Blog
Środowiskowiec
threeme
threeme ciekawy świata sceptyk
21 obserwujących 493 notki 481160 odsłon
threeme, 13 stycznia 2018 r.

Serial "Stu" - Potwierdzenie ery rewelacyjnych produkcji...

767 5 1 A A A

W mojej poprzedniej notce ktoś napisał, że jesteśmy obecnie w nowej erze seriali, zarówno jeśli chodzi o rozmach, jak i o jakość nowych produkcji. I wydaje się, że miał rację, parę dni temu trafiłem na tytuł zupełnie mi nie znany, wcale nie reklamowany. Jest to serial "100"

Już sama fabuła wydaje mi się dość oryginalna, nie natrafiłem wcześniej na wykorzystane tu niektóre motywy, są świeże pomysły, przedstawione w ciekawy sposób. Ale od początku: "Stu" rozpoczyna się jakieś dwieście lat w przyszłości, na stacji kosmicznej powstałej po ewakuacji ziemian w czasie nowej wojny światowej zakończonej masowym użyciem broni atomowej. Stacja ta powstała poprzez nie do końca dobrowolne połączenie się dwunastu oddzielnych stacji należących do dotychczasowych rywalizujących światowych mocarstw w jeden twór. Nie była to decyzja wynikająca z przyczyn pokojowych, ale konieczność - każda ze stacji oddzielnie nie miała dość zapasów i energii, by ludzkość mogła przeżyć na nich, dopiero połączenie wszystkich mogło to zapewnić.

image

Niestety, po kilku dekadach okazało się, że i połączenie nie wystarcza, rozrastająca się populacja stacji oraz starzenie się urządzeń na niej doprowadza do narastającej lawiny usterek systemu podtrzymywania życia, co z kolei wymusza brutalne prawo: możliwość posiadania tylko jednego dziecka na rodzinę i karanie

wyrzucaniem w kosmos za najbłahsze przewinienie, w tym nawet za obrazę Kanclerza, mającego z Radą władzę niemal absolutną. Mimo tak drastycznych środków życie na stacji jest względnie normalne, choć wiele problemów jest tematem tabu a w kilkuset osobowej społeczności najmniejsza iskra doprowadza do konfliktów. Usterki na stacji z czasem jednak narastają tak bardzo, że system podtrzymania życia pada całkowicie, produkcja tlenu ustaje a jego zapasy wystarczą zaledwie na kilka miesięcy... choć im mniej osób, tym ten czas będzie dłuższy, więc Rada i Kanclerz szybko wpadają na dość ryzykowny pomysł pozbycia się setki młodocianych przestępców (skazani po osiemnastym roku życia z automatu skazywani są na śmierć przez wyrzucenie w kosmos).  Młodziaków pakuje się do starego, niemal stuletniego lądownika kosmicznego i wysyła na skażoną Ziemię. Jest to niemal równoznaczne z wyrokiem śmierci - lądownik jest stary, a Ziemia skażoną, jednak mimo wszystko, dość poturbowanej młodzieży udaje się lądowanie przeżyć.

Szybko odkrywają, że nasza planeta, owszem jest skażona, ale nie aż tak bardzo - w najgorszych miejscach jest jak obecnie w Fukushimie, w tych lepszych jak w Czarnobylu a w najlepszych "miejscówkach" ziemia się oczyściła - większość pierwiastków promieniotwórczych groźnych dla zdrowia ma czas połowicznego rozkładu właśnie w okolicy dwustu, trzystu lat.

image

Co robi młodzież pozbawiona kontroli dorosłych, zwłaszcza tak surowej i brutalnej, jak na stacji? Oczywiście odreagowuje, bawi się, korzysta ze wszelkich uciech życia. I tak też jest w tym przypadku, przez pierwsze kilka dni od rozbicia się promu kosmicznego ze skazaną młodzieżówką. Nie są to, mówiąc oględnie aniołki, ale też nikt z nich nie jest do końca zły, w każdym jest coś dobrego, co musi poczekać na "wyzwolenie". A w tych dobrych, czy też w tym przypadku "nieco lepszych" tkwi zalążek zła, wyzwalany w momentach stresu, zagrożenia życia. Takie podejście do tematu dobra i zła szalenie mi się w filmach, książkach i serialach podoba, uważam, że w każdym z nas tkwi i dobro i zło. Po jakimś czasie jednak takie ujęcie mnie znudziło, serial każdy zły wybór bohaterów stara się jakoś wytłumaczyć a przecież w społeczeństwie, bardzo rzadko, ale jednak zdarzają się osobniki do szpiku złe, tak po prostu, bez żadnej przyczyny. Nikt przecież nie szuka usprawiedliwienia dla zbrodniarzy wojennych, seryjnych morderców, czy gwałcicieli. Więc relatywizm dobra i zła, to, że czasem nawet ze złych uczynków może wynikać dobro odpowiadało mi w pierwszym sezonie, przez początkowe szesnaście odcinków, obecnie jestem w trakcie drugiego i mnie to już znudziło. Chyba jednak scenarzyści zdali sobie i z tego sprawę, bo fabuła wydaje się podążać nowymi torami...

Jak z dobra może wyniknąć zło a ze zła dobro? Przyznaję, że ciężko znaleźć mi przykłady z życia, znam jedynie parę paradoksów o których gdzieś czytałem, jak paradoks ratowania dziewczynki, której noga utknęła w zwrotnicy na torach kolejowych a jej uratowanie możliwe jest tylko poprzez ruszenie zwrotnicy, co jednak może wywołać wykolejenie się pociągu z wieloma pasażerami. Co jest ważniejsze, ta jedna dziewczynka, czy wiele setek pasażerów? To oczywiście przykład z pamięci, nie wiem, czy dokładnie tak to wyglądało. No i to "tylko" rozważania filozoficzne...

W serialu pokazany jest inny przykład, jak z dobrych intencji może wyniknąć czyste zło. Jest tam ośmioletnia dziewczynka, sierota, której rodzice zostali skazani na wyrzucenie w kosmos przez kanclerza za jakąś drobnostkę. Dziewczynka ta nienawidzi więc z całego serca kanclerza, zresztą jak wszyscy rozbitkowie, którzy zostali skazani przez niego. Gdy podczas bezsennej nocy dziewczynka ta pyta się starszych, jak radzą sobie ze strachem jeden z nich odpowiada jej, że wyobraża sobie, że pokonuje potwory w walce, zabija je (taką radę kiedyś usłyszał od matki). Gdy okazuje się, że w grupie jest syn znienawidzonego kanclerza dziewczynka, nie do końca zdając sobie sprawę z uczynku, zabija syna kanclerza, wbijając mu w czasie rozmowy nóż w szyję.

Opublikowano: 13.01.2018 20:50. Ostatnia aktualizacja: 13.01.2018 21:20.
Autor: threeme
Skomentuj Obserwuj notkę Napisz notkę Zgłoś nadużycie
NEWSY - TOP 5

O mnie

1. Nie uznaję dogmatu nieomylności autorytetów. To też ludzie. 2. Nie uznaję śmierci jako ochrony przed krytyką. Szanuję zmarłych, ale to nie oznacza immunitetu przed krytyką. 3. Nie uznaję prawd objawionych - np zawartych w Biblii. 4. Niechętnie stosuję cenzurę i banowanie, ale są wyjątki, jak obrażanie czy trollowanie. 5. Będę sukcesywnie wprowadzał zasady dyskusji racjonalnej. Wszelkie argumenty odwołujące się do emocji, odmawianie komukolwiek prawa do wypowiedzi, grożenie, obrażanie, insynuowanie, ewidentne kłamstwa będą zostawiane, ale piętnowane. To dotyczy też i mnie! 6. Nie jestem wszystkowiedzący! 7. Nie jestem nieomylny! 8. I wy też nie jesteście:)

Ostatnie notki

Obserwowane blogi

Najpopularniejsze notki

Ostatnie komentarze

  • @noo Przede wszystkim w Londynie zakazano spalania węgla...
  • @noo Dlaczego akurat nad część Polski? Po drodze jest Polska zachodnia, gdzie...
  • @Coś Strasznego "Nie przypadkowo  największy problem ze smogiem mają stolica Meksyku czy...

Tematy w dziale Kultura