3 obserwujących
141 notek
63k odsłony
  179   1

Jarosławie, Jarku, Jareczku

Jestem ja jest i pan po siedemdziesiątce. Czyli jesteśmy emerytami. Prawdopodobne że w naszym wieku życia gdzieś już suszą się deski dla naszego M1. Ono jest mniej więcej na 1,20m głębokości. Ja ostatnie dni, miesiące, lata cieszę się oglądaniem nieba, słońca, ptaków. Jadę na rowerze gdy tylko to możliwe, w Świerklańcu na ławeczce - gdy jestem sam - spojrzę na nogi jednej czy drugiej pani i zadowolony wracam do żony by wspólnie posiedzieć na ławevzce w ogrodzie.

Pan też ma ogród wokół domu. Jak często spogląda pan w niebo dla obserwacji? Jak często popracuje pan dla zdrowotności w tym ogrodzie? Czy zaobserwował pan zachowania szpaków, rudzików a nawet wróbli? O ile są u pana w ogrodzie. Po co panu w starczym wieku polityka, sprzeczki i napięcia psychiczne? Nie lepiej dla zdrowotności usiąść na ławeczce i zanucić sobie :

Pyk, pyk, pyk z fajeczki                                                       Tuś, tuś gołąbeczki.                                                         Fajeczka ogródeczek, ławeczka gołąbeczek.                  A w kadłubku kos - to starzyka los 

I tym refrenem naszej śpieweczki życzę panu zdrowia na ławeczce a politykę proszę zostawić młodszym, rzutkim w działaniu dla pana zdrowia a naszego spokoju w kraju.





Lubię to! Skomentuj4 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale