0 obserwujących
12 notek
2113 odsłon
198 odsłon

Czy jesteśmy przygotowani na przegranie wojny?

Wykop Skomentuj3

Dużo się mówi o nowej wojnie, o Rosji itd. Osobiście uważam, że wojna z Rosją to strachy na Lachy, ale…

Czy jesteśmy przygotowani na przegranie wojny? Przecież kupujemy sporo sprzęto wojskowego, zawieramy sojusze itd. i wydajemy na wojsko mnóstwo pieniędzy.

Komu jednak ma służyć armia? Nam, obywatelom czy tworowi politycznemu pod nazwą „Polska”? Moim zdaniem cała nasza armia służy Polsce jako podmiotowi politycznemu, a nie narodowi i jest nastawiona na wojnę i walkę nie o nas, ludzi, ale o przetrwanie Polski jako politycznego bytu niezależnie od tego, co by się w trakcie wojny z nami stało.

Co powinno być najważniejszą sprawą w razie wojny? Przetrwanie narodu pod względem biologicznym. Nie ma ważniejszego celu i wszystko powinno być jemu poddane. A czy jest?

W czasie IIWŚ rząd uciekł czy też został deportowany do Anglii. Po co? Stawiam tezę, że zostało to zrobione przez Brytyjczyków, którzy chcieli by Polska walczyła z Niemcami, co zresztą potwierdził sam Churchill. Czy podpisanie aktu kapitulacji z Niemcami nie byłoby dla narodu lepszym wyjściem? Zmieniłoby naszą sytuację, moim zdaniem, zdecydowanie na lepsze. Kapitulacja przed 17 września mogłaby znacząco zmienić historię. Skoro tak, czy nie powinniśmy zapisać w prawie, kto wie, może nawet w Konstytucji, że władzę wojskową sprawuje najwyższy oficer przebywający na terytorium Polski, wyłączając ambasady, a w razie utracenia całości terytorium ostatni najwyższsy oficer podpisuje akt kapitulacji? Dzięki takiemu zapisowi nie powtórzyłaby się sytuacja z IIWŚ gdy politycy z Londynu wysyłali na śmierć Polaków w walce z Niemcami, sami siedząc w wygodnym hotelu. Zresztą niewiele im to pomogło, bo dopóki byli wygodni dla rządu w Wielkiej Brytanii, to byli przez nią honorowani, a gdy ustalenia z Jałty weszły w życie, to nie zaproszono ich na paradę zwycięstwa, i szybko Brytyjczycy uznali rząd lubelski. Rząd na uchodźctwie służył jedynie obcym, a nie swoim i byłoby lepiej, gdyby go nie było.

W razie wojny nie działa prawo. W związku z tym naród potrzebuje broni nie tyle do walki z najeźdźcą, co do walki ze zbrojnymi grupami zarówno spośród wrogich żołnierzy jak i własnych zdegenerowanych obywateli (niczym zaskakującym jest wypuszczanie przez najeźdźcę przestępców z więzień i wysyłanie ich na niepodbite jeszcze tereny). Jednak okupant nie chce by obywatele podbitego narodu mieli broń.

Co proponuje nam Polska? Czarnoprochowce. Z całym szacunkiem dla pasjonatów tego rodzaju uzbrojenia, nie jest to broń, którą można przeciwstawić się osobie uzbrojonej w glocka, kałacha, itd. Tłumaczenie polityków, że Polacy nie mają kultury posiadania broni i przez to nie można im jej dać jest zwykłym kłamstwem, gdyż 1) Czesi też jej nie mieli, a teraz mają, bo czeski rząd pozwolił Czechom się zbroić i szybko się wyedukowali, a nie jesteśmy od nich głupsi, a 2) mamy sporo czarnoprochowców, które są kupowane na dowód osobisty i jakoś nie ma strzelanin z ich użyciem. Druga sprawa to dyrektywa Unii i obowiązek ewidencjonowania broni do 30 lat po jej zniszczeniu. Jeśli istnieje taki system, to okupant z pewnością go zhakuje i będzie miał dostęp do wszystkich, którzy mają coś więcej niż remington wz. 1858. Czy zatem nie lepszym rozwiązaniem byłoby rozdzielenie w systemach elektronicznych broni od jej posiadaczy przez papierową dokumentację np. w komendach wojewódzkich, która szłaby z dymem w razie przechodzenia frontu i przegrywania wojnya a mogłaby być weryfikowana przez policję przypadku kontroli? Okupant nie wiedziałby wtedy, kto ma broń, a ludzie mogliby się bronić przed przemocą.

 Kolejna sprawą są schrony dla ludności cywilnej. Najprościej powiedzieć: nie mamy ich.

Wojsko, samoloty, patrioty, wszystko jest przygotowane w razie wojny na obronę Polski jako bytu politycznego, aby ten byt mógł, w razie porażki, uciec i znów z bezpiecznego miejśca szczuć nas przeciw okupantowi. Naród, ja, Ty, moje i Twoje dzieci nikogo z polityków nie obchodzą.

W ostatni weekend byłem na festynie, na którym były WOT. Super, obejrzałem nowy MSBS, obecnie pod nazwą „Grot”, porozmawiałem z terytorialsami, postrzelałem Waltherem P99 z laserem do tarczy ćwiczebnej uzyskując 94 punkty na sto (mając Walthera pierwszy raz w życiu w rękach) ale… uważam, że WOT nie rozwiązuje problemu.

Co o tym sądzicie?


Wykop Skomentuj3
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Polityka