3 obserwujących
158 notek
69k odsłon
  186   0

Jak zostałem agnostykiem"?

Dawno nie widziałem się z byłym kolegą szkolnym aż do dnia dzisiejszego. Minęło 20 lat od ostatniego spotkania w gronie kolegów podstawówki naszej dzielnicy. Niektórzy - jak ja - pozostali w domach swych ojców ale wielu poszło na bloki tak modne w latach 70/80 XXw. Dzisiaj niektórzy żałują tych decyzji. Sprzedał jeden z drugim dom w spadku a teraz chętnie by zamieszkali w ogrodzie rodzinnej nieruchomości. Jednak nie to było najciekawszą rozmową kolegów. Oto jeden z nich powiedział " zostałem agnostykiem" i dzisiaj jestem z tej decyzji zadowolony. Od słowa do słowa i opowiedział jak to przez 10 lat odchodził i wracał. Wracał i odchodził od wiary. Pełnię swej decyzji poczuł gdy papież Ratzinger - ten który zabronił JPII abdykować w chorobie - sam uciekł w emeryty gdy okazało się  że większość otaczających go dostojników nie ma wiele wspólnego z życiem duchownym kombinując w zyciu poza kościelnym. I tak jak mówił poświęcił kilka miesięcy nad książkami biblioteki parafialnej - jest taka u nas - szukając dowodu na swą wiarę. I jak mówi nie znalazł czego następstwem było zaprzestanie praktyk religijnych a następnie odejście od wiary i kościoła. Dzisiaj - jak twierdzi - jest przekonany że dobrze uczynił widząc jak w  Polsce księża i hierarchowie  swym postępowaniem udowadniają że Boga nie należy się obawiać. " A sąd ostateczny to tylko ludzkie osądy zmarłego we wspomnieniach i plotkach". I co o tym wyznaniu sądzić?  Czy ma rację kolega czy nie? Mam nad czym myśleć mimo że moje wychowanie kręciło się w pobożnej rodzinie a i później w życiu byłem i jestem rodzinnie powiązany z kościołem. Jednak rozum i ocena dzisiejszego kościoła nie może być jednoznacznie dobrze postrzegana.

Z racji naszego wieku obiecaliśmy sobie że spotkamy się po 15 września u mnie w ogrodzie. W końcu nasze chłopięce wybryki też miło się  wspomina.

Lubię to! Skomentuj10 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale