2 obserwujących
111 notek
53k odsłony
  168   1

Omikron - jestem przygotowany na "walkę"

Omikron, kolejna wersja Covid19 która może zaatakować nawet zaszczepionych. Podobno nie tak groźna jak poprzednie ale dla antyszczepionkowcow tak samo groźna jak poprzednie. Jak pisałem w kwietniu ubiegłego roku mnie dopadł. I udało się wyjść z niego w domu mimo saturacji momentami na poziomie 87 proc. Dlatego tym razem, mądrzejszy o pierwotne zakażenie zabezpieczyliśmy się za wczasu.

Jak to u mnie przebiegało? Otóż w sobotę saturacja u mnie była na poziomie 93 - 91. Tak było od rana i o 16 synowa wymusiła b poszedł na pogotowie. Tam od razu skierowanie na test i o 23 był SMS potwierdzający. Więc od rana - jeszcze się czułem dobrze - inhalacje solą fizjologiczna z czymś tam. Kupić można w aptece. Poniedziałek był gorszy ale nadal bez gorączki a wręcz osłabienie na poziomie 35,7st. Zaczynała się duszność więc wdrożyliśmy Atrovent w aerozolu który rozszerza oskrzela i wspomaga usunięciu flegmy. Wtorek to już tragedia, problem bez zmęczenia dojść do łazienki a tu za płotem jeszcze "damscy bokserzy od gazu pieprzowego" widzieć mnie chcieli. Do inhalacji solą fizjologiczną dołączyliśmy Pulmicort. I tak prawie cały dzień, sól fizjologiczna, co 2 godz. Pulmicort a wiedzy czasie Atrovent. Środa dla mnie niewiadoma ale w czwartek obudziłem się w dużo lepszym stanie. Dalsze inhalacje i ..... około 13 pierwsze krzyki na mnie. Zrobiłem na dywanie pierwsze 4 pompki. I tak wyszedłem z tego dziadostwa.

Teraz już mam w domu Atrovent, sole fizjologiczne i Pulmicort. Mnie to pomogło więc wieżę w skuteczność tych leków. Ktoś inny może wierzyć w inny styl leczenia. Antyszczepionkowcow przypuszczam że wierzą jedynie w Lenina - wiecznie żywego.

Lubię to! Skomentuj1 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale