3 obserwujących
155 notek
68k odsłon
  182   1

Fobia, panika czy strach?

Ciąg dalszy mych obserwacji obecnych zachowań ludzi. Dzisiaj na podstawie obserwacji z Kauflandu i Biedronki. I nie wiem jak to nazwać, fobią, strachem czy paniką? Bo coś w tym zachowaniu ludzi jest na rzeczy, nikt bez uzasadnienia nie będzie z domu, mieszkania robił magazynu, hurtowni. A może to obecne czasy tak bardzo niepewne w tym kraju? Bo dla mnie to są znaczenia czasem obecnym uzależnione.

Fobia - kupowania towarów na zapas może dotyczyć nas, starszych, doświadczonych czasami PZPR i kartkami, ogólnym brakiem wszystkiego, oprócz octu. Jednak teraz widzę że to 30/40 - latkowie taszczą cukier, mąkę w ilościach hurtowych. Czy to ma być fobia? Młodych? Nie wierzę.

Panika - owszem, można to tak nazwać pod warunkiem że coś zagraża społeczeństwu. Co może zagrażać? Niektórzy twierdzą że nadmiar Ukraińców bo ewentualnej wojnie nie słyszałem. Chyba że z ust Totalnego Obciachu PIS 

STRACH - to prawdopodobne. Ludzie przecież boją się polskiej inflacji. Żadnej tam putinflacji czy euroinflacji. Gdy w Europie inflacja jest na poziomie 8/9% to rząd PIS zafundował nam - na razie - 15,5% a już można przyjąć że jest 16 jak nie więcej procent. W Europie zresztą poziom inflacji się obniża a w kraju nad Wisłą rośnie, tak samo jak rosło za matki PIS -PZPR. 

Oby za chwilę na półkach nie został znów ocet bo dzisiaj widziałem paniczne kupowanie oleju - po kilka dużych butelek. A może teraz miast ciasta ludzie będą smażyć placki ziemniaczane na oleju?


Lubię to! Skomentuj14 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale