33 obserwujących
618 notek
705k odsłon
5649 odsłon

Jesteśmy najbogatszym krajem świata!

Wykop Skomentuj152

Jakie państwo może sobie pozwolić na dopłacanie do wydobywania, uwaga, niepotrzebnej nikomu kopaliny? Okazuje się, że... Polska! Oto bowiem rząd, pod naciskiem górników, postanowił, że kopalnie mają wydobywać węgiel do 2049 roku. Co w tym złego, zapytacie. Ano jest w tym co najmniej jedna dziura, jak szybko zauważyli eksperci energetyczni i dziennikarze, nasze elektrownie mają wykorzystywać węgiel "tylko" do... 2040 roku! Tak przynajmniej wynikałoby z umów wynegocjowanych z Unią pozwalających na dofinansowywanie przez rząd energetyki węglowej w ramach tzw. mechanizmu rynku mocy. Po tym czasie, według ekspertów, energetyka węglowa ma być nieopłacalna, zaś kopalnie mają pracować jeszcze przez niemal dekadę!

Natomiast według Polityki Energetycznej Państwa (PEP) do 2040 roku zużycie węgla w energetyce ma spaść z 72 do 11%!

"Nie o to chodzi. Ja po prostu nie wiem, co my będziemy robić z tym wydobywanym węglem, skoro kopalnie mają działać przez tyle lat, a jednocześnie on ma zgodnie z Polityką Energetyczną Państwa do 2040 roku znikać z miksu energetycznego. Już w 2040 roku to ma być ledwie 11 proc., w tym część na węglu brunatnym, bo będzie na pewno działała jeszcze elektrownia w Turowie. Kamiennego potrzeba będzie nie więcej niż 10 mln ton, a przecież sama Bogdanka wydobywa rocznie 9 mln ton. Co prawda, ich surowiec jest wysoko zasiarczony, ale akurat energetyka ma bardzo profesjonalne instalacje odsiarczające, no a poza tym ta kopalnia ma najniższe koszty wydobycia i stosunkowo łatwo dostępne złoże."

https://krytykapolityczna.pl/gospodarka/baca-pogorzelska-wegiel-strajk-gornikow-klimat-energetyka/

To też jest ciekawe: https://www.parkiet.com/Surowce-i-paliwa/310109983-PGNiG-Akcje-PGG-koncern-wycenial-na-zero.html

https://www.wirtualnemedia.pl/artykul/ze-pak-w-ciagu-10-lat-zrezygnuje-z-wegla-zygmunt-solorz-chce-dac-polsce-czyste-powietrze-i-srodowisko

Ta nieścisłość czasowa między planowanym odchodzeniem naszej energetyki od węgla a wciąż opóźnianym zamykaniem kopalń jest tym bardziej niepokojąca jeśli uwzględni się dotychczasowy import węgla na nasz rynek oraz stale postępującą poprawę efektywności energetycznej. Warto tu przypomnieć, że już od stycznia 2021 wchodzą nowe warunki techniczne w budownictwie: nowo budowane domy mają zużywać 40kWh energii na ogrzewanie, czyli o wiele mniej od obecnie stawianych domów nie wspominając już nawet o tych istniejących. Nowe technologie w przemyśle, budownictwie i nawet w rolnictwie stawiają na mocne ograniczanie zużycia energii, co przynosi duże zyski przedsiębiorcom - to się po prostu opłaca. Nie jest to więc żaden kaprys ekologów, tylko trend wymuszany przez konkurencję rynkową. Ma to oczywiście przełożenie na popyt na nasz węgiel - będzie spadał:

"W kolejnych pięciu latach nowe źródła będą nadal wypierały generację węglową i uwzględniając nawet spodziewany przyrost zużycia, produkcja skurczy się o następne 5 TWh. Każde zmniejszenie wytwarzania energii z węgla kamiennego o 1 TWh oznacza spadek popytu o ok. 0,5 mln ton. W energetyce w najbliższych dziesięciu latach popyt spadnie więc o 12–15 mln ton, kolejne 5 mln to efekt niższego popytu klientów indywidualnych. Łączne zmniejszenie zapotrzebowania to prawie 20 mln ton"

https://www.parkiet.com/Surowce/306059991-Prognozy-PSE-dla-wegla.html

Zostaje też kontrowerysjna kwestia importu węgla, z Rosji, USA a nawet z Wenezueli. Oczywiście kopalnie chciałyby zakazać importu, byłoby to jednak działanie... szkodliwe dla nas. Węgiel importowany jest bowiem nie bez powodu, jest po prostu tańszy i... lepszy jakościowo od naszego. A dzieje się tak, ponieważ importujemy węgiel wydobywany odkrywkowo, dużo niższym kosztem, niż wydobywany u nas węgiel z kopalni głębinowych. A jak udowodnił to Instytut Chemicznej Przeróbki Węgla w Zabrzu, węgiel z importu ma też niższą zawartość siarki i popiołów...

https://wysokienapiecie.pl/489-import-wegla-z-rosji-ustawy/

Wybór jest więc prosty: albo wydobywamy nasz, drogi i zasiarczony węgiel, który za kilkanaście lat będzie odkładany na hałdy (w zasadzie już jest...) albo powiemy wreszcie: "a na cholerę to nam" i na poważnie zajmiemy się dekarbonizacją naszej energetyki. Czas ucieka.

Tym bardziej, że i na świecie warunki dla węgla stają się coraz mniej korzystne. Chiny, największy konsument węgla, zadeklarował całkowite odejście od tego surowca do 2060 roku. I choć to "tylko" deklaracje a do 2030 roku Chiny mogą wręcz zwiększyć emisje CO2, to warto pamiętać, że inwestują też ogromne środki w OZE oraz w energetykę jądrową.

Właściwie, to już od 2010 roku zużycie węgla w Chinach jest dość stabilne:

image

źródło: https://ziemianarozdrozu.pl/artykul/4304/najwieksi-emitenci-co2-przeglad

Spada również popyt na węgiel w USA, Japonii, Rosji, Niemczech. Rośnie w Indiach i w Azji SE. I choć Indie również inwestują ogromne środki w OZE, to jednak mają też przeogromne zasoby węgla i to leżącego bardzo płytko. Są więc dosłownie w rozkroku, dzięki kopalniom odkrywkowym mogą mieć tanią energię, ale kosztem zanieczyszczenia środowiska porównywalnego a nawet większego od Chińskiego.

Wykop Skomentuj152
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Gospodarka