4 obserwujących
188 notek
76k odsłon
  168   2

Czy się urodzisz czy umrzesz będziesz obgadany

Godzina 12:00 dzisiaj byliśmy na pogrzebie. Po ceremonii  i złożeniu nieboszczki do grobu odchodząc usłyszałem jak panie "cenzurują"  ten pogrzeb. Od razu przypomniały mi  się słowa mej  omy (babci) sprzed 50 lat  - " pamiyntej synek, urodzisz sie to cie obgodajom, zemrzesz  bydzie to samo". I tak wracając te 2 km. do domu z cmentarza przypomnieliśmy sobie z żoną jak  to było 49 lat temu. A sprawa była śmieszna mimo to  byliśmy z żoną obmówieni na całą Józefkę i pół Piekar. O co chodziło? O syna a raczej kupiony dla niego wózek. Jako że kupiliśmy go w Katowicach , na ul. Kościuszki więc do domu musieliśmy z nim wracać autobusem. Jednak żonie spodobał się akurat - jak to kobiecie - ten najdroższy, materiałowy, niebieski. No jak tu odmówić  młodej mamie? Wszystko byłoby dobrze gdyby nie 50 groszy.Tyle nam zabrakło na bilet dla wózka. Jako że żona miała wyliczony czas pomiędzy karmieniem syna to wsadziłem ją w autobus a sam - śnieżny i mroźny koniec lutego - ruszyłem z wózkiem z "obcasa", do Michałkowic. Tam już mogłem kupić bilet dla siebie i wózka. Jednak w Piekarach musiałem od przystanku na Wieczorku pchać wózek w śniegu przez połowę osiedla i Józefke. Na drugi dzień oma przyszła z kościoła mówiąc że ludzie jej gadali "  te wasze młode wozkiym sie chwolyli bez dziecka?". Cóż, taka babska mentalność gadać o kimś, o czymś na siebie nie spoglądając.

To samo było dzisiaj kilka minut po zakończeniu pogrzebu.. Dwie panie idąc przed nami bez skrepowania komentowały " widziałaś iże żodyn nawet niy zapłakoł" na co druga mówi " a do trumny mogli ją lepiyj łoblyc". Cóż, żona na mnie spojrzała, oczami przewróciła a ja " ugryzłem się w język" by nie skomentować tej rozmowy. I to w tym momencie przypomniały mi się słowa babci.

" Czy się urodzisz czy umrzesz i tak będziesz obgadany, będziesz na językach"

Lubię to! Skomentuj3 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Społeczeństwo