6 obserwujących
35 notek
20k odsłon
  407   0

1000 dni do poranka bez PiSu

Wynik wyborów parlamentarnych 2019 i obecna kampania prezydencka dowodzą, że PiS się wypalił. Tak więc obojętnie kto zostanie Prezydentem RP, PiS nie przetrwa u władzy 1000 dni, licząc od poniedziałku 29 czerwca 2020 roku. 

Dla urodzonych i wychowanych w niewoli, wolność jest często osobiście, subiektywnie odczuwanymi, złem i krzywdą. PiS to cynicznie wykorzystuje i o tym jaka ta zachodnia wolność jest złem dla Polaków, PiS przekonuje 24 godziny na dobę, siedem dni w tygodniu. Zaznaczając przy tym, że jedyna wolność to pełna władza PiS, to podporządkowanie PiS wszystkich instytucji państwa z wymiarem sprawiedliwości włącznie, to patriotyzm i moralność opisana w pisowskich dekretach. Czyli powrót do PRL, do PZPR i ich demokracji ludowej. 

Wynik wyborów parlamentarnych 2019 i obecna kampania prezydencka dowodzą, że pisowską wizję państwa i społeczeństwa popiera maksymalnie około 40% Polaków, w tym jakieś 20-30% obywateli oddanych PiS całkowicie i bez reszty. W tych 20-30 procentach przeważającą częścią jest wychowane w PRL obecne pokolenie 50plus, który wykrusza się systematycznie, więc pomniejsza się wielkość żelaznego elektoratu, w tempie dzisiaj już dość szybkim, ponieważ znaczna część tegoż pokolenia jest u kresu swego życia. Co w ogólnym rozrachunku obniża całkowitą wielkość PiS-elektoratu.  

Natomiast nieskażone PRLem pokolenie 40minus wiąże swoją przyszłość i przyszłość swoich dzieci w Polsce ściśle zintegrowanej z Zachodem, dzisiaj w ramach UE, a w przyszłości w Europejskiej Federacji. Co oznacza, że pokolenie 40minus chce żyć w otoczeniu prawnym i obyczajowym, takim samym jak ich rówieśnicy na Zachodzie. I PiS jest w tym momencie zawalidrogą, który tym planom rzuca kłody pod nogi. 

W samym PiSie, czy tam pisowskiej prawicowej koalicji, nie ma już takiej jedności i jednomyślności jaka była jeszcze w roku 2015. Głównym celem działaczy pisowskich i ZP w ogóle, jest obejmowanie państwowych posadek wszystkich typów, dla których jest to jedyna życiowa możliwość szybkiego dorobienia się jakiegoś tam majątku, jedyna możliwość uzyskiwania zarobków znacznie przekraczających średnią polską. Co w praktyce staje się źródłem konfliktów, zacieśnianiem kumoterskich więzów frakcyjnych, w walce o każdy jeden skrawek czerwonego sukna.

Co staje się tematem publicznych dyskusji i spotyka z absolutną dezaprobatą znacznej części społeczeństwa. Głównie, znającego dobrze Zachód, pokolenia 40minus. Które zaczyna rozumieć, że aby w Polsce istniały takie same warunki gry na rynku pracy i biznesu jak na Zachodzie, należy, wręcz trzeba, odsunąć PiS od władzy. 

Dziękuję za uwagę.

Lubię to! Skomentuj13 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale