Blog
SpiritoLibero
Jarosław Ruszkiewicz
Jarosław Ruszkiewicz Niezależny publicysta
1 obserwujący 60 notek 47352 odsłony
Jarosław Ruszkiewicz, 29 czerwca 2017 r.

Neobolszewizm na wojennej ścieżce


Historia uczy, że wszystkie wielkie imperia przechodziły trzy fazy – rozwoju, prosperity i upadku. Nie inaczej jest obecnie w przypadku USA.

Kraj mający niewiele ponad 200 lat historii przeszedł już dwie fazy teraz wkroczył w trzecią. Ameryka, która wykreowała swój własny wizerunek będący przez dziesięciolecia ikoną wolności, swobód obywatelskich i ekonomicznych stała się swoją własną karykaturą. Eksport demokracji, w pewnym okresie bardzo atrakcyjny, wspierany przez wszechobecną "macdonaldyzację" i hollywoodzką propagandę przyniósł niestety ciągłe konflikty, śmierć milionów ludzi i zrujnowane na dziesięciolecia kraje.

Gdy świat był jeszcze dwubiegunowy wszystko wydawało się proste i klarowne – Oni, ci dobrzy kowboje na rączych rumakach i ci źli, ciemiężący narody. Oba mocarstwa – USA i CCCP były zbyt silne by brać się bezpośrednio za bary. Konfrontacja odbywała się na poziomie konfliktów regionalnych sponsorowanych przez przeciwstawne obozy. Tam odbywała się walka o wpływy, tam testowano nowe rodzaje broni i strategie wojenne.

Podobnie dzieje się dzisiaj czego najlepszym przykładem jest wojna w Syrii gdzie z jednej strony walczą terroryści z ISIS przy jawnym już wsparciu tzw."koalicji antyterrorystycznej" kierowanej przez USA a wojskami rządowymi al Assada, legalnie wybranego przywódcy Syrii, któremu z kolei pomaga Rosja, Iran i libański Hezlbollach (przy cichym wsparciu Chin).

Komunizm podobno upadł choć tutaj zdania są podzielone. Wielu uważa, i ja się z nimi zgadzam, że jedynie się przepoczwarzył. Odstąpił od ingerencji w sferę ekonomiczną (choć też pozornie) a skupił się na ideologii. Takim (nowo)tworem jest obecnie Unia Europejska, która przejęła bolszewickie metody zarządzania ludźmi i ekonomią trochę tylko przypudrowaną nową dialektyką. Nie zrezygnowała jednak z utopijnego marzenia stworzenia Nowego Człowieka – HomoEuroSovieticusa.

Inną siłą napędową przepoczwarzonego komunizmu są amerykańscy neokonserwatyści, którzy kreują od kilkudziesięciu lat politykę zagraniczną USA. Neokonserwatyści to nic innego jak spadkobiercy ideowi Lwa Trockiego ( Lejba Dawidowicz Bronsztejn), orędownika wszechświatowej rewolucji bolszewickiej, która "ogarnąć miała cały świat". Idee Trockiego były niezjadliwe nawet dla Stalina, który go pogonił a następnie ubił.

Zabrakło samego Trockiego ale zostali jego pogrobowcy, którzy konsekwentnie realizują jego myśl, tylko, że teraz nie nazywają tego "eksportem rewolucji" a "eksportem demokracji". Zmieniło się nazewnictwo, nie zmieniła się treść. Wielu może się nie spodobać co teraz napiszę ale jest jasne jak słońce, że popierając USA w takiej postaci jak teraz w rzeczywistości staje się po stronie bezbożnego bolszewizmu, który chce podporządkować sobie świat jak kiedyś uczynił to z carską Rosją.

Zresztą tamten przewrót z 1917 roku ma też swoje korzenie w USA bo to głównie za pieniądze żydów amerykańskich, niemieckich i brytyjskich możliwa była ta "rewolucja", o którą oskarża się teraz bezczelnie Rosjan. (Tak nawiasem mówiąc Rosjanie nie stanowili nawet 10% najwyższych władz bolszewickiej Rosji po przewrocie 1917 roku a sami Rosjanie padli pierwsi ofiarą bolszewizmu i stali się największą grupą etniczną unicestwioną przez bolszewizm).

Taka prawda jest nie do przyjęcia przez takich podżegaczy jak Macierewicz, Sakiewicz, Targalski czy vel Grajewski, którzy już bez żadnego skrępowania są orędownikami neokonów czyli trockistowskich bolszewików.


Czasy demontażu imperium sowieckiego zostały skrzętnie wykorzystane przez USA do wzmożonego eksportu demokracji. Poprawne niegdyś stosunki ze światem arabskim, paradoksalnie spowodowane sowieckimi wpływami na Bliskim Wschodzie, które to wpływy stanowiły przeciwwagę dla awanturniczej polityki Izraela, ślepo wspieranego przez USA zastąpione zostały polityką awanturniczą, nie liczącą się z nikim i niczym. Zrujnowany został kruchy bo kruchy ale dość stabilny porządek polityczny na Bliskim Wschodzie. Zniszczone zostały całe kraje - Afganistan, Irak, Libia czy Syria. Wszystko w imię "eksportu demokracji" i walki z "krwawymi dyktatorami".

Kryzys emigracyjny, z którym teraz zmaga się Europa ma swoje bezpośrednie korzenie właśnie w tej polityce USA i ich wasali, m.in Polski. Determinującą rolę w tej politycznej i militarnej awanturze miały ogromne wpływy syjonistycznego lobby na świecie a zwłaszcza w samych USA (to znowu neokoni). Polityka państwa Izraela jako jedyną optykę uznaje własne interesy, które najczęściej stoją w sprzeczności z interesami reszty świata. Pod pretekstem obrony zagrożonego ponoć bytu państwowego (co jest zrozumiałe bo nic co zostało zbudowane na przemocy i gwałcie nie może być legalne) żydowscy lobbyści ulokowani na najwyższych stanowiskach doradczych parli do kolejnych konfliktów rozgrywanych jednak głównie przy pomocy spolegliwych USA i ich wasali. Tym razem jednak nie wszystko poszło po ich myśli.

Skomentuj Obserwuj notkę Napisz notkę Zgłoś nadużycie
NEWSY - TOP 5

Ostatnie notki

Obserwowane blogi

Najpopularniejsze notki

Ostatnie komentarze

  • Następny koczowniczy eskimos rzucony na odcinek. I Salon taki badziew promuje?
  • //Na marginesie obrad Andrzej Duda ma serię spotkań bilateralnych. Wcześniej spotkał się...
  • maciej1964 Ten "rząd" i to "dowództwo" to (po)tworek tzw sanacji, na której tak się wzoruje...

Tematy w dziale