31 obserwujących
542 notki
561k odsłon
2894 odsłony

Przerażający raport Światowej Organizacji Meteorologicznej!

Wykop Skomentuj120

Rok 2018 był na świecie czwartym najcieplejszym rokiem w historii obserwacji meteo(1), z odchyleniem temperatury od średniej (2) około 0.9C względem lat 1850 - 1900:

image

Temperatura rośnie coraz szybciej, nawet już zwykle ochładzające czynniki, takie jak zjawisko La Nina(3), czy erupcje wulkaniczne nie osłabiają widocznie tego coraz silniejszego trendu.

I jak już pisałem o klimacie decyduje wiele czynników, "przeciągających linę" w różne strony, jednak większość z tych czynników powinno obecnie prowadzić do ochłodzenia, nie ocieplenia. Ani obecna faza cyklu Milankovica(4), ani spadająca od 1950 roku aktywność Słońca, ani też niska aktywność wulkaniczna (5) nie sprzyja ociepleniu a powinna wręcz prowadzić do ochłodzenia.

Tylko jeden czynnik klimatyczny stale rośnie od 1850 roku, czyli od czasów Rewolucji Przemysłowej, czyli zawartość w atmosferze gazów cieplarnianych. Rośnie koncentracja nie tylko dwutlenku węgla z przemysłu, ale też metanu i podtlenku azotu z rolnictwa i osuszania bagien i torfowisk. Pojawiły się też w atmosferze nowe, sztuczne i nie występujące wcześniej w atmosferze gazy cieplarniane takie jak halogenki.Jednak to dwutlenku węgla dodajemy najwięcej i to ten gaz (obecnie) ma największy udział we wzroście temperatury. Dlatego też jego koncentrację mierzy się w tysiącach stacji pomiarowych na świecie:

image

Wzrost stężenia dwutlenku węgla w atmosferze. Wahania roczne wynikają z globalnych, sezonowych, cykli wegetacji.

Wraz ze wzrostem globalnej temperatury rośnie też światowy poziom mórz(6) i to coraz szybciej:

image

Obecne tempo wzrostu to ok. 3cm na dekadę. Mało? To 30cm na stulecie! I przyśpiesza!

Jednak temperatura powietrza to tylko niewielki wycinek systemu klimatycznego. Znacznie ważniejsze i niepokojące są pomiary całościowe energii w systemie klimatycznym, czyli uwzględniające topnienie lodu (topnienie lodu pochłania bardzo dużo energii cieplnej z powietrza) oraz pomiary temperatury oceanów, w tym też na dużych głębokościach. Dlaczego - naukowców i mnie - wyniki tych pomiarów coraz bardziej niepokoją? Ano dlatego, że pokazują coraz szybsze gromadzenie energii w układzie, energii, która coraz mocniej będzie wpływać na wzrost temperatury zgodnie z prawem Stefana - Boltzmana:

image

Wraz z ociepleniem maleje ilość lodu na planecie, co ma ogromne konsekwencje dla klimatu, lód działa jak gigantyczne lustro odbijające promienie Słoneczne:

image

Wykres pomiarów objętości lodu morskiego Arktyki, dane satelitarne od 1979 roku, http://psc.apl.uw.edu/research/projects/arctic-sea-ice-volume-anomaly/

Objętość lodu (paku) w Arktyce mówi więcej o zmianach, niż wykresy pomiarów zasięgu lodu lub jego grubości. Cienki lód może zajmować bowiem przez jakiś czas większy obszar, choć i zasięg lodu się zmniejsza:

image

Maleje też grubość paku lodowego, praktycznie zniknął lód wieloletni, gruby na 5m, nie ma go. Zostało trochę lodu dwuletniego, grubego na 2-3m, ale coraz bardziej dominuje lód jednoroczny, najcieńszy, do 1m grubości (to są dane dla marca, kiedy lód jest najgrubszy!):

image

Taki jednoroczny lód jest niezwykle wrażliwy na zmiany sezonu topnienia, który w Arktyce trwa od mniej więcej połowy kwietnia - początku maja. Każdy sezon w Arktyce jest inny, czasem wszystko sprzyja topnieniu (układ wiatrów, zaciąganie mas powietrza, zachmurzenie, fale łamiące i kruszące lód), jednak lód wieloletni, gruby na ponad 3m był praktycznie niewrażliwy na tę sezonową zmienność. Lód jednoroczny jest bardzo wrażliwy na topnienie nawet przy niesprzyjającym mu sezonie.

Im więcej lodu jednorocznego, tym bardziej wrażliwa i mniej odporna jest Arktyka!

Jeszcze kilka lat temu zwiększał się zasięg lodu pływającego w Arktyce, co było wykorzystywane przez sceptyków ocieplenia klimatu. Na nic były tłumaczenia naukowców, że było to - najprawdopodobniej - efektem spływu chłodnych wód z topnienia głównej czapy lodowej Antarktydy i trend ten, tak przewidywali klimatolodzy, się odwróci. Po kilku latach okazało się, że mieli rację:

image

(grudzień w Antarktyce jest szczytem lata)

Światowy monitoring lodowców z satelitów też pokazuje stały trend ubytku ich masy od kilku już dekad:

image

Ale co tam pomiary, przecież "sceptycy" często uważają, że są zmanipulowane. Porównajmy więc archiwalne zdjęcia najważniejszych światowych lodowców ze stanem obecnym:

Lodowiec Chacaltaya, Peru

image

Columbia i Arapaho:

image

Lodowiec Morteratch, Szwajcaria:

image

Lodowiec Suretta, Alpy Włoskie:

image

Lodowiec Briksdal, Norwegia:

image

Co może obchodzić Kowalskiego zanik lodowców w Alpach? Cóż, oprócz ujawniania ciał sprzed dekad a nawet tysiącleci, topniejący lód ma ogromny wpływ na same góry i na gospodarkę, nawet na skalę kontynentu. I choć lodowce górskie mają zbyt mało wody w sobie, by w istotny sposób podwyższyć poziom mórz, to odgrywają ogromnie ważną rolę w stabilizowaniu letnich przepływów bardzo ważnych dla żeglugi rzek Europy zachodniej. Ren, Dunaj i inne wielkie rzeki bez lodowców górskich będą dużo mniej odporne na letnie susze, co będzie miało duży wpływ na gospodarkę tych intensywnie wykorzystywanych rzek.

Wykop Skomentuj120
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Rozmaitości