33 obserwujących
577 notek
633k odsłony
1823 odsłony

Ostatni Jedi. [SPOILERY]

internet
internet
Wykop Skomentuj19

III

Co boli fanów to kompletne przekreślenie pierwszej trylogii, która jest drugą. Zniszczenie drugiej Gwiazdy Śmierci i wykończenie Imperatora nie przywróciło pokoju w Galaktyce. Luke Skywalker załamał się i zwątpił.Dlaczego? Bo nie wyszło z Benem Solo, który stał się Kylo Renem. No i co? Co zrobił, żeby wykończyć owego Snoke? A no właśnie. Osiadł na laurach po wykończeniu Palpatine? Film nie jest jednak dla fanów. Dla młodego pokolenia, nie poczuwającego się do takich związków z częściami IV-VI, Luke wypadł rewelacyjnie. Film ten stoi bohaterami, którzy wzbudzają u widza pozytywne emocje. Dodatkowo plusują wszelakie fabularne zaskoczenia, jak wykończenie owego Snoke. Dobrze się to ogląda, lubimy ich. W odróżnieniu od fatalnego Rogue One.

IV

Gwiazda Śmierci musi jednak być. Tym razem zresetowali rozmiar - jest ona malutka. I śmieszna. Koncepcja bazy na Craith też jest śmieszna. Że owych drzwi nie da się niby wysadzić. A jedna bombka z bombowca by nie wystarczyła? Pomysł, że Rebelia wykańcza wielki pancernik aby Porządek rzucił do walki jeszcze większy okręt Snoke jest słaby. Zniszczenie owego okrętu też jest niepoważne. Skoro tak łatwo można wykańczać wielkie pancerniki gwiezdne to po co je budować? A przedtem uciekać przed nimi? Inne jednostki Porzadku nie biorą udziału w bitwie, aby nie było smutno rebeliantom. Cały ten wątek jest żałosny. Mogli tam iść w stronę parowego napędu gwiezdnej floty. Albo na wiosłach mogli uciekać. Spodziewałem się wioseł. Pomysł, że Rebelia zwieje na transportowcach i Porządek ich nie wypatrzy, ale jak ten hakier puści parę z pyska to już wypatrzy jest niepoważny. Żałosny.

Co ciekawe sporo jest recenzji krytycznych bo ludzie wyłapują powoli te niedoróbki. Ja zaś daję Ostatniemu Jedi ocenę 8/10 bo dobrze się ogląda i daje sporo wzruszeń (emocji) widzowi, czyli mnie. Niestety idzie to wszystko ku gorszemu. Jest to słabsze od poprzedniej części, czyli Przebudzeniu Mocy.  Oczekiwałbym jednak, że z części na część będzie lepiej a nie gorzej. Puściłem sobie scenę pościgu z Nowej Nadziei i niebo a ziemia. Problem z genezą Snoke jest inny: chodzi głównie o to, że powinien on już istnieć w czasach pierwszej (czyli drugiej) trylogii, tymczasem go nie było. Co wtedy robił i gdzie się znajdował? Informacje o nim są niewystarczające a w porównaniu informacje o Palpatine były wystarczające. Tu się kłania tzw spójność świata przedstawionego. Dalej powstaje kwestia: czemu tak późno? Planety zostały zniszczone, miliardy ludzi zginęło i dlaczego? Duch mocy Yody nie mógł się wcześniej pojawić, tzn od razu? A duch mocy Vadera nie mógł wytłumaczyć Kylo Renowi, jak bardzo pobłądził? Snokowi mógł wytłumaczyć. Wszystko to jest niepozbierane. Ale dobrze się ogląda. A tzw. prequele oglądało się beznadziejnie.

Przebudzenie Mocy to był rimejk Nowej Nadziei, powielający wiernie fabułę. W Ostatnim Jedi wprowadzili pewne zmiany względem Imperium Kontratakuje, poszli jednak w złą stronę.  i tu jest problem. Nie wystarczy zmieniać, trzeba zmieniać dobrze. Teraz widze, że niesłusznie obawiałem się rimejka Imperium... Niechby już nic nie zmieniali, jak nie umią.

Gwiezdne wojny: Ostatni Jedi (2017)
Star Wars: The Last Jedi
reżyseria: Rian Johnson
scenariusz:    Rian Johnson. Słaby jednak.

Wykop Skomentuj19
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Kultura