7 obserwujących
244 notki
414k odsłon
  559   1

Żołnierze Wyklęci. Nadal nieodnalezieni

Pomnik płk. Łukasza Cieplińskiego i członków IV Zarządu WIN. w Rzeszowie. Fot. PAP
Pomnik płk. Łukasza Cieplińskiego i członków IV Zarządu WIN. w Rzeszowie. Fot. PAP

W ciągu ostatnich kilkunastu lat udało się odnaleźć miejsca ukrycia ciał setek żołnierzy powojennego podziemia antykomunistycznego. Wciąż jednak nieznane są liczne miejsca ukrycia śladów zbrodni dokonanych na wielu wybitnych żołnierzach i oficerach walczących z sowiecką okupacją. Wśród nich jest m.in. zamordowany 1 marca 1951 r. Łukasz Ciepliński. Przedstawiamy sylwetki 10 znanych nazwisk, nadal nieodnalezionych.

Łukasz Ciepliński „Pług”

„Gdyby wojna nie zakończyła się przejęciem władzy nad Polską przez komunistów, ten najwyższej klasy człowiek i oficer należałby do elity suwerennej RP, wpływając na jej bezpieczeństwo. Tymczasem został skazany na śmierć. Można więc tylko żałować, że ludzie tacy jak Ciepliński zostali przez reżim unicestwieni” – powiedział w rozmowie z PAP badacz biografii Cieplińskiego dr Zbigniew K. Wójcik.

Urodził się w 1913 r. w Kwilczu. W 1936 r. rozpoczął służbę w 62. pp w Bydgoszczy. Podczas napaści Niemiec na Polskę odznaczył się w czasie bitwy nad Bzurą. Otrzymał wówczas Order Virtuti Militari. Walczył w obronie Warszawy, po kapitulacji miasta uniknął niewoli. W 1940 r. związał się z konspiracją w Rzeszowie. Pełnił funkcję komendanta Obwodu ZWZ Rzeszów, a następnie był komendantem Inspektoratu Rejonowego ZWZ–AK Rzeszów. W 1945 r. pełnił istotne funkcje w Delegaturze Sił Zbrojnych. W styczniu 1947 r. stanął na czele IV Zarządu WiN.

Wpadł w ręce bezpieki 27 listopada 1947 r. w Zabrzu. Wkrótce trafił do więzienia na Mokotowie. Za obietnicę rezygnacji z represji wobec członków WiN ujawnił część informacji związanych z działalnością Zrzeszenia. Szybko jednak zorientował się, że został oszukany, a prześladowania dotknęły członków organizacji. Odmówił współpracy. Odtąd był brutalnie torturowany. Kłamliwe oskarżenie mówiło m.in. o współpracy z Niemcami. Ciepliński został skazany na śmierć. Najwyższy wymiar orzeczono także wobec sześciu jego najbliższych współpracowników.

1 marca 1951 r. w więzieniu mokotowskim w Warszawie wykonano wyroki śmierci strzałami w tył głowy. Ciało Cieplińskiego i pozostałych osób straconych z nim oprawcy pogrzebali w nieznanym do dziś miejscu.

Mieczysław Dziemieszkiewicz „Rój”

Urodził się w 1925 r. w Zagrobach na Podlasiu. W 1945 r. został wcielony w szeregi LWP. Zdezerterował po zamordowaniu przez sowietów jego brata. Został żołnierzem XVI Okręgu Narodowego Zjednoczenia Wojskowego na północnym Mazowszu. Przybrał pseudonim Rój. Od 1946 r. na terenie powiatu ciechanowskiego dowodził oddziałem Pogotowia Akcji Specjalnej NZW. W 1948 r. awansowany do stopnia starszego sierżanta. Przeprowadził kilkadziesiąt akcji przeciw funkcjonariuszom komunistycznym, bezpiece i milicji. Jedną z jego najważniejszych akcji było rozbicie ubeckiego więzienia w Pułtusku (25/26 listopada 1946). Udało się wówczas uwolnić 65 przetrzymywanych tam kolegów. W 1948 r. jego oddział zlikwidował szefa Powiatowego Urzędu Bezpieczeństwa Publicznego w Ciechanowie Tadeusza Mazurowskiego.

6 listopada 1949 r. w miejscowości Gołotczyzna nieopodal Ciechanowa zatrzymał pociąg osobowy, jego żołnierze rozdali antykomunistyczne ulotki, a sam dowódca wygłosił do pasażerów antysowieckie przemówienie. Propagowanie walki z okupacją sowiecką stało się jednym z najważniejszych przejawów działalności oddziału.

Na początku lat pięćdziesiątych był jednym z ostatnich żołnierzy podziemia w tej części Mazowsza. 15 stycznia 1951 r. „Rój” z towarzyszącym mu żołnierzem w banku w Nasielsku zarekwirował ponad 46 tys. zł. Następnego dnia pościg okrążył partyzantów w wiosce Toruń. „Rojowi” udało się wyrwać z okrążenia.

W nocy z 13/14 kwietnia 1951 r. oddziały KBW i UB otoczyły kilkoma liniami gospodarstwo rodziców jego narzeczonej. „Rój” z Bronisławem Gniazdowskim „Mazurem” podjęli próbę wyrwania się z okrążenia. „Rój” zginął w wyniku postrzału. Ranny „Mazur” popełnił samobójstwo.

Józef Kuraś „Ogień”

„Gdyby budowany przez komunistów czarny obraz +Ognia+ był prawdziwy, gdyby rzeczywiście był znienawidzony przez ogół ludności, UB nie bałoby się pochować go na Podhalu. Tymczasem w dokumentach jest mowa wprost: jego zwłok nie można tam pogrzebać, bo grób stanie się miejscem kultu i będzie utrwalał legendę. Dlatego zwłoki od razu wywieziono do Krakowa do siedziby WUBP i ślad po nich zaginął” – stwierdził w rozmowie z PAP dr Maciej Korkuć z krakowskiego oddziału Instytutu Pamięci Narodowej.

Józef Kuraś urodził się w 1915 r. w Waksmundzie koło Nowego Targu w góralskiej rodzinie, wychowywany w atmosferze przywiązania do ideałów niepodległej Polski i ruchu ludowego. Nie zamierzał być zawodowym wojskowym. Po służbie zasadniczej w 2 Pułku Strzelców Podhalańskich i w Korpusie Ochrony Pogranicza powrócił do domu, do pracy na roli. W 1939 r. walczył jako podoficer 1 PSP. Na tym odcinku frontu oddziały Wojska Polskiego musiały występować przeciw jednostkom niemieckim i słowackim.

Lubię to! Skomentuj23 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Kultura