Blog
Środowiskowiec
threeme
threeme ciekawy świata sceptyk
5 obserwujących 323 notki 301380 odsłon
threeme, 15 lipca 2017 r.

Ochrona przyrody: biernie, czy czynnie?

222 13 1 A A A

Pomysł tej notki zrodził się z wielu dyskusji na Salonie, w których poruszano wątek ochrony przyrody tak w ogóle, jak i w kontekście Puszczy Białowieskiej. Czy - między innymi - Puszczę Białowieską chronić czynnie, czy też biernie? Minister Szyszko uważa, że Puszczę trzeba chronić czynnie, tak jak zresztą całą Polską przyrodę. Niestety, dyskwalifikuje go to jako ministra - dawniej - ochrony środowiska a obecnie ministra środowiska. Żeby jednak to wyjaśnić trzeba się cofnąć o jakieś jedenaście tysięcy lat. To właśnie wtedy z terenu naszego kraju wycofał się lodowiec a na jego miejsce zaczął wkraczać las, który też przez tysiące lat się zmieniał - w zależności od aktualnych warunków klimatycznych udział drzew liściastych i iglastych spadał lub wzrastał. Tylko w niektórych miejscach, ograniczonych warunkami miejscowymi, na przykład w pradolinach, występowały obszary trawiaste.

Tak było do momentu zasiedlenia naszych ziem. Kiedy dokładnie to się odbyło, nie wiem, nie jestem historykiem, ale na potrzeby notki zakładam, że pierwsze zasiedlenie obszaru Polski odbyło się dziesięć tysięcy lat temu. Oczywiście w tamtych czasach człowiek nie miał tak dużego wpływu na środowisko, jak dziś, jednak i wtedy poprzez polowania i zbieractwo jakiś ślad w przyrodzie zostawał. Później, po pojawieniu się na naszych ziemiach ludów zaznajomionych z rolnictwem ten wpływ znacznie wzrósł, lasy w tym czasie bardzo, bardzo powoli ustępowały terenom uprawnym, zmiany te mocno przyśpieszyły tysiąc lat temu a od ostatnich pięciuset lat zmieniliśmy krajobraz naturalny naszego kraju w sposób diametralny. Lasy ustąpiły terenom rolniczym, a te resztki, które się ostały do okresu międzywojnia (kiedy historycznie mieliśmy najmniejszy udział lasów) w znacznej części były już lasami sztucznymi. Z dwoma, trzema wyjątkami, wśród których Puszcza Białowieska jest najważniejsza. Tak, prawdą jest, że człowiek w PB gospodarował. Prawdą jest, że miał wpływ na jej kształt. Nie zmienia to jednak faktu, że wpływ ten był w stosunku do reszty lasów Polski jak i zwłaszcza Europy bardzo niewielki, wręcz śladowy. Ograniczał się, aż do XX wieku do okresowych królewskich polowań (królowie nie polowali wszak każdego roku) oraz do wypasania świń i bydła na obrzeżach puszczy. Oczywiście dochodziło też do wycinek, było one jednak bardzo ograniczone - w końcu Puszcza była pod ochroną królów - i z pewnością w tamtych czasach nikt nie zaprzątał sobie głowy ponownym zalesianiem.

A to właśnie wtórne, sztuczne, zalesienia są dla Puszczy gorsze nawet od samych wycinek. Jeśli dawniej kawałek wyciętej Puszczy zostawiano odłogiem, to po kilkudziesięciu, najwyżej stu latach Puszcza sama się "leczyła". Naturalne odnowienia skutecznie odradzały Puszczańskie lasy a brak ludzkiej ingerencji w ten proces był gwarancją ciągłości pierwotności Puszczy, w której życie i śmierć są niezbędnym elementem skomplikowanej sieci zależności.

Piszę te, być może dla wielu, "oczywiste oczywistości" by przypomnieć, że często musimy decydować co do działań w ochronie przyrody. Generalnie,  w dużym uproszeniu tam, gdzie był las, w dodatku tak cenny, jak Puszcza Białowieska, tam las powinien być dalej. A las naszej ochrony nie potrzebuje, wręcz przeciwnie, gdyby nas zabrakło las szybko odzyskał by "swoje" terytoria. Obserwuje się to często na nieużytkowanych łąkach, które szybko (nawet w skali ludzkiego życia) zamieniają się w lasy. Wystarczy więc w nich ochrona bierna.

Jednak Puszcza Białowieska to nie tylko lasy. Są tu dawne sioła, są tu śródleśne łąki, są tu nawet tereny słabo uprzemysłowione, jak sieć kolejek wąskotorowych i ich infrastruktura. W tych miejscach są stanowiska roślin nieleśnych, które również są cenne.

Tu trzeba więc Puszczę chronić w sposób czynny, wręcz walcząc z lasem. Oczywiście ktoś mógłby zapytać jaki jest w tym sens, skoro gdyby nie było ludzi, te siedliska szybko by ustąpiły miejsca lasom? Pytanie to pozostawiam otwartym, jednak poza nim nie ulega wątpliwości, że miejsca te podnoszą bogactwo gatunkowe Puszczy i że warte są ochrony.

Bez nas, bez naszego rolnictwa znikłoby z Polski wiele gatunków drzew, kwiatów, ptaków żyjących w siedliskach otwartych, rolniczych. Jest jednak jedno ale: dotyczy to rolnictwa, jakie wielu z nas pamięta z dzieciństwa a obecne pokolenie może już wcale nie doświadczyć. Małe pola poprzecinane szerokimi miedzami, okresowo zalewane łąki czy też zadrzewienia śródpolne i małe oczka wodne coraz szybciej ustępują miejsca coraz większym gospodarstwom rolnym. Niewielkie pola łączy się w coraz większe, miedze likwiduje a stawy i podmokłe łąki osusza. Z korzyścią dla coraz większej intensywności rolnictwa, z ogromną szkodą dla naszej przyrody.

Opublikowano: 15.07.2017 16:51.
Autor: threeme
Skomentuj Obserwuj notkę Napisz notkę Zgłoś nadużycie
NEWSY - TOP 5

O mnie

1. Nie uznaję dogmatu nieomylności autorytetów. To też ludzie. 2. Nie uznaję śmierci jako ochrony przed krytyką. Szanuję zmarłych, ale to nie oznacza immunitetu przed krytyką. 3. Nie uznaję prawd objawionych - np zawartych w Biblii. 4. Niechętnie stosuję cenzurę i banowanie, ale są wyjątki, jak obrażanie czy trollowanie. 5. Będę sukcesywnie wprowadzał zasady dyskusji racjonalnej. Wszelkie argumenty odwołujące się do emocji, odmawianie komukolwiek prawa do wypowiedzi, grożenie, obrażanie, insynuowanie, ewidentne kłamstwa będą zostawiane, ale piętnowane. To dotyczy też i mnie! 6. Nie jestem wszystkowiedzący! 7. Nie jestem nieomylny! 8. I wy też nie jesteście:)

Ostatnie notki

Obserwowane blogi

Najpopularniejsze notki

Ostatnie komentarze

  • a googla to chyba potrafisz używać?
  • Podoba? Nie, ale jak tu odmówić sobie tej odrobinki złośliwości? :P
  • to mała prowokacja byla...

Tematy w dziale Rozmaitości