122 obserwujących
3606 notek
1698k odsłon
450 odsłon

Czarnecki nie będzie mówił o „czarnych koniach”

KPRM
KPRM
Wykop Skomentuj20

 W 2015 roku pan prezydent Komorowski przegrał wybory na własne życzenie, pokazując swoją prawdziwą twarz zarówno w relacjach dyplomatycznych na szczeblu międzypaństwowym, jak i w bezpośrednich kontaktach z Polakami. Czy w wyborach AD 2020 kluczową rolę mogą odegrać media, które już rozpoczęły negatywną kampanię wymierzoną w urzędującego prezydenta? 

- Na pewno nie będzie gorzej, a myślę, że będzie lepiej niż w kampanii prezydenckiej A. D. 2015. Wtedy wszystkie media, wszystkie telewizje bardzo jednoznacznie sprzyjały panu Komorowskiemu, a wygrał Andrzej Duda, ponieważ ludzie mieli dosyć Platformy, liberałów i kosmopolitów. Media społecznościowe również były za nim. Teraz to się już zrównoważyło. Większość mediów nadal sprzyja kandydatom opozycji, natomiast jednak telewizja publiczna nie będzie ich tubą. 

 Myślę też, że stopień mobilizacji obozu patriotycznego po tym jak opozycja odbiła Senat będzie wyjątkowo duży, bo okazało się, że jest z kim przegrać i zadufanie które było udziałem niektórych naszych zwolenników wyparowało. 

Podobno Donald Tusk namaścił w Brukseli lidera PSL Władysława Kosiniaka-Kamysza na kandydata opozycji na urząd prezydenta RP. Kogo poprze obecny szef Europejskiej Partii Ludowej? 

- To jest bardzo ciekawa sytuacja, która pokazuje głębokie podziały w opozycji- silne tarcia i w ramach Platformy, a także między dawnymi koalicjantami, tj. Platformą i PSL-em. Rzeczywiście, potwierdzam, Donald Tusk spotkał się na kilkugodzinnej rozmowie w Brukseli z Władysławem Kosiniakiem-Kamyszem, po czym pozowali do zdjęć. Spotkanie ze Schetyną było dużo krótsze i chłodniejsze. W kuluarach politycznych mówi się, że przewodniczący Kosiniak-Kamysz był psychologicznie uzależniony i zdominowany przez Donalda Tuska w czasie rządów PO-PSL. Te najtrudniejsze społecznie, najbardziej ryzykowne i kosztowne dla obozu liberalno-ludowego decyzje np. o podwyższeniu wieku emerytalnego brał „na klatę” w sensie medialnym przewodniczący Kosiniak-Kamysz, a Donald Tusk wtedy wyparowywał. Szef Ludowców z rolą złego policjanta się godził. 

 Zwracam też uwagę na wywiad, jakiego udzielił pan Borys Budka, szef klubu parlamentarnego PO w ostatnim tygodniku „Wprost”. Pokazał on obawę o to, że przewodniczący Tusk, mając w EPL’u dwie partie ,a nie tylko jedną, czyli i PO i PSL, będzie grał między tymi kandydatami i nie poprze jednoznacznie kandydata Platformy w pierwszej turze. Zrobi to po to, żeby osłabić Grzegorza Schetynę, z którym prowadzi wieloletnią, wyniszczającą walkę. Jeżeli publicznie mówi o tym szef klubu parlamentarnego PO, to jest to problem dla tej partii. To też pokazuje kolejne podziały w opozycji, których beneficjentem może być prezydent Andrzej Duda. 

Kto może być czarnym koniem tych wyborów? Może ktoś z Lewicy? Ktoś z trójki Biedroń, Zandberg, Czarzasty? 

Czarnecki nie będzie mówił o „czarnych koniach”. Myślę, że te wybory nie będą miały „czarnego konia”, one są dosyć przewidywalne. Chciałbym, żeby obecny prezydent RP wygrał w pierwszej turze, jednak myślę, że będzie to bardzo trudne. Myślę, że dojdzie do drugiej tury, a tam spotka się kandydat obozu Polski solidarnej z kandydatem Polski liberalnej, czyli będzie to starcie „obozu patriotycznego” i „obozu kosmopolitycznego”. Wynik nie jest rozstrzygnięty, jednak uważam, że największe szanse, Bogu Dzięki, ma urzędujący prezydent. 

Dziękuję za rozmowę. 

 

 

Wykop Skomentuj20
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Polityka