Rocznik85
Czytam Salon od początku. A tu dodaję cośmy siebie.
0 obserwujących
22 notki
15k odsłon
198 odsłon

Obywatelska reforma sądownictwa

Wykop Skomentuj6

Ad. 4 Etyka 

Sędzia w swoim orzekaniu nie może być poddany żadnym zewnętrznym wpływom. To jasne. Sędzia, którym można sterować wykorzystując jego strach lub chciwość nie powinien orzekać w imieniu Rzeczpospolitej. Czego sędzia może się bać w ramach orzekania? Że za ‘niewłaściwy’ wyrok dostanie karę pieniężną, dyscyplinarną, nie dostanie awansu, zostanie odwołany z delegacji. Mówimy – powtarzam – o orzekaniu. Kwestię karalności za działania nieetyczne poza tym obszarem działania sędziego wskazałem powyżej. Tu sędzia powinien się bać, że za hejt, kradzież, przemoc domową czy wysługiwanie się władzy czeka go kara. 

Druga sprawa to takie zabezpieczenie sędziego od strony materialnej, które sprawi, że będzie mniej podatny na łapownictwo. Proste. Sędziowie pracujący za minimalną krajową nie mają racji bytu. Ponadto nie będzie się dało przyciągnąć do tego zawodu dobrych prawników, jeżeli w kancelariach będą zarabiać kilkunastokrotnie więcej (patrz Ad 3).   Pierwszym etapem jest eliminacja na etapie właśnie rekrutowania do zawodu. Sędzia ma być nieskazitelny i proces wyboru sędziego musi to gwarantować. Mieszane politycznie komisje, wywiady środowiskowe, kontrola służb jeśli trzeba. Procedurę, po jasnym wskazaniu kryteriów można dostosować. Osobiście wyeliminował bym kwestie światopolądowe – to czy dany sędzia jest czy nie jest za aborcją, związkami partnerskimi itd. To reguluje prawo i w ramach tego prawa sędzia będzie orzekał. Nie ma u nas precedensów, także takie poglądy nie będą de facto wpływać na wyroki.   Kolejna sprawa to ocena działania sędziego już powołanego. I tu widzę rolę czynnika społecznego – ławników lub wersji ławy przysięgłych. Niech z udziałem przypadkowo wybieranych obywateli sędziowie  - Ci pozostali nieskazitelni oceniają innych sędziów. Najlepiej również losowani z puli a nie określeni na sztywno (żeby uniknąć sytuacji, w której wzajemne relacje między sędziami, przynależność do tego samego sądu będzie rzutować na wynik postępowania). Konieczny jest nadzór suwerena nad sędziami – bo suweren zgadza się tylko na etycznych sędziów i tylko takim oddaje prawo do orzekania. Stąd bezpośredni sposób realizacji tej kontroli przez czynnik społeczny najpełniej realizuje tę ideę. Nie przed politykami a przed obywatelami powinien odpowiadać sędzia.   Od sędziów należy wymagać oświadczeń majątkowych – a błędy lub zatajenia w nich powinny być oceniane przez sądy dyscyplinarne.  

Ad. 5 Niezawisłość 

Podsumowując w pewnym stopniu powyższe, sędzia musi mieć zagwarantowaną wolność od strachu przy orzekaniu. Żaden polityk ani środowisko zawodowe nie mogą mieć narzędzi, które mogą wyrządzić sędziemu szkodę za to jak orzeka. Kwestie dyscypliny omówiłem powyżej.   Sędziego należy opłacać i chronić. Czy z udziałem służb – czemu nie. Najważniejsi sędziowie w Państwie powinni mieć ochronę kontrwywiadowczą podobnie jak wysocy urzędnicy.   Sędzia, poza deliktem dyscyplinarnym, powinien być nieusuwalny. Kryteria awansów, delegowania, degradowania, przeniesienia – powinny być  zawsze jasne. Im bardziej traktujemy sędziego jako pracownika (urzędnika) tym większe powinien mieć prawa aby w tej relacji mieć móc się bronić. Uznajemy w prawie pracy, że pracodawca ma silniejszą pozycję. Stąd przyznane pracownikowi m.in. prawo zrzeszania się – wyrównujące szanse pracownika w sporze z pracodawcą. Niezależność sędziowska wymaga, że jeżeli traktujemy go jako pracownika, którego np. Minister Sprawiedliwości może jednym faxem odwołać, przenieść lub zdegradować – to sędzia musi mieć prawo się bronić. Inaczej będzie się bał. Im więcej praw będzie miała władza wykonawcza, tym więcej narzędzi musi być po stronie sędziego. Z prawem do zrzeszania się a nawet strajku jeżeli to konieczne. Im mniejsza ingerencja władzy wykonawczej – tym mniejsze uprawnienia sędziego (w tym np. zakaz zrzeszania się). Gwarantuje to równowagę, która ma miejsce np. między władzą wykonawczą a ustawodawczą.   Niezawisłość podlegać powinna podwójnej ocenie. Po pierwsze sąd może badać w drugiej instancji czy nie istniały przesłanki wyłączającego sędziego z orzekania w pierwszej instancji. Powstaje bowiem pytanie czy wyrok nie był wydany w nieodpowiednim składzie, skoro sędzia nie będąc bezstronnym jednak w takiej sprawie orzekał. Inna kwestią będzie odpowiedzialność takiego ‘stronnego’ sędziego za to, że się z postępowania nie wyłączył, choć powinien. I tu wchodzi kontrola dyscyplinarna.  

*** 

Przeprowadzenie takiej reformy wymaga jednak jasnego planu, konsultacji społecznych – w tym z prawnikami, ze środowiskiem sędziowskim, z obywatelami – ale również przedsiębiorcami i naukowcami. Wymaga następnie środków finansowych na wdrożenie i solidnego planu przejścia z obecnego stanu do pożądanego. I wreszcie udziału czynnika europejskiego – w celu uniknięcia zarzutów o czysto polityczny charakter reformy oraz możliwość czerpania rzeczywiście wartościowych modeli postępowania – a nie wybiórczego wyrywania rozwiązań nie tworzących spójnego systemu. To proces na 5-8 lat.  

Ale obecna władza nie chce takiej reformy. I wcześniejsza również. I część sędziów też się do niej nie pali.  

Chcą jej jedynie obywatele. A tych przecież wszyscy mają gdzieś.   

Wykop Skomentuj6
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Społeczeństwo