35 obserwujących
640 notek
739k odsłon
  7203   0

Węglowe prawdy, półprawdy i kłamstwa.

My tymczasem fedrujemy drogi i coraz droższy węgiel z głębinowych kopalni, wykorzystując do cna rezerwy, które według PIG, NIK i innych niezależnych instytucji skończyć się mają za 20-30 lat. Gdy na węgiel znów przyjdzie koniunktura może się okazać, że nie mamy czego sprzedawać...

Oczywiście nie twierdzę, że mamy zamknąć wszystkie kopalnie i nagle przestawiać naszą energetykę opartą w 90% na węglu na nowe tory atomu i OZE. Nie, nie twierdzę tak, bo to by była głupota. Po pierwsze możliwość zaspokojenia naszych potrzeb energetycznych przez OZE to na razie kilkanaście, góra kilkadziesiąt procent. Po drugie nawet w połączeniu z czterema, cholernie drogimi i kontrowersyjnymi atomówkami da to może z 50% zapotrzebowania. Po trzecie przy nowoczesnych technologiach węgiel można spalać nawet z 40% wydajnością i znaczną redukcją zanieczyszczeń (ale możliwość wychwytu CO2 to, jak narazie mrzonka).

Twierdzę natomiast, że powinniśmy tę drogę zacząć. Opracować program powolnego, obliczonego na dekady wygaszania górnictwa. Program uwzględniający edukację i zamrażanie kierunków górniczych na uczelniach, by nowe pokolenia górniczych nie trafiały na studnię bezrobocia. Program likwidowania dopłat do energetyki konwencjonalnej i wspierania energetyki rozproszonej.

5. Argument piąty: "importowany węgiel jest gorszej jakości"

Tu przytoczę tylko opinię dyrektora Instytutu Chemicznej Przeróbki Węgla z Zabrza: "to było niewykonalne zadanie. Nie ma takich parametrów technicznych, które pozwoliłyby wyeliminować węgiel rosyjski i nie uderzałyby jednocześnie w polski - mówi w rozmowie z WysokieNapiecie.pl dr hab. Piotr Sobolewski, dyrektor IChPW. - Przyrody i fizyki się nie oszuka."

http://wysokienapiecie.pl/energetyka-konwencjonalna/499-kto-wyjdzie-zwyciesko-z-bitwy-o-normy-dla-wegla

Swoją drogą to zastanawiające, że nie mieliśmy norm jakościowych... a ich wprowadzenie musi być bronione:

"Tu nie chodzi tylko o import, chodzi o przyszłość węgla jako paliwa w Polsce. Jeśli dziś nie wprowadzimy norm jakości, to coraz więcej miast będzie szło w ślady Krakowa i w ogóle zakazywało palenia węglem w gospodarstwach domowych."

A rynek detaliczny to ostatnia deska ratunku dla branży...

No i na koniec, choć podobno leżącego się nie kopie do wysokich kosztów wydobyciu, uporczywie utrzymującej się dekoniunktury na światowych rynkach, pełzającej w ślimaczym tempie światowej gospodarki, rozwoju OZE muszę też wspomnieć o niekorzystnej dla branży węglowej polityce.

To jednak zbyt szeroki temat na jedną notkę...

 

 

 

 

 

 

 

 

Lubię to! Skomentuj45 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale