31 obserwujących
582 notki
639k odsłon
2842 odsłony

Polityczna walka na... gów.no...

Wykop Skomentuj223

Pięć lat temu, w 2014 r., gdy zaczynałem blogowanie w jednej mojej notce napisałem:

"Chociaż sieć kanalizacyjna powstaje u nas w ślimaczym tempie, pomimo wsparcia z UE (ach ta biurokracja), to stan sanitarny naszych rzek ulega stopniowej poprawie. Nadal jednak stopien skanalizowania kraju jest dalece niewystarczający a rzeki mają najczęściej IV i V klasę czystości."

Tezę tę starałem się udowodnić tym zdjęciem:

image

To jeden z wielu wylotów ścieków, jakie wtedy (nie wiem, jak jest dzisiaj, ale wątpię, by ta sytuacja nadal trwała) funkcjonowały w Warszawie. Wcale nie największy.

Minęło pięć lat, zmodernizowano Czajkę, zbudowano pod Wisłą kolektor dostarczający do niej ściek i stan sanitarny Wisły powoli się poprawiał. I to jest właśnie katastrofa - na straty poszły całe lata powolnego oczyszczania się rzeki.

Każda rzeka ma zdolność samooczyszczania się, im jest "dziksza" tym lepiej radzi sobie z zanieczyszczeniami: roślinność porastająca brzegi i dno zatrzymuje i pochłania sporą część zanieczyszczeń, jednakżadna rzeka nie zdoła się oczyścić, jeśli każde kolejne miasteczko i wieś doda do jej nurtu "coś własnego" Budowa setek oczyszczalni ścieków w ostatniej dekadzie znacznie poprawił stan Wisły.

Zmierzam do tego, że w tym sensie, w sensie zaprzepaszczenia dorobku kilku lat powolnej poprawy rzeki to jest katastrofa ekologiczna.

Jednak z drugiej strony jest to też powrót do tego, co było raptem kilka lat temu - i to też nie do końca, skala wycieku z uszkodzonego kolektora jest mniejsza niż ładunek zanieczyszczeń zrzucanych do Wisły do mniej więcej 2014 roku. Zrzucanych całą dobę przez cały rok przez kilka lat - a nie przez miesiąc, jak to obecnie będzie miało miejsce (najprawdopodobniej, oby jak najkrócej)

Trzeba więc zachować zdrowy rozsądek: kłamią i ci politycy, którzy wyolbrzymiają skutki awarii i skrajnie głupio porównują ją do Czarnobyla (śmierć tysięcy, skażenie ogromnych przestrzeni Ukrainy), jak też kłamią politycy próbujący skutki tej awarii umniejszyć.

Z tym, że awaria ta ma niepomiernie większe skutki dla człowieka -  ucierpi gospodarka związana z rzeką, wypoczynek, rybołóstwo - niż dla przyrody.

Bowiem chociaż ładunek ścieków trafiających do Wisły jest ogromny (jak ktoś na Salonie już policzył jest to około 1% przepływy), to i tak już po kilku kilometrach zanieczyszczenia te ulegną dużemu rozcieńczeniu i częściowej neutralizacji. Z powodu połączenia niekorzystnych czynników: bardzo niskiego przepływu>wysokiej koncentracji zanieczyszczeń, wysokiej temperatury i co za tym idzie niskiej zawartości tlenu w rzece dojdzie - najprawdopodobniej - na przestrzeni (to moje przypuszczenia) na długości kilku kilometrów do śnięcia ryb, jednak już na wysokości Nowego Dworu efekty katastrofy (powinny być) praktycznie zerowe.

Co innego jednak gospodarka. Do wody dostają się też paskudne bakterie kałowe, jak E.Coli, które mogą być już groźne dla zdrowia nawet w niskich stężeniach. A z tego powodu stracą gospodarczo ludzie żyjący z Wisły: właściciele wypożyczalni, gospodarstw agro, wędkarze...

Nawet jeśli będzie to reakcja przesadzona na skutek podgrzewania atmosfery przez media i polityków to lepiej dmuchać na zimne IMO...

Jedno tylko jest pewne: im szybciej uda się awarię naprawić tym lepiej i dla przyrody i dla ludzi żyjących z Wisły. Dlatego i władze Warszawy i władze krajowe powinny razem usiąść i zastanowić się co robić. A nie wzajemne przepychanki...

Wykop Skomentuj223
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Rozmaitości