44 obserwujących
337 notek
265k odsłon
  645   4

Ostateczny cel Rosji-bezwarunkowa kapitulacja Ukrainy-widziane z USA

Jest niemożliwością nawet dla Rosji, demilitaryzacja i denazyfikacja, czyli debanderyzacja Ukrainy bez bezwarunkowej kapitulacji państwa stworzonego przez Neokonów do pokonania Rosji. Ciekawa jestem opinii niejakiego mareczka w. robiącego za poważnego eksperta

Przeszłość pokazała, że za jakikolwiek projekt militarno-polityczny biorą się neokoni, wszystko kończy się kompletną katastrofą. Trump musiał in mieźle dokuczać z powodu spartaczonej po amatorsku operacji w celu obalenia prezydenta Maduro w Wenezueli, dlatego też wiedząc że nie zgodzi się na żadną operację zmiany reżimu w jakimkolwiek państwie, postanowili przeszkodzić na ponowny wybór na prezydenta USA. Ubezwłasnowolniony umysłowo Biden lepiej się nadawał do roli figuranta, niż jego poprzednik kompletny przygłup Dżordż Dablju.

Biden żyruje wszystko, co mu neokoni dają do zatwierdzenia, co jest rażąco sprzeczne z interesem Ameryki. Parę dni temu rzecznik prasowy Bidena powiedział wprost że „że Amerykanie muszą nadal znosić paraliżujące wysokie ceny benzyny, aby zachować „liberalny porządek świata” i wspierać Ukrainę”. Według niego Amerykanie...”Muszą cierpieć tak długo, jak potrzeba, aby zabezpieczyć przyszłość Liberalnego Porządku Świata i zapewnić, że każde miasto, stan i naród na całym świecie może zorganizować Paradę Równości”.

Natomiast największy obecny przekręciarz finansowy, prezes Black Rock Larry Fink powiedział: nacjonalizm jest winny inflacji, twierdząc, że „wzrost – czy nazwiesz to nacjonalizmem, czy wzrostem przekonania, że musimy skoncentrować się na społecznościach, które zostały zdewastowane przez globalizację, musimy znaleźć sposoby na tworzenie lepszych miejsc pracy dla większej liczby Amerykanów, co samo w sobie jest inflacyjne”. Jeszcze inny były sekkretarz skarbu Larry Summers twierdzi że winni inflacji są ci, którzy bagatelizują wydarzenia 6 stycznia 2021. Takimi to teraz elitami stoi Ameryka, więc nie można się dziwić, że powoli wszystko w Ameryce zbliża się do upadku.

Zawsze twierdziłam i twierdzę obecnie, że Ameryka miała jedną i jedyną szansę zadania klęski militarnej Rosji i uczynienia z niej mocarstwa regionalnego. Było to za prezydentury Obamy, wtedy gdy Putin zdecydował się zaatakować wojska wspierane przez USA w Syrii w obronie swoich skromnych wówczas baz w 2012 roku. Wtedy Rosja nie była gotowa do walki z USA na pełną skalę. Zaś Ameryka była. Amerykanie mieli swoje bazy w Turcji, w Iraku, Arabii Saudyskiej, Kuwejcie, czyli byli Amerykanie można rzec u siebie. Bazy rosyjskie w Syrii były odizolowane i nie miały kontaktu bezpośredniego z terytorium Rosji. I przede wszystkim Rosja dopiero zaczęła się przezbrajać na broń nowoczesną. Więc byli do pokonania. Natomiast dzisiejsza Rosja to zupełnie inna Rosja, uzbrojona w broń dalekiego zasięgu, niezwykle skuteczą i precyzyjną. W chwili obecnej NATO może tylko pomarzyć sobie o pokonaniu militarnym Rosji.

Rosjanie zapowiedzieli jednoznacznie, że ich walka nie skończy się wraz z odzyskaniem obwodu donieckiego i ługańskiego, tylko dalej będzie walczyć, przede wszystkim o Charków i Odessę. Ciągle nie wiemy jakie ustalenia poczynili w sprawie przyszłości Ukrainy Putin i Łukaszenko, na pewno Ukraina zostanie podzielona na strefy wpływów rosyjską i białoruską. A tymczasem Polska pod dyktatem dwóch magdalenkowych eliciarzy, nadal chce pomagać Ukrainie finansowo i militarnie, jakby była pewna że Ukraina jest bliska wygrania wojny z Rosją, oraz że przed Polską i Ukrainą szykuje się wspólna świetlana przyszłość.


Lubię to! Skomentuj13 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale