0 obserwujących
21 notek
4422 odsłony
557 odsłon

O związkach partnerskich

Wykop Skomentuj12

Każdy dba o swoje dzieci i stara się, aby miały w życiu jak najlepiej, albo przynajmniej lepiej niż my sami, lub unikały w życiu błędów, czy to naszych, czy znanym nam błędów innych ludzi.


Dlatego np. mówię synowi: „Nie żeń się, wiesz, ile kosztuje rozwód?”, a córce: „Wyjdź za mąż, wiesz ile go będzie kosztował rozwód?”. No cóż, każdy daje rady na swoim poziomie; na fizyce kwantowej się nie znam, podobnie na giełdzie czy produkcji smartfonów…


Ale jak się zastanowić, to ja nie o tym, a właściwie o tym.


O związkach „partnerskich”.


Podobno osoby nieheteroseksualne (ale trudne słowo) zarabiają więcej, bo nieobciążone dziećmi mają więcej czasu na pracę, edukację itd. Żyją na wyższym standardzie, więcej korzystają z towarów lub usług luksusowych…


To ja się pytam: czemu nie mamy ich sprowadzić do naszego poziomu? Może nie we wszystkim, bo w kwestii adopcji dzieci się lepiej nie wypowiem, gdyż to oznacza kubły hejtu z każdej strony, więc tematu nie ma, ale uwaga: udzielajmy im ślubu.


Dlaczego?


Ślub kosztuje. Nawet w urzędzie, do teraz pamiętam, że ze stówki człowiek musiał wyskoczyć. Wiem, że duchowny wziąłby pewnie więcej, ale niestety, tutaj przedstawiciele Boga muszą się obejść smakiem, bo doktryna nie dopuszcza… czasem tak bywa. Trudno.


Ale sam koszt formułki i papierka to nie wszystko. Przecież przydałby się pierścionek zaręczynowy, czy cokolwiek zaręczynowego, nie wiem, jak będzie w przypadku dwóch panów: kolczyk zaręczynowy, czy bransoletka? Jak tak, to i przyjęcie zaręczynowe, a przecież nie w domu, tylko w lokalu, z gośćmi. Potem ślub. Nie w jeansach i swetrze: trzeba się ubrać, kupić kwiaty, obrączki, wynająć samochód, zaprosić gości na ślub i wesele i.. urządzić wesele. Kto robił, wie, ile to kosztuje. I te wszystkie pieniądze byłyby wydawane nie na nowe audi czy mercedesa, ale na panią Krysię, która w kuchni pracuje w domu weselnym, pana Zdziśka który jest jubilerem, itd. Kasa zostałaby w Polsce.


A teraz najlepsze: podobno osoby nieheteroseksualne rozchodzą się częściej niż heteroseksualne (uff, udało się napisać!)


Więc mamy rozwody, a rozwód to zupełnie inna bajka. Sąd już wielokrotnie droższy niż ślub, i pojawią się adwokaci, którzy będą zajmować się tym, kto winny rozpadowi pożycia, zdradami, itd. Zarobią agencje detektywistyczne, kancelarie adwokackie, komornicy ściągający alimenty, psycholodzy czy inni terapeuci leczący ze stresu porozwodowego, słowem, żyć nie umierać dla wielu branż i mnóstwa ludzi. Co więcej, wszyscy ci ludzie płacą podatki. Dlaczego mamy z tego nie skorzystać?

Wykop Skomentuj12
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Społeczeństwo