31 obserwujących
582 notki
640k odsłon
216 odsłon

Klimatyczny przewodnik dla prawicy

Wykop Skomentuj4

@Antek1410: "Ciekawe czemu 10 tys lat temu zakończyła się epoka lodowcowa."

Z powodu cyklu Milankovica, wspomaganego wymuszoną zmianą... dwutlenku węgla (to na "dziś" najbardziej spójna i prawdopodobna teoria, sam wpływ zmian parametrów osii Ziemii jest według wyliczeń zbyt słaby, by doprowadzić do ociepleń/zlodowaceń.

Działa to tak, że cykl Milankovica wpływa na nasłonecznienie bieguna północnego. Im nasłonecznienie to jest większe, tym więcej energii dociera do Arktyki, więc topi się lód i śnieg, spod którego uwalniają się dwutlenek węgla i metan, które wzmacniają początkowy, słaby impuls.

https://pl.wikipedia.org/wiki/Cykle_Milankovicia

Ciekawostka: nadejściu zlodowacenia bardziej sprzyjają zmiany prowadzące do ciepłych, śnieżnych zim i chłodnych okresów letnich, niż zimnych zim.

Obecnie cykl Milankovica przeszedł w fazę prowadzącą do nowej epoki lodowcowej... ale spokojnie, są to zmiany trwające tysiąclecia. Wpływ obecnej fazy cyklu Milankovica jest z nawiązką niwelowany przez dużo wyższy, niż przed Rewolucją Przemysłową poziom gazów cieplarnianych: dwutlenku węgla, metanu, podtlenku azotu i innych, nie występujących wcześniej w naturze.

@Antek1410: "Zna pan z pewnością zjawisko Małej epoki lodowcowej.  Skoro skończyła się w poł. XIX wieku to powinno się ocieplać? I ociepla się. Z powodu emisji CO2? Wątpię."

Mała Epoka Lodowcowa - MEL - miała kilka przyczyn. Pierwszą z nich jest dużo niższy w tamtych czasach poziom dwutlenku węgla w atmosferze - ok. 280ppm wobec 410ppm dziś. Wyliczenia komputerowe pokazują - a nie mamy innych możliwości sprawdzenia tego - że nawet gdyby obecnie zaistniały dwa pozostałe czynniki, które doprowadziły do MEL, to ta w obecnych warunkach się nie powtórzy.

Drugą przyczyną MEL jest niska aktywność Słoneczna w tamtym czasie. Jednak obecnie uważa się, że rola Słońca w MEL jest przeceniana - od dłuższego czasu pojawiają się coraz to nowe dowody na to, że dominujące znaczenie miał trzeci czynnik.

Trzecią przyczyną MEL jest... wulkanizm. Geologiczne zapisy zwiększonego wulkanizmu dobrze pokrywają się z rytmem ochłodzeń i ociepleń MEL (nie była to bowiem epoka jednostajnie zimna, zdarzały się lata bardzo ciepłe).

Jednak dopiero połączenie tych trzech czynników: niskiej aktywności Słońca, dużo niższej zawartości dwutlenku węgla oraz zwiększonego wulkanizmu najlepiej tłumaczą mechanizm nastania MEL. Są dowody, że podczas MEL byliśmy o krok od nastania nowej epoki lodowcowej (te trzy czynniki plus bardzo powolny wpływ obecnej fazy cyklu Milankovica). To, że się tak nie stało zawdzięczamy prawdopodobnie emisji dwutlenku węgla, ale... co za dużo, to też niedobrze.To tak, jak z włączeniem ogrzewania w wychłodzonym pokoju - gdy ustawimy termostat na powiedzmy "trójkę" będzie po jakimś czasie akceptowalnie ciepło. Jednak ustawienie już o jedno oczko więcej da nieprzyjemne gorąco i duchotę.

@Trammer... i wielu, wielu innych: "Na "ślad węglowy" składa się także wydychany przez nas C02 w ramach normalnego procesu życiowego oraz C02 wydychany przez zwierzęta domowe i hodowlane. W związku z tym mniej oddychać, wcześniej umierać?"

Oddychanie, przypominam to po raz n-ty nie wpływa na stężenie dwutlenku węgla w atmosferze. Ten węgiel przyswoiliśmy poprzez pożywienie z roślinności (również poprzez zjedzenie mięsa i nabiału) a roślinność ten węgiel pobrała z atmosfery. Obieg zamknięty - przynajmniej w skali setek tysięcy lat.

NAtmiast paliwa kopalne to zasoby węgla organicznego pogrzebane miliony lat temu, które w normalnych warunkach nie wróciłyby do atmosfery jeszcze przez kolejne dziesiątki milionów lat, będąc częścią długookresowego, geologicznego, obiegu węgla uwalniane poprzez wulkanizm.

My niejako wielokrotnie przyśpieszamy i wzmacniamy wulkanizm, ruszając zasoby węgla, które pozostawałyby zagrzebane pod skałami jeszcze przez kolejne epoki geologiczne.

@Sławomir Gajdecki: "...Na przełomie pierwszego tysiąclecia średnie temperatury w Europie był wyższe od współczesnych, o czym świadczy fakt stopienia w tamtych czasach lodowca na Grenlandii. Obecne zmiany klimatyczne mają charakter cykliczny."

1. Rekonstrukcja temperatur w Europie na podstawie kilkunastu wskaźników kontra obecne temperatury:

image

Nie ma również dowodów, że zarówno ŚOK jak i MEL były zjawiskami GLOBALNYMI, w odróżnieniu od obecnego ocieplenia:

image
podpis

2. Nie wiem o co dokładnie chodzi z tym lodowcem, przyjmuje że bloger @Gajdecki miał na myśli LĄDOLÓD (gdyż pisze o całej Grenlandii, nie o jakieś jej części). A jeśli tak, to na 100% mogę napisać, że nie ma racji. O tym, że lądolód na Grenlandii w czasie SOK się nie stopił świadczą i zapisy historyczne, nie wspominające o zmianach poziomu mórz, kroniki Islandzkie w wielu miejscach opisujące bardzo ciężkie warunki na wyspie

https://www.salon24.pl/u/srodowiskowiec/934217,zielona-grenlandia-co-mowia-sagi-islandzkie-i-archeologia

Nie ma też śladów intensywnego topnienia w zapisach geologicznych, rdzeniach lodowych...

3. "Obecne zmiany klimatyczne mają charakter cykliczny"

Nie, ponieważ zachodzą WBREW naturalnym cyklom! Ani obecna faza cyklu Milankovica, ani słabnące Słońce ociepleniu NIE sprzyjają.

@Mieczysław Donat: "Pozwolę sobie tylko zauważyć że CO2 jest POKARMEM DLA ROŚLIN. WIĘCEJ CO2 WIĘKSZE PLONY BEZ NAWOŻENIA !!"

Moja odpowiedź z innego wątku:

"Wegetacja dawała sobie doskonale radę przy poziomie Co2 równym 280ppm przed Rewolucją Przemysłową. Dziś mamy 410ppm i rośnie o ponad 2ppm rok. Z powodu ograniczeń wegetacji - wody, NPK, szkodników, katastrof, dostępności mikroelementów... i wielu innych, dalszy wzrost poziomu co2 nie jest potrzebny a wręcz szkodliwy."




Wykop Skomentuj4
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Rozmaitości