaźń z przyrodą, a gdzie miejsce na kult życia i jego podziwianie?
Lepiej późno niż wcale! Niech żyje mój Ogórek!

.

image

.

Mój ogródek; zał. w 2018 r.

Skomentuj Obserwuj notkę Napisz notkę Zgłoś nadużycie
NEWSY - TOP 5

O mnie

Uczyłem przez całe życie zawodowe matematyki i cyfry mi się znudziły. Teraz polubiłem litery, czyli pisanie. Mam osiemdziesiąt cztery lata, jestem żonaty, mam troje dzieci i pięcioro wnucząt. Wierzę, że życie ma sens, nawet jeśli uważa się je za absurd, bo to właśnie przez absurd może się objawić Absolut, gdyż On z natury swojej jest Wszechmocny. Nie jestem ateistą!

Ostatnie notki

Najpopularniejsze notki

Ostatnie komentarze

  • Nie ma co tu wiele tłumaczyć. Sny są czasami odwrotnością tego, co ma się stać, tak jak...
  • @pmk Czy pan zrozumiał, o co autorowi chodziło? Myślę, że jemu chodziło o podkreślenie,...
  • @Lauraq Sz. Panie! Jaki to gatunek ogórka, to nie wiem. Jedna z wielu sadzonek miała małego...

Tematy w dziale Rozmaitości