Mój punkt widzenia
Komunizm odbiera wolność, zaś socjalizm przynosi wolność.(…) Komunizm jest po potworną karykaturą socjalizmu, jest jego zaprzeczeniem. Adam Ciołkosz
1 obserwujący
19 notek
1784 odsłony
296 odsłon

Refleksje na 1 Maja 2020

Wykop Skomentuj3

Obchodzimy dziś Międzynarodowy Dzień Solidarności Ludzi Pracy. Dzień potocznie nazywany Świętem Pracy. Dla socjalistów jest to szczególny dzień, w którym wszyscy razem upominamy się o godziwe warunki pracy dla pracowników. W tym roku, święto to będzie zupełnie inne niż w latach ubiegłych. Panująca pandemia zamknęła nas w domach, obostrzenia uniemożliwiły nam tradycyjne świętowanie na ulicach naszych miast. Jednak nikt z nas nie przejdzie zapewne obok tego święta obojętnie. W tym miejscu nie sposób nie dostrzec analogii pomiędzy obecnym 1 Majem a ostatnim 1 Majem wybitnego polskiego socjalisty Kazimierza Pużaka. Jak wspominał po latach współwięzień Jan Lachowski (PSL): „tydzień przed świętem 1 Maja Pużak stanął na taborecie i mimo blachy w oknie próbował zobaczyć, czy miasto jest już udekorowane. W tym momencie klawisz otworzył drzwi i powiedział: „Pużak, wasze święto jest 3 maja”. Na co Pużak miał odpowiedzieć: „Synu, jak ja obchodziłem Święto Pracy, to ty bawiłeś się w piasku”. Za to przestępstwo stanął do raportu przed naczelnikiem i otrzymał trzy doby karceru. Znaleziono go następnego dnia leżącego na betonie, nieprzytomnego. Przeniesiono go do więziennego szpitala, gdzie po kilku dniach zmarł”. Nie wszyscy zawsze mogli 1 Maja świętować.



Tegoroczne Święto Pracy będzie niezwykle smutne. Smutek ten nie będą jedynie potęgowały obowiązujące zakazy. Jest jeszcze jedna, znacznie poważniejsza przyczyna naszego smutku. Mam tu na myśli zbliżający się kryzys gospodarczy. Mam tu na myśli kolejne rozwiązania (potocznie zdanych tarczami), które faworyzują jedynie pracodawców. Prawa pracownicze już nie tylko są łamane. Dziś są one w brutalny sposób eliminowane z przestrzeni prawnej. Dziś widzimy jak na dłoni, że liberalne podejście do gospodarki, kończy się wtedy, gdy w gospodarce zaczyna dziać się źle. Wtedy teorie o niewidzialnej ręce rynku przycichają, a ręce głoszących je liberałów, pracodawców i zwolenników wolnego rynku, z ogromną łatwością sięgają po państwowe pieniądze. Dziś ci sami ekonomiści, którzy przez lata mówili „im miej państwa w gospodarce tym lepiej”, nagle lamentują, że państwo jest od tego, aby pomagać. Dziś podsuwają nam kolejne recepty, nawołując do odbierania praw pracowniczych. Dziś chcą większej elastyczności w podejściu do pracy. Niestety świat pracy w Polsce, wkrótce może się znaleźć w takiej sytuacji, w jakiej był na początku lat 90. Masowe zwolnieni, liberalizacja kodeksu pracy, odbieranie pracownikom prawa do obrony, obniżanie uposażeń i przywilejów pracowniczych. To pokazuje, że szeroko pojęta lewica ma dziś o co walczyć i o co zabiegać.


W moim głębokim przekonaniu, jako współczesna lewica musimy jednak odrzucić coś, przez co wielu ludzi odwróciło się od lewicy. Musimy odrzucić XIX wieczny język i – co gorsza – XIX wieczny sposób myślenia. Musimy patrzeć w przyszłość i znajdować rozwiązania tu i teraz, a nie odwoływać się do nawet najpiękniej napisanych przed wiekami ksiąg. Dziś świat wygląda zupełnie inaczej niż ten, w którym te księgi powstawały. Ludzkość rozumiana jako ogromna masa ma już swoje doświadczenia z pewnymi systemami i pewnymi rozwiązaniami. Po erze rewolucji przemysłowej przyszła era rewolucji technologicznej. Warsztaty pracy niejednokrotnie zastąpiło biurko z laptopem. Klasa robotnicza została zastąpiona grupami pracowniczymi. Nie ma żadnego powodu, co więcej nie ma najmniejszego sensu, odwoływać się do tradycyjnych schematów i głosić hasła walki klasowej, czy zwycięstwa proletariatu. Warto zauważyć, iż po pierwsze hasła te już się zdewaluowały, a po drugie ograniczają pole oddziaływania lewicy do naprawdę wąskiej grupy zapaleńców starej literatury. Zorientowani doskonale rozumieją jaką literaturę mam tu na myśli. Dziś nie możemy proponować rozwiązań, które wynikają z założenia ideologii, która w praktyce nigdzie się nie sprawdziła. Nikogo nie przekonamy, do nikogo poza wąską grupą nie dotrzemy.



Dziś 1 maja 2020 roku, gdy nie możemy świętować w sposób tradycyjny, powinniśmy podjąć refleksję nad sytuacją i celami lewicy. Musimy wypełnić to, co zakładali sobie towarzysze powołujący w 1987 roku PPS. Musimy odzyskać słowo socjalizm. Słowo zagarnięte nam przez komunistów. Nie da się tego zrobić poprzez wznoszenie haseł z minionych epok. Nie da się tego zrobić bez ciągłego wzdychania do PRL i określania go państwem socjalistycznym. Nie da się tego zrobić, bez jasnego stwierdzenia, ze PRL nie była państwem socjalistycznym. Nie była nim ZSRR, nie jest nim Kuba, Chiny czy Korea. Jak mawiał Adam Ciołkosz: „Komunizm odbiera wolność, zaś socjalizm przynosi wolność. Socjalizm jest najwyższą formą demokracji. W dzisiejszym stanie rzeczy komunizmu w ogóle nie można uważać ani za socjalizm, ani za następny po socjalizmie etap rozwoju społecznego. Komunizm jest potworną karykaturą socjalizmu, jest jego zaprzeczeniem”. Nie można zatem mówić, że w PRL panował socjalizm. Była to planowana gospodarka ułożona na wzór bolszewickiego Związku Radzieckiego, ale w żądnym razie w PRL nie było socjalizmu. Odwołam się jeszcze do słów Jana Józefa Lipskiego, który wyraźnie mówił: „socjalizmu nie da się oddzielić od demokracji, po prostu się nie da”.

Wykop Skomentuj3
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Kultura