Od mistrza gokartów i gry komputerowej do Formuły 1 i DTM. Sylwetka Roberta Kubicy

Robert Kubica i prezes PKN ORLEN Daniel Obajtek. Fot. ORLEN Team
Robert Kubica i prezes PKN ORLEN Daniel Obajtek. Fot. ORLEN Team


Skoda Fabia S2000
Skoda Fabia po dramatycznym wypadku Roberta Kubicy. 


Dramat w Ligurii zastopował ważny etap Polaka w Formule 1. Kubica miał podpisany kontrakt z teamem Scuderia Ferrari - zostałby etatowym kierowcą włoskiej drużyny. Złamania pokrzyżowały wielkie marzenia kierowcy. Zamiast niego w Ferrari zasiadał Nick Heidfeld, z którym współpracował podczas etapu w BMW Sauber. Kubica zdawał sobie sprawę z tego, że powrót do wyścigów F1 jest wykluczony. Mimo to, walczył do końca i nie zrezygnował z marzeń. Trwałe uszkodzenie ręki nie przeszkodziło Kubicy w startach w małych i średnich rajdach we Włoszech i Francji, które kilkukrotnie wygrywał. W 2013 roku nawiązał współpracę z grupą Lotos i sięgnął po tytuł mistrza świata w klasie WRC2 - wygrał aż 5 spośród 7 wyścigów. 

2017 rok zwiastował powrót Kubicy do Formuły 1. Polski kierowca testował bolid Lotus-Renault, a następnie najnowszy pojazd Renault. Francuzi nie zdecydowali się postawić na rajdowca po ciężkich przejściach. Kubicę zatrudnił natomiast team Williams, który otworzył przed nim drzwi do powrotu na największe tory wyścigowe.

- Kończy się pewien okres w moim życiu, który mi nie pasował. Czułem się przez ten czas nieswojo. Znowu pojawił się dreszczyk emocji, którego tak bardzo mi brakowało - wyjawił w 2018 roku Polak. 

Epizod w Williamsie 

W Williamsie został kierowcą rezerwowym i testowym. Sponsorem teamu był PKN ORLEN, ale od początku Kubica zmagał się z problemami. Bolid składał się z przestarzałych części, a w dodatku stajnia z Wantage faworyzowała pierwszego kierowcę George'a Russela. Powrót do wyścigów wywarł ogromne wrażenie na największych w świecie sportu F1. Nic dziwnego, że na wspólnej konferencji prasowej w marcu 2019 roku, Max Verstappen, Lewis Hamilton, Daniel Ricciardo i Sebastian Vettel nagrodzili owacją determinację Kubicy i wyrazili swój podziw dla niego.


Chyba nikt z nas nie wie, jak wiele musiał przejść, żeby znów tu z nami być. Wspaniale jest go tu znów widzieć. To świadectwo jego charakteru.


- Robert wspomniał, że miał "dość długą przerwę zimową", ale chyba nikt z nas nie wie, jak wiele musiał przejść, żeby znów tu z nami być. Wspaniale jest go tu znów widzieć. To świadectwo jego charakteru. Nie poproszę wszystkich o oklaski, ale... - zwrócił się do Kubicy Ricciardo, który szczególnie serdecznie przywitał Polaka. 

Eksperci ostrzegali jednak, że Williams jest najmniej konkurencyjnym teamem w stawce. Dyrektor techniczny zespołu wyrażał pewność, że bolid w następnym sezonie spełni oczekiwania kierowców i kibiców. Kubica we wrześniu 2019 roku oficjalnie zapowiedział koniec współpracy z Brytyjczykami. 

Etap w Alfa Romeo Racing i próba sił w serii DTM 

Na początku 2020 roku polski rajdowiec wraz z PKN ORLEN ogłosili dołączenie do teamu Alfa Romeo Racing. Koncern paliwowy został sponsorem tytularnym zespołu. Kubica weźmie udział również w prestiżowych wyścigach serii DTM (Deutsche Tourenwagen Masters), również ze wsparciem PKN ORLEN. 


Bolid Alfa Romeo Racing
Bolid Alfa Romeo Racing ze sponsorem tytularnym PKN ORLEN. Fot. ORLEN Team 

- Spełniają się moje marzenia spotkania Roberta "na żywo". Obserwuję jego karierę od wielu lat. Oczywiście, obserwowałem ją w 2008 roku, kiedy wygrał wyścig o Grand Prix Kanady i wielokrotnie stawał na podium, śledziłem też jego walkę z wiatrakami w zeszłym roku w Williamsie, na pewno będę obserwował ją dalej. Największą rzeczą, jaką ten człowiek dokonał, jest okres między lutym 2011 a marcem 2019 roku, kiedy ruszył wyścig w Australii. Pokazał wtedy swoją prawdziwą siłę. Jest to współczesny gladiator, niezniszczalny, którego przedstawiam jako wzór swoim dzieciom - celnie podsumował charakter Kubicy jeden z jego najbardziej zagorzałych kibiców, Krzysztof Twardowski. Wylicytował on kask kierowcy na kwotę 50 tys. złotych, którą przeznaczy na cele charytatywne. 


Nie przegap: Kubica na testach F1 w Barcelonie. Ogromna różnica między Alfa Romeo a Williamsem


GW


Lubię to! Skomentuj13 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Sport