Mój punkt widzenia
Komunizm odbiera wolność, zaś socjalizm przynosi wolność.(…) Komunizm jest potworną karykaturą socjalizmu, jest jego zaprzeczeniem. Adam Ciołkosz
1 obserwujący
22 notki
2473 odsłony
6 odsłon

Wybory na wiosnę czy jesienią, czyli jak z oczywistej rzeczy urządzić grilowanie opozycji.

Wykop Skomentuj

Jednym z najgorętszych tematów ostatnich politycznych dni w Polsce stała się data wyborów prezydenckich. Prawie wszyscy kandydaci (wyjątkiem jest urzędujący prezydent) opowiadają się za przesunięciem terminów wyborów. Apelują oni do rządu o ogłoszenie stanu klęski żywiołowej, który to stan, jakoby z automatu przesunie termin wyborów. 

Przyznam szczerze, iż z pewną dozą rozbawienia patrzę, jak cała opozycja po raz kolejny daje się „wodzić za nos” Jarosławowi Kaczyńskiemu. Jazgot, który w ciągu ostatnich kilku dni zorganizowali kandydaci opozycji, jest tak potrzebny, jak i istotny. Nie wiemy, czym kierują się sami kandydaci? 

Pewnikiem jest dla mnie, że wybory w planowanym terminie się nie odbędą. Sztuczność, z jaką „naczelnik Polski” Jarosław Kaczyński stwierdza, że nie ma przesłanek do przesuwania terminów wyborów, jest naprawdę porażająca. Opozycja po raz wtóry, pięknie daje się wciągać w grę szefa PiS. W grę pod tytułem „rozmawiajmy o dacie wyborów”. Nikt przy zdrowych zmysłach w dzisiejszej sytuacji nie podejmie próby przeprowadzenia wyborów. To, że nie ma jeszcze informacji o ich przesunięciu, jest tylko o wyłącznie, osobistą decyzją prezesa PiS. Co w ten sposób zyskuje? 

 

Po pierwsze wybory w Polsce interesują w obecnej chwili zdecydowaną mniejszość Polaków. Każdego dnia dostają oni następujący przekaz: rząd i prezydent wciąż mówią o epidemii, organizują konferencję, załatwiają kombinezony, maseczki itd., mówią o zasiłkach, wsparciu dla biznesu, a opozycja? A opozycja każdego dnia mówi o mało interesujących większość wyborach i ciągle apeluje o przesunięcie ich terminu. Kto wizerunkowo wygrywa? Kto w odbiorze myśli o problemach Polaków? Odpowiedzi są oczywiste. 

Po drugie opozycja zajęta czymś, co dla Polaków mniej ważne, aby nie powiedzieć zupełnie nie ważne, jest wprost idealnym przeciwnikiem dla Andrzeja Dudy. Nie mówi się o zaniedbaniach rządzących, nie mówi się o wciąż małej liczbie testów przeprowadzanych w Polsce, nie mówi się o brakach zgłaszanych przez szpitale. Każdego dnia media podają informację o liczbie zakażonych. A przecież jest to typowe zagranie PR-owskie władzy. Opozycja w żaden sposób nie komentuje tych liczb. 

Pomyślmy jednak… Media podają liczbę ok. 700 zakażonych. Oczywiście jest to wygodne, gdy zestawi się te liczby z dziesiątkami tysięcy w Niemczech, Włoszech czy Hiszpanii. Jednak miejcie Państwo świadomość, że owa liczba 700 to nie jest liczba zakażonych, a liczba osób, u których zdiagnozowano koronawirusa. Przykładowo, gdybyśmy dziś w Polsce, robili 100 testów dziennie, mielibyśmy dziennie ok. 30 przypadków rozpoznanego i potwierdzonego zakażenia. Czy oznaczałoby to, że w Polsce mamy 30 zakażonych danego dnia? Oczywiście, że nie. Podsumowując, z ogromnym prawdopodobieństwem można stwierdzić, że na ten moment, liczba zakażonych w Polsce jest kilkukrotnie wyższa, niż ta, która wynika z liczb podawanych przez media. 

Nie będę zatem dziś apelował o coś, co jest dla mnie wręcz oczywiste. Wybory w maju się nie odbędą. Będę apelował…, ale do opozycji. Przestańcie wreszcie upominać się o datę wyborów. Wyborów w maju nie będzie. 

Oczywiście, każda budowana fikcja, musi być należycie uzasadniona. Stąd właśnie nietypowe ruchy takie jak zmiana ordynacji wyborczej. Zauważmy, że gdy już emocje wokół daty osłabły, natychmiast PiS robi wrzutkę w postaci zmian w ordynacji wyborczej. W dalszym ciągu cała klasa polityczna będzie dyskutowała nie o rzeczach ważnych dla Polaków, a o rzeczy ważnej dla samej klasy politycznej. 

Nawet gdyby założyć, że PiS uparłby się na te wybory, to będzie ogromny kłopot na przykład ze skompletowaniem komisji wyborczych. Po ostatnich wyborach lokalnych we Francji, gdzie członkowie komisji wyborczych m. in. w miastach Billom, Montmagny i Franconville, poinformowali, że po wyborach odnotowano u nich koronawirusa, jest mało prawdopodobne, aby ktokolwiek chciał zasiadać teraz w komisjach wyborczych. Oczywiście PiS może rozważać manewr z zaangażowaniem WOT czy wojska, ale wówczas wybory nie spełniałyby demokratycznych norm i byłyby bardzo łatwe do podważenia. 

Zatem opozycjo jeśli chcesz wygrywać, przestań wreszcie tańczyć do melodii, która wygrywa „kapela” Jarosława Kaczyńskiego. 


[Tekst napisany 29.03.2020]

 

Wykop Skomentuj
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale