3 obserwujących
315 notek
424k odsłony
  472   0

Igrzyska Olimpijskie Tokio 2020 będą po raz kolejny przesunięte lub odwołane?

Z powodu pandemii igrzyska w Tokio zostały już przełożone z 2020 na 2021 rok. Fot. PAP/EPA/FRANCK ROBICHON
Z powodu pandemii igrzyska w Tokio zostały już przełożone z 2020 na 2021 rok. Fot. PAP/EPA/FRANCK ROBICHON

Dziennik „The Times” podał, że tegoroczne Igrzyska Olimpijskie mogą zostać odwołane lub opóźnione. Japończycy zaprzeczają.

Z powodu pandemii igrzyska w Tokio zostały już przełożone z 2020 na 2021 rok. Ich obecny termin to 23 lipca - 8 sierpnia 2021 r.

MKOl rozważa sześć, siedem scenariuszy choćby odnośnie kibiców na igrzyskach. Jeden z nich przewiduje, że na trybunach będą mogli zasiąść jedynie Japończycy. Ostateczna decyzja w tej sprawie spodziewana jest do końca marca.

Rząd Japonii i organizatorzy zaprzeczyli medialnym doniesieniom o konieczności odwołania tegorocznych igrzysk w Tokio. Również gubernator Tokio Yuriko Koike zapewniła, że nie ma mowy o odwołaniu lub opóźnieniu igrzysk olimpijskich. To reakcja na wiadomość, którą podał dziennik „The Times”, powołując się na anonimowego członka rządzącej japońskiej koalicji. Jako powód wskazał koronawirusa.

– Jesteśmy zdecydowani zorganizować bezpieczne igrzyska olimpijskie w Tokio jako znak zwycięstwa ludzkości nad nowym koronawirusem – powiedział premier Yoshihide Suga podczas sesji parlamentarnej.

Informacja o odwołaniu lub przesunięciu Igrzysk wciąż pojawia się jednak w mediach. „Albo to będą najsmutniejsze IO w historii albo - biorąc pod uwagę rozwój nowych mutacji - w ogóle się nie odbędą” - napisał na Twitterze dziennikarz Polskiego Radia Tomasz Sajewicz.


Japoński rząd i organizatorzy igrzysk (komitet i miasto), przełożonych w zeszłym roku ze względu na pandemię, potwierdzili, że przygotowują się zgodnie z harmonogramem do przeprowadzenia ich latem (23 lipca – 8 sierpnia). Zapewnili w oświadczeniu, że wszystkie działania są podejmowane w porozumieniu z Międzynarodowym Komitetem Olimpijskim i Międzynarodowym Komitetem Paraolimpijskim.

Tymczasem „The Times”, powołując się na swoje źródło, stwierdził – na pół roku przed planowanym terminem IO - że władze Japonii w tajemnicy już zadeklarowały brak możliwości zorganizowania zawodów olimpijskich w 2021 roku z uwagi na globalny wzrost zachorowań na koronawirusa, w tym Japonii. Brytyjski dziennik dodał, że Japończycy koncentrują się teraz na zabezpieczeniu igrzysk dla Tokio w następnym dostępnym terminie - w 2032 roku.

„Nikt nie chce być pierwszym, który to powie (...). Osobiście nie sądzę, aby igrzyska się odbyły” - dodał informator gazety.

– Całkowicie zaprzeczamy tym doniesieniom – stwierdził zastępca głównego sekretarza japońskiego rządu Manabu Sakai.– Oczywiście musimy wziąć pod uwagę sytuację za granicą i w pewnym momencie zdecydujemy, czy zorganizować wydarzenie, ale do tego czasu japoński rząd będzie robił, co trzeba – podkreślił.

– W tej chwili nie mamy absolutnie żadnego powodu, by sądzić, że igrzyska olimpijskie w Tokio nie rozpoczną się 23 lipca na Stadionie Olimpijskim w Tokio – powiedział agencji Kyodo szef MKOl Thomas Bach.

Yoshiro Mori, Toshiro Muto, Igrzyska Olimijskie, Tokio 2021, Tokio 2020, olimpiada, pandemia
Przedstawiciele tokijskiego Komitetu Organizacyjnego Igrzysk Olipijskim i Paraolipijskich, przewodniczący Yoshiro Mori i CEO Toshiro Muto (R). Fot. PAP/EPA/Takashi Aoyama / POOL

W przeprowadzonej w styczniu ankiecie 80 procent Japończyków opowiedziało się za odwołaniem lub kolejnym opóźnieniem igrzysk. Wiadomo jednak, że ta druga opcja nie wchodzi w grę.

W pierwszych reakcjach na informacje “The Times”, m.in. komitety olimpijskie Australii i Stanów Zjednoczonych oświadczyły, że przygotowują się do igrzysk zgodnie z planem.

– Niestety, muszę odnieść się do bezpodstawnych plotek, jakoby igrzyska olimpijskie w Tokio miałby zostać odwołane. To pogłoski, które tylko wywołują większy niepokój u sportowców. Płomień olimpijski zostanie zapalony 23 lipca – powiedział dyrektor australijskiego komitetu Matt Carroll.

Członek MKOl: Albo w terminie, albo odwołane

Zaplanowane na ten rok igrzyska olimpijskie w Tokio na pewno nie zostaną ponownie przełożone - uważa członek MKOl Dick Pound. 

W wywiadzie dla agencji Kyodo przyznał, że albo odbędą się zgodnie z obecnym planem, albo zostaną odwołane.

Jednocześnie Pound zaznaczył, że pozostaje optymistą. – Nikt nie może zagwarantować, że wszystko pójdzie zgodnie z planem, ale myślę, że jest bardzo duża szansa, że wszystko się uda – powiedział.

Były pływak i członek MKOl od 1978 roku ma również nadzieję, że na trybunach pojawią się kibice, choć ich obecność nie jest konieczna, aby igrzyska przeprowadzić.

– Lepiej, aby odbyły się przy pustych trybunach niż wcale – zauważył.

Pound zdradził, że MKOl rozważa sześć, siedem scenariuszy odnośnie kibiców. Jeden z nich przewiduje, że na trybunach będą mogli zasiąść jedynie Japończycy. Ostateczna decyzja w tej sprawie spodziewana jest do końca marca.

Japonia w ostatnim czasie zmaga się ze wzrostem liczby zakażeń koronawirusem. Choć sytuacja w tym kraju nie jest tak ciężka jak w wielu innych państwach, to i tak wzbudza społeczny niepokój. Obecnie w Tokio i 10 innych prefekturach obowiązuje stan wyjątkowy.

Lubię to! Skomentuj11 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Komentarze

Inne tematy w dziale Sport