0 obserwujących
33 notki
9849 odsłon
  79   0

Zacznijmy od filozofii.

 
Co się stało? Gdzie się zgubiliśmy i kto nas oszukał? Kiedy zapomnieliśmy potworności dawnego świata, że pozwalamy otworzyć zwów puszkę Pandory totalitaryzmu? Od kiedy nie mamy żadnych praw? Kto może nam je odebrać? Zastanawiam się i nie wiem, czy widzę wyjście bez strat.
 
Od czego trzeba zacząć? Od fałszywego konstruktu: solidarność społeczna. Jesteś częścią społeczeństwa, więc masz prawa i obowiązki. Masz kochać innych ludzi i dbać, aby nic im się nie stało, aby byli zdrowi, nawet kosztem swojego zdrowia i życia. To kłamstwo


Od czego trzeba zacząć? Od fałszywego konstruktu: solidarność społeczna. Jesteś częścią społeczeństwa, więc masz prawa i obowiązki. Masz kochać innych ludzi i dbać, aby nic im się nie stało, aby byli zdrowi, nawet kosztem swojego zdrowia i życia. To kłamstwo.

Zacznijmy od filozofii.

Prawa człowieka ustanowiono po II wojnie światowej i nie z inicjatywy krajów bogatych, zwycięskich, ale tych małych, z pogranicza cywilizacji. Prawa człowieka ustalono po to, aby Państwo nie miało na człowiekiem absolutnej władzy. Aby przeszłość się nie powtórzyła.

Prawa człowieka ustanowiono, jak i wszystkie prawa, nie na czas, gdy żyje się łatwo i łatwo podejmować określone decyzje, ale na czas, gdy jest trudno. I jak prawa człowieka mają nawet przestępcy, tak nie tracą ich zwykli ludzie w niespokojnych czasach.

To, że respektowanie praw człowieka jest kosztowniejsze niż hipotetyczne ich zawieszenie nie ma żadnego znaczenia. Nie można zawiesić praw, bo ich przestrzeganie kosztuje państwo więcej, niż bezprawny przymus.

Co nam dają te prawa? Masz prawo nienawidzić sąsiadów. Masz prawo im nie pomagać. Udawać, że ich nie widzisz. Uważać, że są wrzodem na dupie sąsiadów, takich jak ty, społeczeństwa lokalnego, narodu, świata, kosmosu, cokolwiek. I podobnie oni mogą myśleć o Tobie, A państwo nie wtrąca się w wasze myślenie i nie nakazuje wam razem się spoufalać. Miejscem wspólnym dla was jest droga, sklep czy szpital. Usługi państwowe opłacone z waszych podatków. I tyle. Prawo chroni was, abyście byli bezpieczni, aby jednemu nie przyszło do głowy wpaść do drugiego po pijaku z siekierą.

Każdy z was ma swoje życie. Jedno, jedyne. To czy Ty albo on ma je lepsze czy gorsze, kto jest zdrowszy, kto bardziej chory, bogatszy albo biedniejszy, nie ma znaczenia. Kluczem tutaj jest Jedno życie każdego z nas.

Szczepienie jak każda interwencja medyczna, ma przynosić korzyść tej osobie, która ma się danej interwencji poddać. Lekarz ma obowiązek dbać o dobro pacjenta, tego konkretnego, którego ma w gabinecie, wbrew wszystkiemu, nawet przepisom administracyjnym. Każda interwencja medyczna niesie za sobą jakieś ryzyko. Wykluczone jest poddawanie kogoś, bez jego zgody, takiej interwencji po to, by ocalić lub ochronić zdrowie lub życie innego człowieka, bo wtedy szafujemy samowolnie życiem ludzi. Wartościujemy innych, kto lepszy, kto gorszy. Bawimy się w boga. Bo wtedy dojdziemy do poziomu Chin, w których podobno zabija się ludzi dla ich organów. Może u nas tak z początku by nie było, oburzysz się, ale od czego się zacznie?

Zaszczep się, aby ochronić innych. Zaryzykuj swoje zdrowie i życie, ale też zdrowie i życie swoich dzieci, by ochronić dziadków. Jestem rodzicem. Jeśli miałbym wybór, wolałbym umrzeć, niż ryzykować zdrowie swoich dzieci. Nigdy nie przyjąłbym od dziecka nerki. Ja oddałbym dziecku, ale nie w drugą stronę.

W bankach krwi pustki. Dlaczego przymusowo zdrowi ludzie nie oddają krwi? Przecież im to nie szkodzi? Możemy zachęcać do tego, możemy płacić ludziom za oddaną krew, ale przymusu nie ma. Tak samo każdy, kto zgłosił się do NKMS może w dowolnym momencie swoją zgodę wycofać. Nawet wtedy, gdyby znalazł się umierający dawca potrzebujący jego szpiku.

Dlaczego zdrowy człowiek ma przyjąć preparat, który może go teoretycznie zabić, aby chronić chorych, którzy nie mogą być zaszczepieni? Które życie jest więcej warte? Odpowiem: są tak samo warte, ale jeśli ktoś jest chory i nie może przebywać z normalnym społeczeństwie z obawy przed nim, to jest problem tej osoby, a nie wszystkich ludzi. Płacimy podatki i państwo ma pomóc takiej osobie znaleźć w życiu swoje miejsce. Nie likwidujemy schodów, bo niektórzy poruszają się na wózkach inwalidzkich i nie zakazujemy z tego powodu wspinaczki wysokogórskiej, aby im nie było przykro, że tak nie mogą. Ułatwienia dla niepełnosprawnych nie mogą być utrudnieniami dla zdrowych.

Przyjdzie czwarta fala i będą przepełnione szpitale… Skoro politycy i lekarze o tym wiedzą, to jak się do tej fali przygotowali? Znów Polacy to polecą nawet na drzwiach od stodoły? Czy rozsądne jest zawieszanie praw człowieka z powodu niekompetencji służby zdrowia? Gdzie głowy, które polecały ze stanowisk za taki stan rzeczy?

Zacznijmy od filozofii.

Od tego, kim jesteśmy, kim jest drugi człowiek, od podmiotowości, teorii państwa, demokracji i totalitaryzmu.

Prawa człowieka nie znikają, bo ktoś uznał, że od nich ważniejsze jest społeczeństwo jako stado czy rój, albo może ustawił na piedestale zamiast nich Gaję-ziemię i jej oddaje pokłony, lub czci tylko własne konto w banku. Prawa człowieka są niezbywalne i podstawowym ich przesłaniem jest możliwość powiedzenia „NIE”.

Lubię to! Skomentuj4 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale