108 obserwujących
332 notki
1070k odsłon
3663 odsłony

Drukarze przyszłości

Wykop Skomentuj29

Żeby zrozumieć co wyniknie z tego drukowania pieniędzy trzeba dostrzec gdzie te pieniądze trafiają, a do kogo nie trafiają. Po pierwsze skala pożyczek zaciągniętych przez fundusze hedgingowe na spekulacje finansowe jest największa do 2004 roku. Pożyczki inwestorów zaciągnięte w USA na spekulacje akcjami osiągnęły największy poziom w historii, 384 miliardy dolarów. Na rynku nieruchomości w USA ponowie mamy bańkę spekulacyjną, duzi inwestorzy finansowi kupują mieszkania tysiącami, na przykład fundusz Blackstone kupił 16,000 mieszkań.  Oprocentowanie obligacji wysokiego ryzyka, tzw. śmieciowych,  spadło poniżej 5 procent, najniższego w historii, co oznacza, ze inwestorzy na pewno stracą dużą część zainwestowanych w nie pieniędzy. Obligacje rządów które mają szybko rosnący dług publiczny i zmierzają w kierunku bankructwa są masowo kupowane w celach spekulacyjnych, a firmy emitują coraz więcej obligacji pozbawionych jakichkolwiek zabezpieczeń, te emisje sięgnęły rekordowych rozmiarów, co oznacza olbrzymie straty w przyszłości dla inwestorów. Po prostu wielcy gracze uznali, że banki centralne będą drukowały pieniądze bez końca, więc warto pożyczyć te środki oprocentowane na pół procent i ulokować w dowolne inwestycje które dają wyższą stopę zwrotu. Bez względu na ryzyko tych inwestycji. I ta mega spekulacja, w skali jakie jeszcze świat nie widział, przypiera na sile.

Już wiemy gdzie trafiają wydrukowane pieniądze. A dokąd nie trafiają? W strefie euro spada kredyt dla firm i spada kredyt konsumpcyjny. Czyli pieniądze nie trafiają do realnej gospodarki. Nic więc dziwnego, że przy takiej skali druku pieniędzy nie ma inflacji w gospodarce. Bo skoro pieniądze nie trafiają do gospodarki, to skąd ma się wziąć inflacja. W wielu sektorach wręcz pojawiła się deflacja, mam na myśli ceny producentów, którzy nie mogą sprzedać swoich towarów. Ale za to mamy potężną inflację na rynkach finansowych, rosną ceny akcji, obligacji, innych aktywów finansowych, te ceny oderwały się od realiów ekonomicznych i lewitują gdzieś w stratosferze spekulacji.

W ten sposób drukarze pieniędzy próbują nam wydrukować przyszłość. Upadek Lehman Brothers pokazał co może stać się ze światowym systemem finansowym gdy jeden z banków zacznie mieć problemy. Ale zamiast rozpocząć surowy program sanacji i zmusić banki do zmniejszenia skali operacji i uproszczenia działalności, pozwolono im na dalsze pompowanie bilionowych balonów spekulacji na instrumentach pochodnych. A paliwem do wzrostu spekulacji są właśnie drukowane pieniądze, które zasilają banki, a nie realną gospodarkę.

Ta sytuacja przypomina szaloną imprezę. Jej uczestnicy, w większości banksterzy ubrani w garnitury po 50 tysięcy dolarów, leżą zamroczeni alkoholem we własnych rzygowinach i ekskrementach. Luksusowe apartamenty na najwyższym piętrze społecznej hierarchii są całkowicie zdemolowane. U wielu banksterów poziom stężenia alkoholu we krwi przekroczył dawki, które może wytrzymać tylko mieszkaniec Czukotki. A banki centralne zamiast przysłać ekipę z Kolskiej, która wyleczy towarzystwo lodowatym prysznicem i paroma plaskaczami,  przysyła dilera który ustawia białe ścieżki, wcale nie z cukru pudru. Potężne wdechy przez wydepilowane nozdrza i impreza znowu się zaczyna. Teraz obserwujemy właśnie to stadium imprezy, fazę euforii po potężnej dawce narkotyku. Tylko co dalej. Kolejne działki, które trzeba będzie zwiększać, aż do zgonu. Osoby postronne, które słyszą odgłosy orgii dobiegające z najwyższego piętra piramidy społecznej mogą się dziwić dlaczego elity finansowe świata zachowują się w tak nieodpowiedni sposób. Ale zdziwią się jeszcze bardziej gdy zobaczą, że ta impreza odbywa się w całości na koszt niższych pięter, że aktorki teatru Bunga Bunga, narkotyki, szampan do 10 tysięcy dolarów za butelkę, kawior i homary zostały opłacone z ich ciężko zarobionych pieniędzy, wystanych w kasie w supermarkecie lub na taśmie, produkującej Porsche dla banksterów. Wiele osób może postulować, że lepiej uwolnić ten świat od banksterów, niech się zaćpają na śmierć, niech ten system runie, i na tych ruinach zbudujemy nowy, lepszy świat, bez bansterów. Tylko nikt nie wie jakie będą koszty, czy spadające na samo dno elity finansowe świata nie pociągną ze sobą wszystkich innych. W najbliższych latach lub kwartałach przekonamy się o tym na własnej skórze.

Wykop Skomentuj29
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale