171 obserwujących
2233 notki
5204k odsłony
1334 odsłony

Dlaczego nie poprę ruchu Rafała Trzaskowskiego „Wspólna Polska”?

Rafał Trzaskowski zaprezentował dziś ruch „Wspólna Polska” Fot. PAP/Radek Pietruszka
Rafał Trzaskowski zaprezentował dziś ruch „Wspólna Polska” Fot. PAP/Radek Pietruszka
Wykop Skomentuj39

Portal internetowy Salon24 news – vide: https://www.salon24.pl/newsroom/1083889,wspolna-polska-trzaskowskiego-nie-bedzie-konkurencja-dla-po informuje:

Ruch „Wspólna Polska” nie będzie konkurencją dla Platformy Obywatelskiej - zapewniał Rafał Trzaskowski.  Po zakończeniu prezentacji ruchu „Wspólna Polska" Trzaskowski spotkał się z dziennikarzami w studiu telewizyjnym, w którym miał wystąpienie. Pytany, na czym będzie polegać praktyczna działalność jego ruchu powiedział, że wszyscy którzy chcą się zaangażować w ruch „spotkają się przy pracy”, przy realizacji konkretnych zadań, a kręgosłupem ruchu będą samorządowcy (…) 
Był też pytany o to, czy „Wspólna Polska” nie będzie konkurencją dla PO. – Od samego początku mówiłem, że to nie będzie konkurencja dla żadnej partii politycznej, przecież dalej jestem wiceprzewodniczącym Platformy Obywatelskiej, natomiast chcemy stworzyć nową jakość, bo partie dzisiaj zajmują się bieżącymi problemami – mówił. – Bardzo mi zależy, żeby Platforma Obywatelska była jak najsilniejsza, ale musimy dołożyć do tego kolejne elementy. Podczas kampanii wyborczej zdałem sobie sprawę z tego, że nie wygramy, jeśli nie będziemy mieli silnego zaplecza intelektualnego, jeśli nie zagospodarujemy energii ludzi, którzy byli w kampanii wyborczej, ale którzy z jakichś przyczyn nie chcą się zapisywać do partii politycznych – dodał.
Pytany o listy wyborcze w wyborach parlamentarnych 2023 r. powtarzał, że „ruch nie ma być partią polityczną”. – Wszystkich, którzy będą chcieli się odnaleźć na listach będę zapraszał do partii politycznej, do PO…

Mój komentarz:

Po dzisiejszym wystąpieniu Rafała Trzaskowskiego, a szczególnie wypowiedzianych przez niego słowach: „Wszystkich, którzy będą chcieli się odnaleźć na listach będę zapraszał do partii politycznej, do PO…” , - już wiem, że z pewnością tego ruchu nie poprę.

Dlaczego?

Bo w lipcu br. w notce pt. „Słowo do Rafała Trzaskowskiego w sprawie „nowej Solidarności ” – vide: https://www.salon24.pl/u/salonowcy/1064358,slowo-do-rafala-trzaskowskiego-w-sprawie-nowej-solidarnosci pisałem między innymi, cytuję:

Szanowny Panie Rafale,
Najpierw Panu przypomnę fragment tego, co pisałem jeszcze w czerwcu 2011 w notce pt. „Nawet za komuny ” – vide: https://www.salon24.pl/u/salonowcy/317116,nawet-za-komuny , cytuję:

„Jak patrzę na te wszystkie draństwa, które od dłuższego czasu wyrządza Polsce Platforma Obywatelska, gdy widzę jak Donald Tusk wyłącza kolejne hamulce w parciu do przejęcia władzy absolutnej i mono-partyjnego zarządzania państwem, - coraz częściej myślę, że chyba nawet za komuny nie było aż tak źle z Rzeczpospolitą. I żeby wszystko było jasne. Komunistów nie cierpię każdą cząstką duszy, bo mi wykończyli ojca. Ale muszę sprawiedliwie przyznać, że czerwoni przynajmniej stwarzali pozory, że liczą się z ludźmi. Natomiast arogancja, bezczelność, hucpa, grubiaństwo i buta Platformy Obywatelskiej sprawiają, iż coraz częściej dochodzę do wniosku, iż ta partia w pomiataniu ludźmi posuwa się znacznie dalej, niż niegdyś Polska Zjednoczona Partia Robotnicza. Platforma wygrała wybory, bo miało być lepiej i inaczej niż w czasie rządów PiS-u w okresie 2005 - 2007. A co mamy, każde dziecko widzi. Co tam Polska. Co tam Bóg, Honor i Ojczyzna. Co tam narodowa pamięć i dziedzictwo kultury. Co tam przyzwoitość. Ważne jest tylko by utrzymać władzę. Zdeptano polityczny obyczaj. W dążeniu do partyjnej hegemonii nie ma już poczucia wstydu. Nastało prawo dżungli. Kto silniejszy, ten lepszy. Cham chama chamem pogania. Wszystkie chwyty dozwolone. Byle tylko rządzić! Zagarnąć jak najwięcej stanowisk! Obsadzić przyczółki. Usunąć niewygodnych, choćby byli genialnymi fachowcami!...”, koniec cytatu z roku 2011. Strasznie mi się wtedy oberwało zarówno od pisowców, jak od platformersów..."

I co było potem?

W roku 2015 Platforma na własne życzenie przegrała wybory, a władzę dostało od niej w prezencie Prawo i Sprawiedliwość.

I co?

Jaki jest koń każdy widzi. Partia Jarosława Kaczyńskiego popełnia takie same błędy, jakie przed nimi robiła partia Donalda Tuska, ba, PiS zrobił coś znacznie gorszego, bo wykorzystując przewagę sejmową zamachnięto się na konstytucję, a bezradny Sejm musiał cichcem i pod osłoną nocy zatwierdzać pisowską aneksję wszystkich kluczowo ważnych urzędów w państwie: Trybunału Konstytucyjnego, Krajowej Rady Sądownictwa, kończąc na Sądzie Najwyższym.

I co?

Mamy rok 2020, a PiS znów, jak za komuny i za Platformy Obywatelskiej rządzi podług schematu, który się nie zmienił od czasów gomułkowskich, czyli: „Partia siłą przewodnią narodu ” – „Bezpardonowa propaganda sukcesu ” – „Chleba i igrzysk ” – „Cenzura zastąpiona terrorem tym razem prawicowej poprawności politycznej ” – „Demonstracja siły ” – „Front jedności narodu na straży polityki partii ”, i już niewiele nam brakuje do nowogrodzkiej dyktatury.

Czy mam prawo to mówić? Uważam, że tak, gdyż urodziłem się rok przed Konferencją Jałtańską, na której Churchill i Roosvelt odsprzedali Polskę Stalinowi i pamiętam jeszcze, iż w podobny sposób, jak to dzisiaj czyni PiS, rządzili ludzie Gomułki.

I znowu, od miasta do miasta, od wsi do wsi, od kościoła do kościoła, - niesie się po Polsce tym razem pisowska pieśń dziękczynna do słów Wisławy Szymborskiej:

„Partia, (tym razem PiS)
należeć do niej,
z nią działać, z nią marzyć,
z nią w planach nieulękłych, z nią w trosce bezsennej,
wierz mi, to najpiękniejsze,
co może się zdarzyć...."

Słowem znów wszystko jak za komuny, tylko nowy sojusznik, ludzie przefarbowani i wystrój zmieniony.

A teraz Panie Rafale do rzeczy.

Co prawda przegrał Pan o włos wybory prezydenckie, ale paradoksalnie odniósł Pan przy okazji ogromne zwycięstwo, gdyż wygrana Andrzeja Dudy zalewie dwoma punktami to de facto zawstydzająca porażka PiS-u, ponieważ zagłosowało na Pana prawie dziesięć milionów Polek i Polaków, - co najważniejsze młodych (!!!), - a prawda jest taka, że tylko młode pokolenie ma realne szanse na to, żeby rzeczywiście zmienić Polskę i raz na zawsze skończyć z błędnym kołem wyniszczających kraj przemiennych rządów Prawa i Sprawiedliwości oraz Platformy Obywatelskiej. I trzeba to wreszcie powiedzieć otwarcie, że zarówno PiS, jak Platforma są już doszczętnie zgranymi partiami kompletnie anachronicznymi, które będą zawsze zarządzane przez zainfekowanych starym myśleniem post-komunistów. Tak. Tak. Panie Rafale. Zarówno Donald Tusk, jak Jarosław Kaczyński są mentalnymi post-komunistami. Dlaczego? Bo stare nawyki i przyzwyczajenia są drugą naturą człowieka i nic tych nawyków i przyzwyczajeń nie jest w stanie zmienić. Przykładowo, w platformie Schetyna będzie zawsze Schetyną, zaś w PiS Terlecki Będzie zawsze Terleckim… - i tak dalej. A młodzieżówki zarówno PiS-u, jak Platformy to tylko atrapy wystawiane na pierwszą linię frontu, natomiast w obydwu tych partiach będą zawsze decydować „rady starców” nazywane Komitetami Politycznymi.

Panie Rafale. Mając obecnie za sobą młode pokolenie Polek i Polaków stoi Pan przed dla siebie życiową, a dla Polski dziejową szansą stworzenia zapowiedzianego przez Pana ruchu obywatelskiego nazwanego nową „Solidarnością”.

Ale warunkiem sine qua non powodzenia Pańskiego projektu jest Pańska zapowiedź publiczna, że odcina się Pan zarówno od PiS-u, co będzie dla Pana stosunkowo łatwe, lecz także musi Pan złożyć oświadczenie publiczne, że tworząc swój ruch obywatelski raz na zawsze i całkowicie odpędowi się Pan od Platformy Obywatelskiej, - nie połowicznie, lecz całkowicie, a to już będzie dla Pana zdecydowanie trudniejsze i wymagające ogromnej odwagi i determinacji. Wiem, że to trudna decyzja, ale wspierające Pana w wyborach prezydenckich młode i średnie pokolenie Polaków nie wierzy już nie tylko PiS-owi, lecz także Platformie Obywatelskiej, która po roku 2015, jako wiodąca partia opozycyjna obnażyła swą mizerię polityczną i niezdolność do sprawnego zarządzania państwem. Powiem więcej. Młodych Polaków (w wieku 20 do 50 lat) historyczne zaszłości i osobiste animozje panów Kaczyńskiego i Tuska obchodzą tyle, co niegdysiejsze śniegi, i co tu dużo mówić, dla nich Donald Tusk i Jarosław Kaczyński to już przepraszam za kolokwializm leśne dziadki.

Więc jeśli zamierza Pan powtórzyć solidarnościowy sukces Lecha Wałęsy musi Pan się całkowicie odciąć zarówno od partii rządzącej, jak od partii opozycyjnych. Wałęsa obalał komunę, Pan natomiast ma szansę skoczyć raz na zawsze z układem post-komunistycznym PO-PIS-u. A jeśli Pan tego nie zrobi, albo zrobi to połowicznie, to z Pańskiego ambitnego planu nic nie będzie, - bo młode i średnie pokolenie takiego produktu nie kupi.

Dlatego przypominam Panu protest młodych Polek i Polaków przeciwko ustawie ACTA, który rzucił Tuska na kolana. I na koniec jeszcze raz powtórzę. Panie Rafale. Jeśli nie chce Pan zmarnować zaufania, jakim obdarzyło Pana młode i średnie pokolenie Polaków, musi Pan tak jak tamci „młodzi dwudziestoletni” unikać wchodzenia w jakiekolwiek związki, bądź układy z partiami politycznymi, bo Pana ograbią z pomysłów, które ogłoszą, jako swoje. Tu muszę panu powiedzieć, że popełnił Pan już dwa kardynalne błędy. Pierwszym z nich był fakt, że gdy ogłaszał Pan publicznie swą chęć kandydowania na Prezydenta RP stali za Panem: przegrana Małgorzata Kidawa-Błońska i podobny do Wiesława Gomułki poseł Borys Budka, - zaś drugim z tych błędów było to, że ogłaszając wczoraj powołanie swojego ruchu obywatelskiego stali obok Pana kojarzący się ludziom nie z ruchem samorządowym (jak pan myślał), lecz z Platformą Obywatelską prezydenci: Gdańska pani Aleksandra Dulkiewicz oraz Sopotu pan Jacek Karnowski. Tak. Tak Panie Rafale. Zapowiadany przez Pana ruch obywatelski musi się ludziom kojarzyć wyłącznie z Panem. A samorządy, na których słusznie chce się Pan oprzeć muszą być w tle.

I jeszcze jedna ważna sprawa. Musi Pan dać sygnał Polakom, że w tworzonej przez Pana nowej Solidarności jest miejsce dla Polaków o poglądach zarówno liberalnych, jak konserwatywnych. Musi Pan też jak od zarazy stronić od „życzących Panu dobrze” pośredników i doradców partyjnych. Bo stać Pana na samodzielność, gdyż w kampanii prezydenckiej pokazał Pan, że w przeciwieństwie do skażonego komuną starszego pokolenia potrafi myśleć niezależnie!  A jak się Panu uda, pokaże Pan Europie i Światu, że można skończyć raz na zawsze z Polską zarażoną myśleniem rodem z epoki minionej.

Bo prawda jest taka, że jeśli tylko są środki finansowe, zapóźnienia natury technologiczno gospodarczej można nadrobić w ciągu jednej dekady. Znacznie gorzej natomiast przedstawia się sprawa „przestawiania się” na tak zwane „nowoczesne myślenie”, gdyż zmiany ludzkiej mentalności mają ogromną bezwładność, a co więcej, tempo tych zmian zależy od wieku generacji takim zmianom poddawanych. I trzeba powiedzieć otwarcie, że obecne pokolenie „60 Plus”, a więc zarówno Donald Tusk, jak Jarosław Kaczyński, - jest już mentalnie niereformowalne, bądź reformowalne w stopniu poważnie ograniczonym. Bowiem ludzie tej kategorii wiekowej nie są już w stanie dostosować do nienotowanego dotąd przyśpieszenia rozwoju cywilizacji, jakie nastąpiło w ostatnich dwudziestu latach i wciąż następuje.

Te nowe warunki pociągają za sobą konieczność, by ludzie kierujący naszym państwem charakteryzowali się idącym z duchem czasu nowoczesnym myśleniem, kompatybilnym z tempem i specyfiką dokonujących się zmian. A ten warunek spełniają tylko młode i średnie pokolenia Polaków, które, jak pokazały wyniki wyborów prezydenckich  obdarzyło zaufaniem Rafała Trzaskowskiego, który ma realne szanse stworzenia z tym właśnie pokoleniem nowej Solidarności”, wszakże pod warunkiem, że Trzaskowski odetnie się całkowicie, powtarzam całkowicie, zarówno od PiS-u, jak Platformy Obywatelskiej.

A jeśli Rafał Trzaskowski swoim ruchem przyczyni się do reanimacji Platformy Obywatelskiej to z jego nowej Solidarności zostanie, że przywołam słowa klasyka: "Ch...j, dupa i kamieni kupa", - a hamująca rozwój naszego państwa wojna między wymieniającymi się władzą w systemie wahadłowym Platformą Obywatelską i Prawem i Sprawiedliwością nigdy się nie skończy…”, koniec cytatu z lipca br.

Słowem tak, jak przypuszczałem, Rafał Trzaskowski nie jest zdolny do odpępowienia się od Platformy Obywatelskiej, - więc ja jego ruchu „Wspólna Polska” z pewnością nie poprę

Krzysztof Pasierbiewicz (em. nauczyciel akademicki oraz niezależny bloger oddany prawdzie i sprawom ważnym dla polskiego Państwa)

Wykop Skomentuj39
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Polityka