Tadeusz Hatalski
Kapitan statków morskich, aktualnie na lądzie.
60 obserwujących
499 notek
809k odsłon
  1724   0

Czy polityczna dominacja POPiS-u jest toksyczna?

No, cóż, niechcący wygadał się nasz człowiek z Brukseli, jak to naprawdę jest z tą nienawiścią, wolnością i demokracją. Tak to bywa, gdy człowiek mówi nieprawdę. Nie da się wszystkich kłamstw zsynchronizować i prawda zawsze gdzieś wyjdzie.

Bloger echo24 pisze, że szansą zakończenia politycznie toksycznej dominacji POPIS-u jest powstanie trzeciej siły. Przyznam się, że nie rozumiem logiki takiego rozumowania. Rozwiązaniem nie jest powstanie trzeciej siły. Zresztą ona nie powstanie, ponieważ PO i PiS odzwierciedlają podziały realnie istniejące w społeczeństwie. W związku z tym ta trzecia siła, nie ma 'hinterlandu' na którym by mogła powstać. Załóżmy jednak hipotetycznie, że te oczekiwania się sprawdzają. I powstaje owa trzecia siła, która kończy ową 'toksyczną' dominację. Ale przecież, aby ta trzecia siła wygrała to musi mieć swoich zwolenników (wyborców). I powiedzmy, że będzie miała i wygra wybory. I co? Polacy ulegną cudownej przemianie? I zapanuje arkadia a wszyscy zapałają nieprzepartą miłością do tej nowej 'trzeciej' siły? Również, wyborcy innych opcji politycznych? Czy to jest realne? Ale załóżmy po raz kolejny, że tak będzie, i że zapałają tą miłością. I jaki będzie efekt? Co będziemy wtedy mieli? Ano, znowu będziemy mieli monopartię (której szczęśliwie się pozbyliśmy 30 lat temu)! Czy o to nam chodzi?

Toteż problemem u nas w Polsce nie jest podział na dwie zwalczające się opcje polityczne. Taki podział w ugruntowanych demokracjach to standard. Z tym, że tam np. w Wlk. Brytanii na przykład, w czasie dyskusji politycznej podczas kampanii wyborczej, problem oskarżeń o zagrożeniu wolności i demokracji nie istnieje. Labourzystom do głowy nie przyjdzie insynuować, że przejęcie władzy przez konserwatystów jest zagrożeniem dla wolności i demokracji. U nas, ze strony Platformy, jak już wspominałem wcześniej, takie posądzenia padają bez przerwy. To bierze się stąd (i ludzie dają się na nie nabierać), że od czasu transformacji, rządziła u nas praktycznie jedna opcja polityczna - lewicowo liberalna. I wyborcy nie mają doświadczenia z rządami opcji prawicowo konserwatywnej.

Dlatego PiS musi wygrać kolejne wybory parlamentarne, aby utrwaliła się świadomość, że wolności i demokracji nie dzieje się nic złego jak rządzi PiS. Ale żeby to się utrwaliło, to ludzie muszą odczuć to na własnej skórze. I wtedy skończą się te fałszywe oskarżenia, ponieważ doświadczenie ludzi będzie inne. I ludzie tych fałszywych oskarżeń nie 'kupią'.

Rozwiązaniem problemu nienawiści w życiu politycznym, nie jest powstanie jakiejś mitycznej trzeciej siły. Natomiast jest takim rozwiązaniem, zaprzestanie rzucania fałszywych oskarżeń. Szczególnie tych o zagrożeniu wolności i demokracji. Ponieważ Polacy cenią wolność i demokrację, to oskarżenia o negowanie tych wartości bolą bardziej niż jakiekolwiek inne. I w odpowiedzi faktycznie budzą złość a czasami i agresję.

Jeżeli takich, fałszywych oskarżeń nie będzie, wtedy dyskusja polityczna w czasie kampanii, koncentrować się będzie na sprawach istotnych i programowych.

I dominacja POPiS-u w życiu politycznym nie będzie toksyczna. A wręcz odwrotnie, będzie normalnym standardowym stanem demokracji jakie przeważają w całej Europie.


Lubię to! Skomentuj230 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka